ZAKUPY | sierpień 2017 | niby nic a cieszy

Sierpień zdecydowanie zdetronizowały u mnie zakupy z kolejnej promocji -49% jaką zafundował nam Rossmann. Swoje zdobycze pokazywałam Wam przy okazji odrębnego postu. A dziś pora na niewielką gromadkę rzeczy innych ;)


W kategorii toników do twarzy za warte uwagi uważam te z Natura Estonica Bio. Są śmiesznie tanie mają świetne składy a działaniem nie obiegają od tych kosztujących trzy razy tyle. Przygarnęłam więc wariant odmładzający i nawilżający. Ten drugi jest wręcz genialny!

Skusiłam się też na dwa kosmetyki nieznanej mi wcześniej marki Biotaniqe czyli ich żel do mycia twarzy i peeling. Żel poczeka w pudle z zapasami jednak peeling poszedł już w ruch i... mam wobec niego całkiem pozytywne uczucia.

Kupiłam też najnowszą pomadkę peelingującą w wariancie miętowym Sylveco. A w Biedronce przy okazji zakupów do koszyka wpadła maska bąblująca Estemedis.


Na obecny moment w mojej pielęgnacji włosów gości nawilżający szampon Vianka i mimo mocno neutralnych pierwszych wrażeń całkiem się z nim polubiłam. Skusiłam się więc na nowy dla mnie szampon ze znanej mi już (dzięki cudownej wcierce) linii normalizującej. Przygarnęłam też kolejny szampon z linii Bedtime Jonhson's Baby bo nie dość, że odpowiada mi jego działanie to jeszcze pachnie fantastycznie.

W ramach 'nie kupuję już więcej odżywek' kupiłam tę z lnem O'Herbal. Nie pytajcie. Maskę Experto dla włosów farbowanych kupiłam jeszcze w lipcu ale zapomniałam Wam ją pokazać przy wcześniejszych zakupowych postach.


A zasadniczo to do Rossmanna w ostatnim dniu promocji wybrałam się po kremy do ciała z Isany. Miałam w planach wariant kakaowy i z chia jednak jednak hasło 'edycja limitowana' i zapach miodu i pomarańczy spowodowały u mnie szybsze bicie serca i kupiłam ten oto egzemplarz. Niby balsamów u mnie jak mrówków ale odkąd zaczęłam używać ich dwa razy dziennie (brawo ja!) idą mi w tempie jeszcze bardziej zastraszającym niż wcześniej. Nie ubolewam, skóra jest mi za to wdzięczna.

Moje odczucia dotyczące kosmetyków w Avonu są mocno nijakie bo praktycznie ich nie używam. Jednak postanowiłam wypróbować ich krem do stóp bo był bardzo tani (niespełna 7 zł) i wielki. Pierwsze wrażenia? Szału nie ma.


Moja życiowa 'strefa komfortu'. Jak nie mam w zapasie pasty do zębów i mydła to jestem chora :P Więc przy wszelkich możliwych okazjach biorę i kupuję. Za dwie pasty Tołpy z linii Sensitive zapłaciłam na wyprzedaży w Lidlu zaledwie 11 zł. W tej cenie zdobyłam też jednego fioletowego Elmexa. Wzięłam dwa bo jestem wielką fanką past tej firmy. Maluchy Intel CaCl (też produkcji Tołpy) pojawiły się u mnie w wersji podróżnej bo były tańsze od pełnowymiarowego opakowania. Do tego moje ulubione mydła Green Pharmacy w wariancie z werbeną i lawendą.

Komentarze

  1. Dużo fajnych rzeczy jestem ciekawa nowej pomadki Sylveco, starą wersję też lubiłam, ale nie odpowiadał mi jej 'smak' :D Myślę, że ta wersja o wiele bardziej przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawi mnie ta firma Biotanique, chyba się za nią rozejrzę

    OdpowiedzUsuń
  3. O dwóch pierwszych markach zupełnie nie słyszałam, także jestem bardzo ciekawa. Też bardzo lubię pasty Elmex i Tołpy - mam taką w czarnej tubce - nie pamiętam niestety czy była w kartoniku...ale jest super! I podobnie jak Ty muszę mieć zapas past do zębów oraz mydeł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne nowości 😊 Ciekawią mnie te kosmetyki Biotanique oraz ten balsam z Isany 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha, ja też muszę mieć na stanie kilka past do zębów :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szamponu normalizującego z Vianka zużyłam dwie butelki. Dobrze mył i jednocześnie był łagodny dla skóry głowy. Pasta Intel CaLC była ok, ale nie zachwyciła. Jestem bardzo ciekawa jak pachnie to mydełko z werbeną i lawendą, uwielbiam takie połączenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też mam manię na mydła, ale w płynie :P
    ja jestem z siebie dumna, że się smaruję codziennie :D to dopiero wow :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Trudno w to uwierzyć ale peelingującej pomadki z Sylveco jeszcze nie miałam okazji używać dlatego też koniecznie muszę przetestować teraz już obie wersje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że wyszedł też balsam Sudafrika ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Również kupiłam tą odżywkę do włosów z lnu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. zainteresowałaś mnie kremem do ciala isany :D ciekawa jestem jak pachnie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty