Dla wrażliwców, atopików i sucharów | NOVACLEAR+ | ATOPIS | żel do mycia twarzy i ciała | nawilżający balsam do ciała

Zacznę od paru słów wstępu. Linia kosmetyków Atopis dedykowana jest skórze atopowej, suchej i wrażliwej. O ile nie mam zdiagnozowanej atopii (na papierze, bo takową diagnozę usłyszeć było mi dane jednak dopóki nie zobaczę tego na oczy to nie uwierzę :P) to moja skóra zdecydowanie należy do tych ultra suchych, wrażliwych, wymagających pielęgnacji. Miewa gorsze, miewa też lepsze dni. Używanie tego duetu trafiło zdecydowanie na czas, gdy moja skóra jest we względnie przyzwoitej formie aczkolwiek nawet w takich momentach i kosmetyki pielęgnacyjne mają spore pole do popisu. Jak wypadł ten duet? Zapraszam Was na moją opinię.


NOVACLEAR+ ATOPIS ŻEL DO MYCIA TWARZY I CIAŁA

Zazwyczaj najlepsze zostawiam sobie na koniec tym razem jednak zacznę od mocniejszego ogniwa tego oto duetu. Owe myjadło planowałam używać do mycia ciała (bo żeli do twarzy u mnie jak mrówków) jednak po pierwszym prysznicu awansował na produkt okołotwarzowy bo... najzwyczajniej w świecie szkoda by było mi nim być ciało. Bo to myjadło perfekcyjne! Niesamowicie łagodne i delikatne przy czym dokładnie oczyszczające skórę. Nie przesusza, nie podrażnia, nie ściąga. Zapewnia za to po umyciu uczucie komfortu, którego tak często brakuje mi w środkach myjących.

Żel posiada neutralny zapach i niemal się nie pieni. Ma lekką, żelową, trochę ciągnącą się formułę. Dlatego też uważam, że opakowanie typu miękka tuba jest tu chybione - muszę zwracać uwagę by nie wylało mi się go zbyt dużo bo wystarczy odrobina by spełnił swoje myjące działania. Na szczęście producent nadrobił tę 'wpadkę' w większej dostępnej pojemności (500 ml, moja ma 200 ml) i zapakował tenże kosmetyk w opakowanie z pompką.

☆☆☆☆☆


NOVACLEAR+ ATOPIS NAWILŻAJĄCY BALSAM DO CIAŁA

 Balsam, podobnie jak żel, zawiera olej konopny i ekstrakt z lukrecji. Bazuje na parafinie co nie jest dla mnie problemem aczkolwiek jeśli omijacie ten składnik warto zwrócić na to uwagę. Spodziewałam się kosmetyku gęstego i treściwego więc sporym było moim zdziwieniem gdy okazało się, że produkt jest stosunkowo lekki, o kremowej konsystencji. Nie przekłada się to jednak na komfort aplikacji. Bo na skórę nakłada się go źle. To ten typ produktu, który zachowuje się niemal jak filtr przeciwsłoneczny - intensywnie bieli skórę. I wymaga dokładnego wsmarowania i także odczekania chwili by wskoczyć w piżamę. Postawia na skórze wyczuwalną powłokę.

Nie mogę przyczepić się do jego właściwości nawilżających. Nawilża, także te najbardziej suche partie jak łokcie i kolana. Pozostawia na skórze uczucie komfortu. Eliminuje podrażnienia. Ma neutralny zapach i... chyba nie grzeszy wydajnością. Aczkolwiek sięgam po niego często a u mnie generalnie nawilżacze schodzą jak woda ;)


nawilżający balsam ↔ żel do mycia twarzy i ciała

Jeśli miałabym je podsumować w kilku słowach to o ile działanie balsamu oceniam pozytywnie tak sama aplikacja sprawia, że zdecydowanie do niego w przyszłości nie wrócę. Żel za to będę miała w 'pamięci' i gdy tylko coś niedobrego zacznie dziać się z moją skórę potraktuję go jako pewniaka wartego zakupu.

Oba te produkty pod względem ceny wypadają naprawę przyzwoicie - mniejsze pojemności (200 ml) nie dobijają do 20 zł, większe (500 ml) to koszt 30 zł. Oba te kosmetyki, a także inne z linii Atopis, kupicie w aptekach. 

   Jestem niesamowicie ciekawa Waszej opinii!

3 komentarze:

  1. Czyli fajne produkty, dla osób które poszukują czegoś delikatnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe produkty, nie słyszałam wcześnie o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń

Instagram