Obsługiwane przez usługę Blogger.

Kneipp / płyny, sole, perełki i esencja / czy warto?

by - lutego 29, 2016

 Dziś będzie kolorowo i... pachnąco. Produkty marki Kneipp podbiły blogosferę szybko i skutecznie ;) Nie mogłam więc /a jakże.../ odpuścić sobie ich zakupu. Główną kusicielką bezsprzecznie była dla mnie Ewa, która raz po raz pokazuje na swoim blogu wszelkiej maści pachnące cuda.


   Kneipp zdecydowanie nie należy do marek najtańszych. Nie należał też do tych dobrze dostępnych dopóki Hebe i Natura nie postanowiły wprowadzić ich produkty do swojego stałego asortymentu. Do pierwszej jest mi zdecydowanie nie po drodze jednak druga drogeria jest stałym punktem moich kosmetycznych wypraw ;)

   Ceny regularne oscylują w granicach 20 zł /400ml - 8 użyć/ za płyny do kąpieli, 20 zł /100 ml - 10 użyć/ za esencje i 5/6 zł /60 i 80 gramów - jedno użycie/ za sole i perełki do kąpieli. Od czego są jednak promocje - na szczęście wcale nie tak rzadkie.

    Zaczniemy od płynów do kąpieli. W moje łapy wpadły do tej pory trzy warianty: Na dobranoc, Przytulna kąpiel i Radosna chwila relaksu. Co zaoferowała nam marka? Piękna opakowania. Przyjemną, puszystą i bardzo trwałą pianę. Ciekawe składy bogate w ekstrakty. I rewelacyjne zapachy. Moje serce zdobyły wszystkie trzy ale najmocniej serce bije mi do Przytulnej kąpieli. Wyważona słodycz z lekką nutą kardamonu uprzyjemniała mi kąpiele jak nic innego. Zapachy są niezwykle inne, kompozycje spójne i bardzo perfumeryjne.
   Co robią płyny Kneipp czego nie robią inne płyny? Barwią wodę! Nie wiem czemu inni producenci jeszcze na to nie wpadli. Mała rzecz a cieszy. Za wyłączeniem płynu makowego - czerwona woda do kąpieli mnie osobiście nie zachęca.

   Esencja do kąpieli ku mej wielkiej radości wpadła w moje łapy z pudełku Joybox. Radość wielka bo już ją znałam z próbki i wiedziałam, że prędzej czy później skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie. Totalny relaks to bardzo intensywny zapach melisy. Świerzej, nie z suszu. Jest idealna po ciężkim dniu żeby odpłynąć w błogostan i ukoić nerwy. Zapach jest bardzo intensywny, wyczuwam go w łazience jeszcze rano ;) Esencja jest gęstym, oleistym płynem, który barwi wodę na wściekle żółty kolor. Nie pieni się.
   Wierzcie lub nie, już zacieram ręce na wariant  Głęboki odpoczynek i pewnie już niebawem wpadnie w moje łapy.

   Na koniec perełki i sole. O ile płyny i esencję uważam za produkty warte zainteresowania tak te oto saszetkowe maluchy tyłka mi nie urwały zupełnie. Sole/perełki barwią i zmiękczają wodę. Dają przyjemny jednak o wiele mniej intensywny zapach, na dodatek po kilkunastu minutach znika z wanny.... Stosunek ceny do wydajności też nie powala - zapachy w dużej mierze się powielają więc lepiej zainwestować po prostu w płyn. A z soli kupić te z BeBeauty ;)

 
Płyny

Jakie jest Wasze zdanie na temat tych produktów? :))

You May Also Like

35 komentarze

Czego szukasz?