Obsługiwane przez usługę Blogger.

Agresor | SYLVECO | Tymiankowy żel do mycia twarzy

by - stycznia 04, 2017

   Kosmetyki Sylveco nie są u mnie pewniakiem. Jak niektóre sprawdzają się u mnie świetnie [pomadka rokitnikowa, krem brzozowy, tonik hibiskusowy, mleczko arnikowe] tak niektóre uważam za jedną wielką porażkę [peeling oczyszczający, pomadka peelingująca, pomadka brzozowa ]. Nie zmienia to jednak faktu, że lubię od czasu do czasu sięgnąć po kolejne produkty z ich asortymentu. Dziś o żelu na temat którego czytałam sporo pozytywnych opinii i który teoretycznie powinien trafić w moje potrzeby. Nie trafił. Zapraszam na recenzję.


   Jestem fanką opakowań Sylveco i te bezbłędnie trafiają w mój gust. Żel kosztuje w okolicach 15-20 zł za 150 ml pojemności co, jak na kosmetyk naturalny, jest ceną przyzwoitą. Opakowanie jest przeźroczyste dzięki czemu możemy śledzić stopień użycia a dodatkowo posiada bezawaryjną pompkę.

   Zacznę od zapachu. Bałam się go bardzo bo na nuty zapachowe w kosmetykach (szczególnie tych do twarzy) jestem mocno nadwrażliwa a spotkałam się z opiniami, że zapach tegoż żelu do najprzyjemniejszych nie należy. Guzik prawda. Pachnie pięknie tymiankiem, niczym ziołowe tabletki na gardło. Ale fakt faktem, takie aromaty trzeba lubić. Ja lubię.

   Jeśli mowa o konsystencji jest tak sobie. Jak dla mnie żel jest zbyt rzadki, przelewa się przez palce i często zanim zdążę przenieść go na twarz zdąży z nich zniknąć. Może to ja jestem mało uważna. Mimo wszystko jest to produkt dość wydajny.

   Do działania myjącego nie mogę się przyczepić. Myje. I to jak. Ale niestety jest to kolejny produkt w przypadku którego producent zaleca omijanie okolic oczu. Nie traktuję tego jako wadę - wszak taka informacja na opakowaniu padła i mogłam ją przeczytać przed zakupem - tak ja bardzo nie lubię uważać na oczy w czasie mycia twarzy. Ot, zależy mi na tym, żeby myjadłem umyć całą twarz.

   Dlaczego więc go nie lubię? Jest agresywny. Moja skóra teoretycznie wpisuje się w target: jest podrażniona i się łuszczy. A żel ten zamiast mi twarz łagodzić przesusza ją i ściąga na potęgę. Robiłam do niego wiele podejść i za każdym razem efekt finalny jest identyczny. Zdecydowanie nie jest to środek myjący, który mogłabym używać dwa razy dziennie. Mam nawet problem by stosować go codziennie wieczorem bo nie nadążam z nawilżaniem mojej skóry. Co drugi dzień jest całkiem optymalny. Bo moja skóra mimo wszystko potrzebuje gruntowego oczyszczenia ale... to głupiego robota i dla mnie kosmetyk nie wart powrotu.


You May Also Like

21 komentarze

Czego szukasz?