Kokosowa woda | OGX | COCONUT WATER | szampon i odżywka do włosów nawilżająco-odżywcze

by - kwietnia 13, 2018

   Kosmetyki do włosów OGX (Organix) kusiły mnie już od dłuższej chwili. Zakupy odkładałam głównie ze względu na ich cenę, która może i nie jest zbyt wygórowana (ok. 35 zł za 385 ml w przypadku szamponów i odżywek) jednak to zdecydowanie 'wyższa' półka patrząc na moje kosmetyczne wybory. Czekałam na dobrą promocję cierpliwie i... się doczekałam. Kupiłam kilka produktów a dziś, zapraszam Was na pierwszą dwójkę, po którą to sięgnęłam nęcona obietnicą zapachu. 


Lekka formuła bogata w wapń, potas oraz proteiny. Posiada wyjątkowe właściwości nawilżające dzięki dodatkowej zawartości olejku kokosowego. Zapewnia włosom naturalny blask, siłę, sprężystość oraz ochronę przed ponownym przesuszeniem.


Opakowania obu produktów zdecydowanie wyróżniają się na półkach. Butle są pękate mimo swojej sporej pojemności. Za dozowanie odpowiada klasyczny otwór, który nie jest ani za duży ani za mały. Jednak w przypadku gęstego szamponu wymaga to odrobiny siły, szczególnie gdy opakowanie dobija dna a 'okrągła' zakrętka nie pozwala na postawienie butelki do góry nogami. Niby trudno traktować to jako wielką wadę z drugiej strony jest to odrobinę... upierdliwe.

To co łączy oba kosmetyki to ich zapach. A pachną niesamowicie! Jeśli jesteście fankami słodkiego i jednocześnie lekko orzeźwiającego aromatu wody kokosowej z pewności będziecie ukontentowane sięgając po ten duet. W mojej przypadku jednak jest ten problem, że o ile zapach kokosa lubię tak szybko zaczyna mnie męczyć więc musiałam sobie codzienne mycie głowy urozmaicać innymi kosmetykami bo szybko owa woń zaczynała mnie męczyć.


Jeśli mowa o działaniu od dawna powtarzam, że w przypadku szamponów wymagam przede wszystkim dobrych właściwości oczyszczających przy jednoczesnej łagodności. Nie wymagam cudów, mimo wszystko znaleźć szampon, który obie właściwości w sobie połączy i sprawdzi mi się w codziennym myciu nie jest tak łatwo jak mogło by się wydawać. Czy OGX podołał? Tak. Dobrze oczyszcza, jednak nie pozostawia skóry 'skrzypiącej', nie przesusza, nie podrażnia. Jest bardzo gęsty co przekłada się na jego wydajność i pieni się jak wściekły. Niemniej uważam, że to raczej ten kosmetyk, który lepiej sprawdzi się przy odrobinę rzadszym myciu lub w przypadku osób z przetłuszczającą się skórą głowy. W przypadku przesuszeń czy nadwrażliwości mimo wszystko mógłby okazać się zbyt mocny. Jego działanie na włosy jest nijakie - ani nie sprawia, że wyglądają lepiej czy są przyjemniejsze w dotyku z drugiej strony nie plącze ich i nie przesusza.

Odżywka ma lekką, kremową formułę. Po nałożeniu na włosy dobrze się ich 'trzyma'. Efekty? Przyzwoite. Włosy są miękkie, gładkie i sypkie. Nie obciąża moich cienkich włosów chociaż wolałabym by mocniej je dociążała. Mam wrażenie, że posiadaczki typowego 'sianka' raczej zmuszone będę wspomagać się po jej użyciu czymś z większym dodatkiem silikonów, szczególnie, jeśli zależy Wam na mocnym wygładzeniu i ułatwieniu w rozczesywaniu włosów. Moje włosy zdecydowanie nie należą do zbyt problemowych (zaprzestanie ich farbowania było moją najlepszą włosową decyzją w życiu, serio!) i nie wymagam od odżywek czy masek cudów jednak czuję tu lekki niedosyt.

Konkluzja. Gdybym sięgnęła po te kosmetyki w ich cenie regularnej raczej plułabym sobie w brodę. Patrząc na nie przez pryzmat ceny promocyjnej (12 zł za sztukę) oceniam je jako przyzwoite chociaż raczej nie spodziewam się by zagościły u mnie ponownie. 




You May Also Like

1 komentarze

  1. Zdecydowanie z tych dwoch kosmetykow u mnie lepiej jednak sie sprawdza szampon, choc zazwyczaj uzywalam go tylko po silowni ;)

    OdpowiedzUsuń