Efekty walki o KAŻDY włos... | Oleofarm, Yves Rocher, Bania Agafii

by - czerwca 03, 2015

Ponad trzy miesiące temu moje włosy zaczęły wypadać garściami. Nie wypadały w ilościach dużych - wypadały w ilościach na tyle ogromnych, że wyjmując włosy z sitka po myciu zdarzyło mi się płakać... Tak oto mój organizm reaguje na stres. Cyklicznie, gdy tylko coś nieprzyjemnego zaczyna się w moim życiu dziać zaczynam gubić włos. Dziś o trzech produktach, które nie dość, że pomogły mi uporać się z problemem to jeszcze spowodowały przyjemny wysyp nowych włosów na mojej przerzedzonej czuprynie.




Trudno mi jednoznacznie orzec, który z nich pomógł mi najbardziej. Bo i żadnego z nich nie używałam samodzielnie. Ale musicie mnie zrozumieć - tonący brzytwy się chwyta i tak też zrobiłam masując, wcierając i połykając ;) I klepiąc modły (ja, ateista) by jak najszybciej problemu się pozbyć i w międzyczasie nie wyłysieć doszczętnie.


Skrzypolen z biotyną i Skrzypolen z kwasem hialuronowym otrzymałam dzięki uprzejmości firmy Oleofarm. Skusiłam się na podjęcie współpracy głównie dlatego, że nie jestem osobą, które pija suplementy. Po pierwsze niekoniecznie ślepo wierzę w ich działanie a po drugie - jestem diabelnie niesystematyczna i gdy tylko muszę o czymś pamiętać o tym zapominam. 
Oba Skrzypolny (tak to się odmienia mam nadzieję) dzięki swojej zawartości miały wpłynąć na włosy, skórę i paznokcie. Jeśli mowa o włosach - potwierdzam (nie lecą!). Jeśli mowa o skórze- potwierdzam (mimo odstawienia kwasów była w świetnej formie). Paznokcie - no nie. Te łamią mi się i rozdwajają jak szalone. Niestety.
Spożyłam trzy opakowania po 48 sztuk (dwie tabletki dziennie) co zajęło mi +/- 2,5 miesiąca. Zwrócę jeszcze uwagę, że tabletki są dosyć spore i mogą być trudne w połknięciu. Plus za ładne opakowania i niewygórowaną cenę. Jeśli mowa o działaniu - na pewno sprawdziły się u mnie lepiej niż popularna i zupełnie na mnie niedziałająca Skrzypowita.

Na olejek odbudowujący Yves Rocher skusiłam się ze względu na olej rycynowy w składzie. Nie jestem fanką czystego oleju rycynowego ze względu na jego bogatą konsystencję. Stwierdziłam więc, że taka mieszanka powinna przypaść mojej skórze głowy do gustu. I tak też się stało. Olejek ma standardową, niezbyt gęstą konsystencję, nie ma problemu ze zmyciem go ze skóry czy włosów. Na uwagę zasługuje też opakowanie - dzyndzelek (:D) na zakrętce jest uroczy a sama plastikowa butelka jest wygodna i stłuczenio-odporna (jeden z moich olejków z Alterry skończył na kafelkach). Używałam go raz, czasem dwa razy w tygodniu nakładając obficie na skalp oraz włosy. Skóra głowy się z nim polubiła (nie powodował przetłuszczania) jednak zupełnie nie przypasował moim włosom. Mam wrażenie, że po aplikacji były mniej błyszczące i jeszcze bardziej suche niż zwykle.


Mimo, że mam już lekki przesyt kosmetykami zza naszej granicy to dałam też szansę tonikowi przeciwko wypadaniu Banii Agafii. Po porażce z innym produktem tego typu (serum na porost włosów) podeszłam do niego bardzo nieufanie. Niepotrzebnie. Minusem jest z pewnością forma opakowania - zabrakło mi w nim rozpylacza przez co musiałam je przelać. Tu koniec minusów ;) Ton posiada lekką, płynną konsystencję. Ma brudno-ciemny kolor. Aplikowałam je na skórę głowy bezpośrednio po umyciu. Tonik w żaden sposób nie wysuszał. Jednocześnie też nie powodował przetłuszczenia, ba, utrzymywał włosy w świeżości przez dodatkowe pół dnia. Plus za bardzo przyjemny skład, bogaty w ekstrakty. Oraz niewygórowaną cenę (niespełna 15 zł).


Znacie? Lubicie?



You May Also Like

39 komentarze

  1. Nie znam ani jednego z Twoich bohaterów. Tabletki kuszą ale nie przejdą bo są duże - nie jestem w stanie połykać dużych pastylek - to piękny przepis na tragedię dla mnie.

    Ja teraz mam szampon łopianowy z Elpha pharm i spray do włosów który polecałaś z Green Pharmacy.

    Mam nadzieję, że okres stresowy już się u Ciebie kończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to z wielkością nie mam problemów od dziecka ale wiem, że niektórym to może przeszkadzać.
      Stres na szczęście minął :))

      Usuń
    2. No to się cieszę :)
      Ja mam problem od kilku lat i jakoś nie mogę się go pozbyć. Cieszę się że żelazo które biorę są mniejsze bo miałabym problem.

      Usuń
  2. mam ten tonik Agafii ale nie dam sobie ręki obciąć, że dokładnie tę wersję i też chyba przedłuża mi świeżość. Pierwsza taka wcierka w życiu! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam nic z tego co wymieniłaś :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nic i na razie chyba się poddaję z tymi włosami - w ogóle nie chcą rosnąć, mimo że normalnym przyrostem u mnie było 2-3cm :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic nie znam, u mnie na razie najbardziej sprawdza się szampon Dove.

    OdpowiedzUsuń
  6. O toniku Agafii czytałam wiele pozytywnych opinii. U mnie od lat najlepiej sprawdza się wcierka Joanna Rzepa, nie tylko ogranicza ilość wypadających włosów, ale również przyspiesza ich tempo wzrostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzepę używałam w formie ampułek - nie sprawdziła się :(

      Usuń
  7. Ja zaczęłam znowu przyjmować końskie dawki hormonów i antybiotyków, więc przypuszczam, że moje włosy znów zaczną bardzo wypadać - powoli to już zauważam ale wmawiam sobie, że jestem przewrażliwiona :/ na pewno zaopatrze się w ten suplement ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też jestem po kuracji skrzypolenem i również na paznokcie w ogóle nie zadziałał, za to na cerę i włosy tak:)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie z włosami jest tak samo :( stres= garście wypadających włosów ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozostaje mi więc życzyć i sobie i Tobie ograniczenia tychże :)

      Usuń
  10. Żadnego produktu nie znam, ale mi ostatnio też włosy wypadają w związku z licznymi stresami.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam do czynienia z żadnym z tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam nic z tych produktów, ale ten tonik babuszki mnie zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O ciekawe kosmetyki, nie znałam wcześniej tych firm :)
    Klikniesz w kliki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój blog to skarbnica wiedzy, zastanawiałam się, czy korzystałaś kiedyś ze sklepu trena.pl ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Tonik mnie zaciekawił,jeszcze go nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. żadnego z tych produktów nie znam, chociaż dużo dobrego czytałam o tej płukance yves rocher

    OdpowiedzUsuń
  17. Ani jednego z tej trójki nigdy nie miałam, mam nadzieję, że Twoje włosy szybko wrócą do dobrej kondycji

    OdpowiedzUsuń