NOWOŚCI grudnia 2017 | część druga

stycznia 18, 2018

    Grudzień to zdecydowanie jeden z tych miesięcy gdy co roku rzucam się w niepohamowany wir zakupów. Dlatego dziś pora na drugą już część moich nowości. Pierwszą możecie zobaczyć TUTAJ. Tym razem odrobinę skromniej pod względem ilości jednak mam Wam do pokazania sporo interesujących kosmetyków :)


   Zakupy na azjatycką nutę. Zaopatrzyłam się w spory zapas masek w płacie Herb in nude marki Missha. Nie jestem ogromną fanką tego typu kosmetyków ale stwierdziłam, że warto dać im szansę po raz kolejny. Również dlatego, że trafiły mi się w baaardzo okazyjnej cenie (poniżej 3 zł za sztukę). Postanowiłam też wypróbować mi też wcześniej nie znane azjatyckie kosmetyki czyli balsam do demakijażu Deep Clear Missha i piankę  marki Pure Heal's. Kupiłam je w Kontigo za ułamek cen regularnych, szczególnie tanio udało mi się złapać piankę - za około 15 zł przy regularnej cenie 80 zł.


   Tutaj też kosmetyki do twarzy, tym razem naturalne, produkcji rodzimej. Pierwszy: krem pod oczy z marakują Make Me Bio używam regularnie od momentu zakupu i zapowiada się na ulubieńca. Szalenie podoba mi się jego treściwa formuła i dobre właściwości nawilżające. Olejek do demakijażu MySuperSkin MIYA za to od pierwszego użycia mnie nie zachwycił. Jak bardzo lubię olejek Vianka tak ten wydaje mi się być niewystarczająco skuteczny. Aczkolwiek dam mu jeszcze szansę zanim skreślę go na dobre.

 
     Peelingi Biolove. Wariant truskawkowy doczekał się już mojego komentarza i zdążył już (a to niespodzianka...) dobić dna. Na obecną chwilę używam wersję wiśnia&wanilia i muszę przyznać, że wypada względem poprzednika o niebo lepiej. Utwierdza mnie to tylko w przekonaniu, że w przypadku tej marki trzeba 'trafić'.


   Ciąg dalszy Nacomi dla Kontigo. Musy do ciała Biolove interesowały mnie już od dłuższej chwili. Używam ciasteczkowy i jestem nim totaaalnie zauroczna *-* Malinka jeszcze czeka na użycie mam jednak nadzieję, że pachnie jednak lepiej niż malinowy krem do rąk, który działa ale aromatem zdecydowanie nie powala :(

You Might Also Like

26 komentarze

  1. Z Make Me Bio mam krem pod oczy, ale z ogórkiem - jeszcze go nie używam, czeka grzecznie w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo jestem ciekawa kosmetyków marki MIYA, szczególnie ich kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe nowości, mnie również ciekawi MIYA :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę na produkty Biolove :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czaję się na olejek Miya i się waham między tym a właśnie Viankiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj.. Tak.. W kontigo w grudniu było można poszaleć na tych ich promocjach 😁 z Biolove lubię chyba najbardziej ich peelingi. Miałam wersję z wanilia i wiśnia.. zwróć uwagę na coś. U mnie na początku ten peeling pachniał bardziej wiśnia, a na koniec głównie wanilią.. a to było już dla mnie zbyt słodkie. Ciekawa jestem czy też coś takiego zauważysz czy to tylko ja coś takiego się nie wyobrazilam 😂 za to maski w płacie poniżej 3 zł.. super! Choć przyznam że jak za jednorazowy użytek to niemal te wszystkie maski powinny tyle kosztować w cenie regularnej 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czułaś w nim zapach.... herbaty? :D Nie wiem o co chodzi ale jak wsadzam nos w słoik czuję herbacianą nutę :D
      Co do masek - zgadzam się tak bardzo! Jak dla mnie dyszka na raz (i więcej) to spore przegięcie :P

      Usuń
  7. interesująca ta azjatycka nuta Twoich zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musy do ciała strasznie mnie kuszą tymi zapachami :) Jednak ze względu na mój obecny stan skóry mogę używać tylko baaaardzo delikatnych i hipoalergicznych produktów do pielęgnacji ciała. Myślę jednak, że na taki pięknie pachnący kremik do rąk bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowy to taki średnio piękny niestety :P

      Usuń
  9. świetne nowości, zazdroszczę maseczek w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie olejek MIYA sprawdzał się tylko przy ścieraniu go z twarzy ściereczką - nie było mowy o domyciu go samą wodą, czy choćby pianką lub żelem. Niestety po kilku tygodniach używania okropnie zaczął mnie uczulać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez ściery do takich olejków nawet nie podchodzę :D
      Domywał ci tusz? U mnie tak średnio...

      Usuń
  11. A u mnie ten krem pod oczy wyląduje w bublach 2017... Wcale nie był treściwy, po prostu topornie się rozprowadzał przez SPF30 ;) Ostatecznie przesuszył mi skórę pod oczami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm. Na dzień jak używam kremu z SPF50 i jest lżejszy od tego kremu więc nie widzę zależności.
      Aleee serio przesusz? :(

      Usuń
    2. Niestety, najgorszy krem jaki miałam :P A pokładałam w nim spore nadzieje... Teraz liczę na krem arganowy od Nacomi, oby lepiej się sprawdził :D

      Usuń
  12. Kosmetyki Biolove muszę koniecznie przetestować bo są mega apetyczne :):):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super zakupy <3
    Też zaszalałam w kontigo, zapraszam na wpis

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawią mnie maski w płacie Misshy.

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts