Zjadłabym pączka (z różą) | ICEVEDA | złuszczający żel pod prysznic róża & lotos

Moja przygoda z marką Iceveda trwa. Parę kupionych od niechcenia kosmetyków zdobyło moje serce szybko i skutecznie (peeling cedr&sandał, spray róża& lotos, szampon jałowiec&olej arganowy) jednak trafiałam też na coś, co nie do końca przypadło mi do gustu - oto i on, złuszczający żel pod prysznic.


Produkt ten kosztuje w granicach 10-14 zł za pojemność 280 ml. Kupicie go wszędzie tam, gdzie kosmetyki rosyjskie/estońskie. Posiada szalenie ładne i teoretycznie wygodne opakowanie z pompką. Nie wiem jednak czy to kwestia wadliwego egzemplarza czy pompka najzwyczajniej w świecie nie ogarnia pływających w żelu farfocli ale jest mocno awaryjna i dozuje minimalne ilości produktu co przy każdym myciu doprowadza mnie do szewskiej pasji.

Konsystencję żelu najłatwiej określić mi wyrażeniem 'w sam raz'. Nie jest ani zbyt gęsty ani na tyle rzadki by przelewać się przez palce. Ma kolor niczym różana konfitura z zatopionymi subtelnymi drobinkami, których jest sporo aczkolwiek ze względu na ich bardzo delikatne działanie są raczej ozdobą niż pełnić by miały funkcję peelingu.

Rzeczą, którą mi się w nim nie podoba jest jego marna wydajność. Żel pieni się tyle co i nic. Po nałożeniu go na skórę robi się delikatnie tępy i żeby go rozprowadzić i się umyć muszę go użyć więcej niż standardowych myjadeł. I tu pojawia się aspekt badziewnej pompki...

Żel jest dość neutralny dla skóry. Nie przesusza jednak mimo wszystko znam delikatniejsze kosmetyki myjące. Z drugie strony jest ich na tyle nie wiele a moja skóra jest sucha sama z siebie (i to bardzo) że chyba nie powinnam się czepiać.

Na koniec zapach. Który jest piękny. I który na pewno przypadnie do gustu fankom lekko babcinego zapachu róży. I jak osoby, która za takimi aromatami nie przepadają powinny się od niego z daleka tak osoby, które lubią (jak ja) różane nuty w kosmetykach z pewnością będą ukontentowane.



12 komentarzy:

  1. Sama wizja zapachu mi się podoba, ale ta pompka i wydajność już dużo mniej ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tą firmą nie miałam nigdy do czynienia, słaba wydajność trochę zniechęca :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie wiem, tak pół na pół jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę taki produkt jednak będę wierna peelingom:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dla mnie zapach róźy :p a pączków z różą nie znoszę :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię produktów o zapachu róży i sama się na nie nie decyduję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach jak najbardziej dla mnie... ;) I w dodatku zainteresował mnie fakt, że ma rzekomo złuszczać... mimo wszystko: nie skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi chyba nie bardzo by przypadł do gustu zapach :<

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przetestować coś z tej marki, bo bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale mi narobiłaś smaka tym tytułem :D

    OdpowiedzUsuń

Instagram