Odkrycia 2017 | subiektywny przegląd najlepszych kosmetyków, które poznałam w zeszłym roku

stycznia 03, 2018

    Rok temu na blogu zagościł post w którym pokazałam Wam odkrycia i wielkie powroty w 2016. Tym razem forma ciut inna, mianowicie pokażę tylko co ciekawego odkryłam w roku ubiegłym i do czego sama z przyjemnością wrócę. Lub już wróciłam. Zapraszam Was na podsumowanie roku 2017.


   Demakijaż. Pod znakiem Vianka oczywiście. Odżywcze mleczko do demakijażu nie może być tu pominięte ale moim niekwestionowanym numerem jeden zdecydowanie jest ich łagodzący olejek do demakijażu. Uwielbiam bogate w formule kosmetyki,  które rozprawiają się z codziennym makijażem błyskawicznie. Tak też jest w tym przypadku. Oba kosmetyki na dodatek pachną pięknie, są naturalne i nie kosztują majątku. Olejek już gości w moim pudle z zapasami więc...to dla niego najlepsza pochwała ;)


   W zeszłym roku (jak dziwnie mi się to piszę patrząc na fakt, że mamy godzinę dwunastą stycznia pierwszego :P) marka Lirene wypuściła na rynek maski algowe na raz. Które to przypomniały mi jak bardzo maski algowe lubię. Taka forma na dłuższą metę jest średnio opłacalna ale żeby je poznać albo (jak w moim przypadku) po prostu je sobie przypomnieć to strzał w dziesiątkę. 

   Peeling enzymatyczny i maska oczyszczająca w jednym? Perfecta! Ten kosmetyk tak przypadł mi do gustu, że czym prędzej kupiłam kolejne opakowanie, które... wypadło mi z rąk na kafelki i roztrzaskało się w drobny mak :( Smutek i żal ale... to zdecydowanie nie moja ostatnia z nim przygoda i będę polować na kolejny egzemplarz.


   Kolejny Vianek. Tym razem ich normalizujący tonik-wcierka. Używam obecnie trzecie opakowanie a czwarte czeka w pudle z zapasami. Pod względem działania nie ma do niego zastrzeżeń żadnych a moje włosy przy regularnym wcieraniu rosną jak na drożdżach. Zastrzeżenie co do opakowania (niefunkcjonalne psikadło) producent naprawił i ostatni kupiony przeze mnie egzemplarz na już atomizer jak na wcierkę przystało.

   Żel nagietkowy nowej kosmetycznej marki Gaja zaskoczył mnie swoją uniwersalnością. To produkt do twarzy, ciała i włosów o przyjemnym, niedrażniącym aromacie miodu. Używam go z przyjemnością :)


   Kapryśną mam głowę i znalezienie fajnego szamponu to u mnie nie lada wyzwanie. Milczeniem pominąć nie mogę jednak szamponu z olejem arganowym Iceveda. To produkt idealny- jednocześnie łagodny i skuteczny. W temacie tej samej firmy chwalić będę też ich emulsje do włosów. Ta ze zdjęcia to wariant z różą ale jeszcze bardziej polubiłam tę z maliną i to pewnie do niej w przyszłości wrócę (bo dodatkowo nadawała moim włosom objętości). Niemniej i różana była mocnym zawodnikiem i warto zwrócić na nią uwagę.


   Tanie i dobre? Masło do ciała Farmona. Na dodatek pachnie przepięknie *-* A przy zapach pozostając nie mogę zapomnieć o peelingu Iceveda. Za którego zapachem już tęsknie i nie omieszkam do niego wrócić w tym roku ;)


   Jestem ciekawa czy znacie któryś z powyższych produktów i jakie są wasze opinie. A może podzielicie się waszym największym kosmetycznym odkryciem 2017? :)

You Might Also Like

28 komentarze

  1. Znam tylko maski Lirene - sama zastanawiałam się, czy umieścić je wśród moich hitów,ale ostatecznie zrezygnowałam ze wzgl na ich cenę.. Maskę/peeling Perfecta na pewno wypróbuję, bo mnie mocno zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie zachęca z drugiej strony większość masek w płacie też tyle kosztuje a nikt nie płacze, że majątek :D Na dłuższą metę mało korzystne rozwiązanie ale... jakoś nie mogłam o nich nie wspomnieć ;))

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tą maską z Lirene :) A z odżywczej serii Vianka ja bardzo lubię krem pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam go ale dla mnie był za delikatny :) Wolę konkretniejsze kremy :D

      Usuń
  3. Niestety nie znam żadnego z produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciągle nie mogę dorwać stacjonarnie tego olejku do demakijażu Vianek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go nigdzie stacjonarnie nie widziała ale w sumie ja to po drogeriach nie chodzę i 95% kosmetyków zamawiam online :D

      Usuń
  5. Chętnie sięgnę po te maseczki algowe z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze nic z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja właśnie niedawno kupiłam olejek do demakijażu z Vianka i już nie mogę się doczekać kiedy zacznę go testować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę peelingo-maskę z Perfecty, na razie całkiem się lubimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to idealne rozwiązanie dwa w jednym :D

      Usuń
  9. Niestety żadnego z tych kosmetyków nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nic nie znam.Mam z tej serii łagodzącej wianka tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam chęć na Perfectę, a wcierka jest w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że piszesz ze psikadło we wcierkach zostało naprawione, bo doprowadza mnie do szału ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten nowy atomizer wygląda o niebo praktyczniej, czy faktycznie jest wyjdzie w praniu :D

      Usuń
  13. Nie miałam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Produkty Vianek są naprawdę świetne, u mnie też są odkrycia tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekam na zbiory kosmetyczne ❤️ W końcu ktoś mnie motywuje do zrobienia porządku w swoich ogromnych zapasach 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie planowałam ale nie jesteś pierwsza, która porusza ten temat... :D

      Usuń
  16. Nic z tych rzeczy nie miałam, więc będę miała na uwadze na zakupach. :)

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts