Znów BUBEL... | Syberyjski szampon Agafii nr 3 na łopianowym propolisie

kwietnia 04, 2015

Jak w tytule. Pogoda za oknem nie nastraja mnie do pisania pozytywnych recenzji. Nawet tych najbardziej zasłużonych. Może to i dobrze, bo z recenzją tego rosyjskiego szamponu zwlekałam już od dłuższego czasu. Nieczęsto zdarza się aby jakikolwiek kosmetyk był tak tragiczny bym użyła go kilka razy i miała ochotę wywalić go do kosza. Temu się to udało.




Zdaniem producenta:
Tradycyjny syberyjski szampon na łopianowym propolisie został stworzony według recepty Babci Agafii. Został wzbogacony o żywicę sosny długoigielnej, wosk pszczeli, ekstrakt z łopianu, miód wielokwiatowy oraz olej szałwii . Szampon na  łopianowym propolisie  przeciwdziała wypadaniu włosów , chroniąc je przed uszkodzeniami. Włosy stają się gęste i zdrowe.  

I moim:
Opakowanie jest w porządku. Duże, dobrej jakości, z wygodnym zamknięciem na klik. Jednak nieprzejrzysta butelka nie pozwala kontrolować nam zużycia. Etykietka trochę w starym stylu. Minusem dla sklepu z którego go kupowałam (mazidelka.pl) jest brak naklejki z polskim tłumaczeniem. Szampon o pojemności 600 ml kosztował mnie 13 zł. Dostępny jest wszędzie tam gdzie inne rosyjskie produkty. [Osobiście polecam skarbysyberii.pl gdzie za własne ciężko zarobione złotówki zaopatruję się w rosyjskie kosmetyki.]

Produkt ten posiada intensywny miodowy zapach (aż zbyt intensywny ale całkiem przyjemny), średnio gęstą konsystencję i buro-miodowy odcień. Pieni się jak szalony, jest niesamowicie wydajny. Jednak działanie ma tragiczne. Coś pomiędzy tragedią a koszmarem mówiąc dosadniej. Pierwsze dwa, trzy użycia były całkiem, całkiem. Włosy były oczyszczone, nieobciążone, skóra głowy nie protestowała. Lekko plątał. Ot, przyjemny szampon codziennego użytku o przyjemnym składzie w niskiej cenie. Jednak szybko pokazał swoje prawdziwe oblicze i zrobił mocne mi mocne kuku. Skóra zaczęła swędzieć, pojawił się lekki łupież (?), pod palcami wyczuwałam jakieś dziwne grudki a włosy zaczęły się przetłuszczać jak szalone. Doprowadzenie skóry głowy do względnie dobrego stanu zajęło mi kilka dni [TYM produktem]. Jednak ciekawość zwyciężyła i użyłam go znów. I znów. I po każdej kolejnej aplikacji swędzenie pojawiało się z automatu do pierwszym myciu. Ewidentnie się nie lubimy :( Nie byłam w stanie przetestować jego właściwości ratujących wypadające włosy. Nie byłam w stanie sprawdzić czy zagęszcza włosy. Same rozumiecie dlaczego.

Bubel jakich mało. Dawno nie używałam już tak złego szamponu i lekkim przerażeniem ogarnia mnie zapasowa butla wersji numer 4 na kwiatowym propolisie. Tę zużywa moja mama do włosów i ciała - jej na szczęście krzywdy nie robi. Może to i dobrze - bardzo nie lubię wyrzucać kosmetyków.



A Wy trafiłyście ostatnio na jakiegoś bubla?






You Might Also Like

84 komentarze

  1. Miałam zakupić szampon i odżywke, ale po przeczytaniu jednak tego nie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nuż wiedelec u Ciebie sprawdził by się lepiej ale po własnych nieudanych doświadczeniach raczej odradzam ;)

      Usuń
  2. Szkoda,że się nie sprawdził. Skóra głowy zaprotestowała, to znaczy, że coś uczuliło. Ja go jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma dosyć naturalny skład a natura jak to natura - uczulić lubi.

      Usuń
  3. Będę w takim razie go unikać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że jednak się nie sprawdził. I narobił niemałych szkód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście szybko sobie z tym poradziłam :)

      Usuń
  5. Ja słyszałam o nim same pozytywne opinie i szkoda, że Cię uczulił. Sprawdź, który ze składników Cię mógł uczulić i go unikaj :)
    Ja i tak szampon zakupię, bo moja skóra akurat jest odporna na wszystko :)
    Pozdrawiam i wesołych świąt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra głowy nie należy do zbyt problematycznych... A z całej listy różniastych naturalnych i mniej składników (na dodatek raczej niezbyt popularnych w szamponach jakie używam) trudno mi wskazać winowajcę :/

      Usuń
  6. To zrobiłąś mi zagwozdke, bo nie dalej jak wczoraj rozmaialam z kolezanka i umowilysmy sie na wspolnezamowienie i ja wlasnie glownie chcialam je ze wzgledu na ten szampon, no a teraz bede miala watpliwosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z produktów rosyjskich do mycia włosów świetnie sprawdzało mi się mydło cedrowe :)

      Usuń
    2. Też je mam, i jestem bardzo z niego zadowolona. konsystencja i dzialanie - super. Ale podoba mi się też połączenie mydła cedrowego i maski drożdzowej:) Widze później ze jest różnica w wyglądzie i zachowaniu wlosa:)

      Usuń
  7. Ja z rosyjskich kosmetyków mam tylko maskę drożdżowa i dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na tę maskę mam właśnie ochotę :)

      Usuń
    2. Mam ją. Właśnie dokańczam opakowanie, i mam nadzieje opisać ją u siebie na blogu. Od siebie moge powiedzieć, że jest ciekawym produktem, i ciekawie pachnie ciasteczkami:)

      Usuń
    3. W takim razie czekam na recenzję :)

      Usuń
  8. Beznadziejny... Oj nie kupię go na pewno...

    OdpowiedzUsuń
  9. Beznadziejny... Oj nie kupię go na pewno...

    OdpowiedzUsuń
  10. No zobacz, ja slyszalam pozytywne opinie. coś musiało uczulic ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio mam ciężką przeprawę ze wszystkimi szamponami i chyba będę musiała wybrać się do apteki po szampon, bo mam strasznie przesuszoną skórę głowy i włosy... Zastanawiam się czy to nie zasługa Batiste...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja suchych szamponów używam okazjonalnie bo trochę boję się takich rewelacji właśnie...

      Usuń
  12. Naprawdę dziwna reakcja :/ Nie miałam jeszcze takich cudów po użyciu szamponu :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda że się nie sprawdził :/ ja używam teraz szamponu planeta organica i bardzo fajnie się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda że się nie sprawdził :/ ja używam teraz szamponu planeta organica i bardzo fajnie się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zapasy takie, że póki co mam bana na nowości (i kto to mówi...).

      Usuń
  15. Nie używałam ;] Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na szczęście nie miałam.
    Bardziej mnie pociągał balsam z tej serii, ale i jemu się oparłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co zamiast odżywek używam Kallosowe maski więc kuszenia nie było :D

      Usuń
  17. O nie, co to za badziew? Dobrze, że piszesz - myślałam o jego zakupie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz wrażliwą skórę głowy albo podobne akcje w przeszłości to radzę omijać ;))

      Usuń
  18. Szkoda, że bubel :( Po co w ogóle je produkują? ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie na brzozowym i kwiatowym sie sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zamierzam przetestować ten produkt,ciekawe, jak u mnie się sprawdzi... Bardzo niepokojąco brzmi fakt, że pojawiły się u Ciebie swędzące grudki i łupież. Jakby jakaś alergia...

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda. Takiego bubla, który mi zrobił krzywdę miałam tak naprawdę tylko jednego żel z LPM.
    Dużo dobrego słyszałam na temat linii z Elfa Pharm - seria łopianowa - nie wiem kiedy weszła ale jakoś niedawno. Spóbuj może z nimi pójdzie lepiej (chyba widziałam je w Rossmannie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie mów. Nic nie mów. Nic nie mów. Póki co kupiłam Ziaję na wypadanie, mam jeszcze oczyszczający z YR i Evę w użyciu. I przynajmniej pięć w zapasach ;))

      Usuń
    2. O mój boże ty się nie szczypiesz :-) Ja tylko mówię :-P Jeśli masz szampony to może spróbuj kupić maskę np. z Elfy albo polecam ci z Biovaxu - brązowo zielone opakowanie (na słabe i wypadające włosy czy jakoś tak) no i jest jeszcze odżywka w sprayu..... chyba słyszałam jak Twój portfel płacze i wysyła klątwę w moim kierunku :-)

      Usuń
    3. Ciekawe czy w Biedronce mają saszetki tego Biovaxu. Ostatnio się skusiłam na jakąś z cynamonem chyba i słabizna :<

      Usuń
  22. Szkoda, że się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  23. szkoda, że kolejny bubel Ci się trafił :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam mieszane uczucia do tych rosyjskich kosmetyków. Kilka z nich całkiem nieźle się u mnie sprawdziło, ale na przykład słynna odżywka z Natura Siberica z efektem laminowania okazała się bardzo, ale to bardzo przeciętna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam w ich ofercie tyle fajnych produktów (maskę dziegciową, mydło cedrowe, masła do ciała) że jestem w stanie przeżyć jednego bubla i parę średniaków :)

      Usuń
  25. U mnie też nie sprawdzają się te kosmetyki. Przereklamowane. Nie rozumiem tego całego szału...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kilka się sprawdziło i będę do nich chętnie wracać :)

      Usuń
  26. Kurcze, a polecalam go ostatnio koleżankom w pracy - i obydwie były i są z niego zadowolone. Ja strasznie lubie te kosmetyki, reaguje na nie bezalergicznie.
    Być może coś w składzie jest takiego co na ciebie źle działa? Albo masz po prostu delikatną skórę głowy i stad taka reakcja? Hmmm...zaintrygowałaś mnie tym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, co skóra to odczucia :) Miewam problemy ze skórą głowy chociaż nie mam jakiegoś nadwrażliwego skalpu :/

      Usuń
  27. Był taki bum na rosyjskie kosmetyki, a teraz co recenzje jakąś czytam to bubel :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Super że o tym piszesz... Będę uważać na niego.. ;/ Moja skóra głowy jest mega wrażliwa, szybko coś się dzieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim przypadku radziłabym omiiijać :)

      Usuń
  29. Niestety mazidelka sprzedają kosmetyki bez atestow na ue, dlatego tez nie maja tej naklejki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. szkoda, że nie dał rady, ja nie miałam okazji go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mnie na szczęście nie zdążył skusić. A co do reakcji Twojej skóry, to zgadzam się z przedmówczyniami - pewnie coś Cię uczuliło... ;(

    OdpowiedzUsuń
  32. już wiem, żeby po niego nie sięgać!

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam tego produktu, szkoda że nie sprawdził się.

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda, że taki niewypał, chociaż dobrze się zapowiadał...obawiam się, że przy mojej suchej i wrażliwej skórze głowy byłoby to samo:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy problematycznej skórze nie warto ryzykować :(

      Usuń
  35. o rany, tragedia, masakra ile złego może wyrządzić jeden produkt.. ja miałam ostatnio bardzo nieprzyjemną przygodę z białą glinką

    OdpowiedzUsuń
  36. Współczuję doświadczenia.. Ja nigdy nie miałam żadnych rosyjskich kosmetyków i jakoś mnie do nich nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja ostatnio notorycznie trafiam na buble do rąk ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy? Mam ten sam problem ale i baaardzo wymagające zimą dłonie.

      Usuń
  38. Teraz stosuję nr 2 i nie jest taki zły (aczkolwiek gorszy od nr 1) - chyba się nie pokuszę szamponem nr 3 - pewnie wyszłoby na takie samo uczulenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze 4 w zapasie ale raczej prędko go nie otworzę ;))

      Usuń
  39. Konsystencja jest okropna ;p A w zasadzie jej kolor ;p

    OdpowiedzUsuń
  40. i u mnie bubel na blogu - nawilżający krem od Olay...

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam szampon w saszetce z Agafii i był ok, ten widać nie dorównuje :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Już wiem, że nie ma co zwracać uwagi na ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  43. Oby ta druga wersja, którą posiadasz okazała się jednak lepsza od tej :) Rosyjskie kosmetyki dopiero poznaję, z szamponów używałam tylko Aktywator Wzrostu w saszetce i był w porządku.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mialam wersje na cedrowym propolisie. Dopiero pod koniec butelki (w moim przypadku po ponad trzech miesiacach uzytkowania) zaczal pozdrazniac skore glowy. Jednak uwazam, ze to bardzo dobry szampon, wymaga odzywki, bo placze wlosy. Do tego wersja cedrowa ma ciekawy zapach - nieporownywalny do niczego.

    OdpowiedzUsuń