BUBEL: Oczyszczająca woda micelarnaTołpa Baby

by - lutego 20, 2016

Od produktów do demakijażu wymagam przede wszystkim delikatności. Wybór poniższego produktu wydał mi się wręcz oczywisty bo czy produkt dla dzieci może zrobić krzywdę? Jak się okazało - może.


   Kwestie estetyczne będę sobie chwalić. Butla jest po prostu piękna. Przyczepię się jednak do otwierania - jest problematyczne niczym w moich 'ulubionych' kosmetykach Yves Rocher. Uwaga na paznokcie!
   Produkt ten występuje w dwóch pojemnościach: 200 ml /29.99 zł/ oraz 75 ml /9.99 zł/. Uwielbiam Tołpę za wersje mini!  Opcja idealna na wyjazdy, dla osób z nadwrażliwością, które potrzebują przetestować produkt przed zakupem czy najzwyczajniej w świecie szybko nudzą się kosmetykami ;)
    Woda ta teoretycznie przeznaczona jest do pielęgnacji skóry niemowląt jednak jak dobrze przyjrzymy się opakowaniu dedykowana jest również mamom ;) Mamą nie jestem ale cóż. Wizja łagodzenie podrażnień i jednoczesnego oczyszczania wydała mi się być na tyle kusząca, że w sumie czemu by w nią nie zainwestować.
    Do działania oczyszczającego nie mogę się przyczepić. Zmywa świetnie tylko... jest diabelnie agresywna dla skóry! Producencie, dałeś dupy. Totalnie. Używam jej obecnie do demakijażu skóry twarzy /kupiłam to i zużyję/. Nie jest to najprzyjemniejsze uczucie bo mrowienie i lekkie pieczenie sprawia całkiem niezły dyskomfort. Ale jest to do przeżycia. Za to oczy... Borzezielony. To już nie dyskomfort. To ból najzwyczajniej w świecie. Skóra wokół oczu czerwienieje jak nieszczęście, piecze, szczypie i pali ogniem żywym.
    Takie cudo dla niemowląt? Serio? Nigdy więcej....
 


You May Also Like

31 komentarze

  1. oj wielka szkoda, że się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  2. I weź czymś takim dziecko przetrzyj :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Najgorzej, że można tym bublem naprawdę zrobić krzywdę dziecku (zapewne znajdzie się mama, która nie przeprowadzi próby uczuleniowej). :/ Mam tonik i krem Tołpy - niby przeznaczone dla cery wrażliwej - ale robią mi podobny cyrk na twarzy, więc już chyba się pożegnam z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Tołpy mam mieszane uczucia. Część ich produktów lubię, część totalnie się u mnie nie sprawdza..

      Usuń
  4. Biedne dzieci, które zaznały bólu z używania tego micela :( ja czasami kiedy jestem u siostry używam żelu normalizującego z serii sebio i skóra za każdym razem piecze niemiłosiernie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam go:) Znam za to żel do mycia twarzy i oczu i bardzo go lubię :)

      Usuń
  5. ja tą marką nie jestem zachwycona, a zawsze myślałam, ze jest lepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. raczej nie sięgam po Tołpe, miałam jedynie płyn micelarny z serii białe kwiaty i on mi się akurat sprawdził :) szkoda, że ten to wielki bubel i to jeszcze dla dzieci.. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam i mam takie samo wrażenie jak Ty... Bubel, jakich mało...

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, szkoda :( to już lepiej nabyć garniera ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o Tołpie jednak raczej dobre recenzję ;) szkoda że się nie sprawdziła mnie jakoś nie kusi narazie ta firma ; )

    ps. Mogę prosić o kliknięcie chociaż jeden link, bardzo mi to pomoże ;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/02/zamowienie-z-dresslink.html
    z góry dziękuję i pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Już kiedyś mi nie pasował ich micel, po tego tym bardziej nie sięgnę, tym bardziej z moją wrażliwą cerą

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam że mają taki micel w ofercie. Pomijając już sam micel, mam bardzo wrażliwą skórę głowy i wypróbowałam masę szamponów dla dzieci i zdarzały się takie, które bardzo mnie podrażniały, a co tu dopiero mówić o delikatnej skórze dziecka, ehhh... :/

    OdpowiedzUsuń
  12. O jezusicku! :O No nieźle ... :/ Myślę, że cena tego płynu nie jest jednak warta Twojej walki z nim i narażania się na podrażnienia oraz taki dyskomfort :/

    OdpowiedzUsuń
  13. ale po co dzieciom micel? nawilżane chusteczki załatwiają większość "brudnych spraw". i nie podrażniają buzi dziecka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Tołpa tak sobie wymyśliła :D Dla mnie to też bezsens babrać się wacikiem i płynem no ale... ;)))

      Usuń
  14. Nie miałam jej i będę omijać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. w życiu bym nie pomyślała... Tak jak pisałaś, no kurka dedykowana dzieciom! No zabiłabym jakby moje dziecko od tego cierpiało! Ehh...

    OdpowiedzUsuń
  16. O matko kochana i to pali w oczy. W życiu nie spojrzę w stronę tego produktu

    OdpowiedzUsuń
  17. A ostatnio zastanawiałam się nad jej zakupem dobrze,że jednak nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
  18. O rany, faktycznie bubel. Mnie zwykłe płyny bardzo szczypią, więc nawet nie myśle co zrobiłby ten ...

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak widać nawet produkty dla dzieci wcale nie są bezpieczne :-(

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego micela nie miałam, ale wersja nawilżająca była ok. jednak Tołpa to zdecydowanie nie jest moja ulubiona firma kosmetyczna ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. oo nie! ale mnie przestraszyłaś!

    OdpowiedzUsuń
  22. To dziwne że kosmetyk skierowany również dla dzieci jest taki "agresywny". Szkoda

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam podobne przeżycia z Białym Jeleniem. A też miał być super delikatny i dla skóry wrażliwej.

    OdpowiedzUsuń
  24. No to rzeczywiście nieprzyjemne sytuacja z tym micelem, a jest przeznaczony dla dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  25. Raczej się nie skuszę na niego :/

    OdpowiedzUsuń