Obsługiwane przez usługę Blogger.

Moja obecna PIELĘGNACJA TWARZY | wersja poranna | MAJ 2017

by - maja 26, 2017

   Moja skóra. W teorii nie powinnam szczególnie na nią narzekać jednak zawsze znajdę do niej jakiś ale. Z biegiem lat moja twarz coraz bardziej odbiega od typowej skóry mieszanej i większym dla mnie problemem jest ogarnięcie jej odwadniania, łuszczenia i nadwrażliwości jednak (odpukać!) idzie mi ostatnio całkiem nieźle. Moja skóra ma jednocześnie tendencje do zanieczyszczania (sama z siebie) więc priorytetem jest dla mnie jej skuteczne acz łagodne mycie.


    O ile pielęgnację wieczorną stale sobie urozmaicam tak w przypadku porannej lubię prostotę i niemal dzień w dzień sięgam po te same kosmetyki. Zazwyczaj nie mam czasu (a przede wszystkim chęci) na eksperymenty.


➤ OCZYSZCZANIE

   O innych używanych przeze mnie żelach wspomnę Wam przy okazji postu z pielęgnacją wieczorną. Bo mam ich obecnie w użyciu aż trzy. A jeden jest lepszy od drugiego. Jednak do porannego oczyszczania ulubiłam sobie oleożel marki Clinicway Dr Ireny Eris. Przez chwilę stał u mnie niemal zapomniany bo.... szkoda było mi go używać do demakijażu (tak, ja tak mam) jednak pomiając kwestię demakijażu jest to też produkt do łagodnego mycia więc idealnie wpisuje się w moje osobiste preferencje. Ma gęstą, żelową formułę, która to po kontakcie z ciepłem skóry zamienia się w przyjemnie płynny olejek, który w momencie zmywania emulguje. Dzieliłam się już na blogu moimi pierwszymi wrażeniami na jego temat [około 50 zł za 200 ml]

➙ Oleożel Clinic Way Dr Irena Eris (pierwsze wrażenie)


➤ TONIZOWANIE

   Po umyciu skóry nie obejdzie się u mnie bez toniku. W pielęgnacji wieczornej z powodzeniem sięgam po przyjemnie treściwy tonik marki Sylveco jednak rano wolę klasyczne, płynne produkty. Po udanej przygodzie z tonikiem Natura Estonic Bio sięgnęłam po wariant nawilżający i jest tak samo świetny. Delikatnie nawilża, przyjemnie odświeża i ma niesamowicie przyjemny zapach [około 8 zł za 200 ml]

➙ Tonik odmładzający Natura Estonica Bio (recenzja)


➤ PIELĘGNACJA TWARZY

   Ledwie dobiłam dna w świetnie sprawdzającym mi się musie marki Lirene bez wahania sięgnęłam po czekającą na mnie nowość w postaci matująco-wygładzającego serum VitaCeric Dr Irena Eris. To niesamowicie przyjemny, lekki produkt pozostawiający po sobie delikatną mgiełkę na skórze. W najmniejszy stopniu nie obciąża skóry i będzie świetną bazą pod makijaż dla bardzo tłustych skór. Ja planuję używać je głównie pod filtr przeciwsłoneczny w celu zwiększenia właściwości nawilżających i matujących wcześniej wymienionego [około 100 zł za 30 ml]

➙ Nawilżająco-matujący krem-mus Lirene (recenzja)


➤ PIELĘGNACJA OKOLICY OCZU

   Pod oczy po średnio udanej przygodzie z Viankiem sięgnęłam po inny przyzwoity pod względem składu krem mianowicie regenerujący krem pod oczy Dr. Konopka's. Ten też działaniem mnie nie zachwycił. Jest przeciętny aż do bólu - zaledwie lekko nawilża moją skórę, która (niestety) nie jest w najlepszej formie. Niby jest dość treściwy jednak szybko się wchłania i jak planowałam wymienić go na okres wiosenno-letni na coś lżejszego, tak na chwilę obecną przy nim pozostaję bo dobrze dogaduje się z makijażem [około 15 zł za 20 ml]

Odżywczy krem pod czy Vianek (recenzja)


➤ OCHRONA PRZECIWSŁONECZNA

   Nie jestem systematyczna jeśli o filtrach mowa. Wiem, że trzeba. Wiem, że powinnam. Dlatego przynajmniej latem staram się o nich nie zapominać. Tym razem zagościł u mnie hydrolipidowy krem ochronny SPF 50 Lirene.  [około 20 zł za 30 ml]

Krem ochronny dla dzieci Pharmaceris SPF 50+ (recenzja)
Matujący krem do twarzy Ziaja SPF 50 + (recenzja)

 
A jakie produkty Wy na chwilę obecną stosujecie rano? :)

You May Also Like

20 komentarze

Czego szukasz?