APIS | Optima | Peeling do ciała

W lutowej edycji JoyBoxa jako jeden z produktów wybrałam sobie peeling do ciała marki Apis. Apis przed erą kosmetyków kojarzył mi się tylko z... miodami ;) Jednak mimo wspólnej nazwy jedna firma z drugą niewiele ma wspólnego. Moja wcześniejsza przygoda z produktami tej marki ograniczała się wyłącznie do kremu żurawinowego, który to używałam parę lat temu. Był to czas, gdy odrobinę zaczęłam interesować się składami i choć sam krem mnie nie zachwycił to sentyment pozostał.


Peeling ten zapakowany jest w wygodną tubę utrzymaną w biało zielonej kolorystyce. Przyjemną sprawą jest fakt, że otwarcie zabezpieczone jest plombą, co daje nam gwarancję świeżości kosmetyku. Mała rzecz a cieszy.

Konsystencja tego produktu jest całkiem przyjemna. Żel jest średnio gęsty jednak nie jest też zbyt rzadki przez co nie spływa po skórze a dzielnie się jej trzyma ułatwiając nawet dłuższy masaż. Drobinki w nim zatopione to sól morska i lawa wulkaniczna. Są niewielkie chociaż bardzo twarde i ostre. Mimo, że są maleńkie jest ich naprawdę sporo. Efekt złuszczający ma naprawdę świetny - peeling drapie jak marzenie a skóra jest oczyszczona, wygładzona i pije wszelkie nawilżacze jak gąbka. Mimo dosyć mocnego drapania produkt nie podrażnia skóry. Producent obiecuje nam również działanie detoksykujące jednak trudno jest mi to ocenić.

Skład ma całkiem przyjemny, bogaty w ekstrakty. Z zielonej herbaty, grejpfruta, bambusa i jaśminu. Zawiedziona jednak jestem jego zapachem, który przez producenta określony jest jako zmysłowy aromat świeżego kwiatu jaśminu. Brzmi to dobrze (i kusząco!) ale sam zapach jest na tyle neutralny, że trudno doszukiwać mi się w nim wyraźnej nuty tego kwiatu. Pachnie, bo pachnie. I pachnie całkiem przyjemnie. Ale pachnie niczym konkretnym z kwiatową nutą. Mogło być lepiej.

Muszę przyznać, że ten produkt oceniam bardzo pozytywnie. Bardzo. Mogę go nawet nazwać ulubieńcem bo w dalszej przyszłości nie zawaham się przed zakupem kolejnego opakowania. Również za względu na zachęcającą cenę (do 20 zł) za 200 mililitrów pojemności. Niewielki minus za średnią dostępność. Mimo wszystko, warto.


50 komentarzy:

  1. apis zbiera same pozytywne oceny! peeling ma bardzo fajny skład :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apis ponoć zaczął coś mącić w swoich składach i pakuje parafinę gdzie się da. Nie wiem na ile w tym prawdy ale spotkałam się z taką informacją na którymś z blogów :<

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam do czynienia z kosmetykami tej marki. Ciekawe czy by mi się spodobał ten peeling;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam nic z tej marki ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie peelingi właśnie lubimy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jak gdzieś spotkasz spróbuj :) Fajny jest :))

      Usuń
    2. Najpierw muszę wykorzystać to co mam - strasznie mnie denerwuje jak mam za dużo :-) Ale wpisałam sobie na listę rzeczy do wypróbowania

      Usuń
  6. Może gdzieś na niego trafię stacjonarnie no takie zdzieraki są przydatne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U siebie widziałam produkty tej firmy na wyspie z kosmetykami 'profesjonalnymi' w jednym z marketów :)

      Usuń
  7. nie miałam, ale jak kiedyś na niego trafię, to wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o peeling to najbardziej cenię w nich właśnie wygładzenie, a z Twojego opisu wynika, że dobrze spełnia się w tej roli. Nigdy nie widziałam go w sklepach żadnych, a raczej nie zwróciłam większej uwagi, lecz jeśli mi się uda na niego trafić to na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z lepszych peelingów na jaki trafiłam :)

      Usuń
  9. "Peeling drapie jak marzenie" - to chyba peeling dla mnie, bo uwielbiam takie mocne drapaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam też peeling Farmony w wersji z wanilią i daktylami :) Też zdzierak pierwsza klasa :)

      Usuń
  10. szkoda, że nie znam kosmetyków Apis... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. widzialam te kosmetyki na targach ale nie zaintreresowaly mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się chętnie dorwała do jakiegoś ich stoiska :D

      Usuń
  12. jeszcze nic tej marki nie miałam, ale ciekawi mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam, ale jestem na markę lekko obrażona ;) za zmianę składu enzymatycznego peelingu do twarzy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czytałam, że nieładnie mieszają w składach... Szkoda :<

      Usuń
  14. coś mi mówi ta firma, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie ją wczesniej widziałam..

    OdpowiedzUsuń
  15. O firmie słyszałam to i owo. Jeszcze się nie zapoznałam z ich kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała chęć to warto zacząć od tego peelingu :)

      Usuń
  16. skoro jest mocny to coś dla mnie, sama firmy nie znam za dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest skuteczny ale nie podrażnia - znam bardziej hardkorowe peelingi ;)

      Usuń
  17. Chyba za mocny drapak jak dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie lubisz intensywnego drapania to faktycznie :)

      Usuń
  18. Fajna konsystencja :) Lubię ostre, mocne peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam nigdy tego peelingu, a skład jest obiecujący, myślę, że się na niego skuszę ;) obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z Apis miałam żurawinowy peeling enzymatyczny, który niestety mi się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne opinie zbiera z tego co zauważyłam. Ale jeśli mowa o peelingach enzymatycznych mam już swojego ulubieńca i raczej nie zamierzam go zmieniać :)

      Usuń
  21. Ooo taka jakość i do tego wartościowy skład przy niewysokiej cenie- to lubię! :D
    Tak myślę i myślę, ale jakoś nie kojarzę, abym miała jakiś produkt tej firmy, więc ten peeling poznam jako pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trafiłam na tę firmę właściwie przypadkiem. Mam od nich peptydowy krem pod oczy i jest r-e-w-e-l-a-c-y-j-n-y! Nigdy nie miałam nic podobnego, co daje tak szybkie i wspaniałe efekty. Z chęcią wypróbuję ten produkt, szczególnie, że masz pozytywne wrażenie po przetestowaniu. Zapraszam w wolnej chwili do mnie na blog.
    Pozdrawiam cieplutko.
    Megly.

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę że Apis zyskuje na popularności. Jeśli chodzi o moje zdanie to jakoś mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  24. Marka opis jest mi znana tylko z blogów, sama nic nie miałam ale ten peeling wydaje się całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram