Pharmaceris E | Emoliacti | Regenerujący krem-masło do ciała

Mimo, że jestem posiadaczką skóry normalnej lubię sięgać po produktu dla skóry suchej. Jestem wielką fanką bogatych konsystencji, uwielbiam warstewkę na skórze po użyciu balsamu a tego typu produkty często mi ją zapewniają. Dziś o produkcie który otrzymałam i gdy już skończyłam opakowanie muszę przyznać, że bardzo się z tego cieszę :)


Masła, z którymi do tej pory miałam do czynienia zapakowane były w plastikowe słoiki, które może i były wygodne ale średnio higieniczne. Pharmaceris postawił na wyglądną, miękką tubę. Pojemność tego produktu to 225 ml jednak trzymając tubkę w ręku wydaje się, że jest go sporo więcej. Ot, marketing ;)
Konsystencja tego kremu jest bardzo gęsta i konkretna. Mimo swojej bogatości nie jest on nieprzyjemnie tłusty (brak parafiny w składzie).  Jednak mimo, że wydawać by się mogło, że będzie on wydajny niestety taki nie jest. Konsystencja narzuca aplikację go w sporej ilości przez co dosyć szybko ubywa go z opakowania. Zapach ma neutralny, kremowy, bardzo przyjemny.
Na skórze pozostawia konkretną 'mokrą' warstwę jednak szybko wchłania się pozostawiając jedynie miłą kołderkę na skórze i uczucie komfortu.
Działanie nawilżające określiłabym jako ponadprzeciętne. Nawilża, zmiękcza skórę, wygładza ją, fantastycznie ją regeneruje i odżywia, co widoczne jest w moim przypadku szczególnie w przypadku łokci i kolan. Dodatkowo wspaniale łagodzi, jest idealny po depilacji.
Ja jestem jak najbardziej na tak i polecam go osobom które lubią konkretne masła do ciała lub borykają się z problemami skórnymi. 
Stosunek ceny (+/- 30 zł) do jakości mimo słabej wydajności jest dla mnie w porządku i o ile pojawią mi się jakieś problemy z nadmiernym przesuszeniem z pewnością sięgnę po niego ponownie. Na chwilę obecną w kolejce do używania ustawiły się smarowidła z emolientowej serii Lirene, których to otworzenia nie mogę się już doczekać :)





85 komentarzy:

  1. Szkoda, że mało wydajny. Pewnie bym po niego nie sięgnęła w aptece a teraz może tak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że ja też raczej bym go olała na aptecznej półce ;)

      Usuń
  2. Bardzo lubię produkty Pharmaceris, ale tego kompletnie nie znałam ! ;) Muszę się za nim rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardziej lubię ich produkty do twarzy niż do ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero poznaję się z tą marką - jakoś zawsze było mi nie po drodze z pielęgnacją apteczną. No i widzę, że sporo na tym straciłam ;)

      Usuń
  4. Ja z tej serii miałam kiedys krem do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam i był świetny! zwłaszcza jesienią i zimą.

      Usuń
    2. Niech że ja tylko z zapasów wyjdę... :D

      Usuń
  5. Nigdy nie stosowalam kosmetukow z tej firmy, czas to zmienic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca, może kiedyś po niego sięgnę. Pewnie szczególnie zimą by mi się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, dobre produkty trzeba chwalić :))

      Usuń
  7. Parafiny nie ma, ale za to ile silikonów! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki krzywdy nie robią - nie mam nic przeciwko :) Ja w ogóle nie jestem fanką całkowicie naturalnej pielęgnacji (jakkolwiek to brzmi) i o ile piękny skład jest dla mnie dodatkowym plusem tak nie opieram moich zakupów tylko na nich. Parafina też mi nie przeszkadza w pielęgnacji jeśli nic niedobrego się z moją skórą nie dzieje (dlatego też mogę produkty z tym składnikiem używać do rąk i stóp i często do reszty ciała).

      Usuń
    2. Mam podobną filozofię pielęgnacyjną, jeśli produkt dobrze działa na moją skórę, to silikony, parafiny i inne "pfe" składniki mi w ogóle nie są straszne. Od lat stosuję kosmetyki Pharmaceris do cery naczynkowej, i sprawdzają się idealnie, cóż więcej mówić lata stosowania same mówią za siebie.

      Usuń
    3. Filozofia brzmi groźnie ale... tak właśnie jest :)

      Usuń
    4. Autorka bloga często zaznacza, że ma rozszerzone pory i tłustą skórę. Może właśnie odstawienie parafiny i silikonow pomogłoby skórze? Jeśli próbowała i nie pomogło- ok, widocznie nie tu tkwi problem. Jeśli nie próbowała- myślę, że byłoby to dla niej ciekawe doświadczenie :)
      Nie każdemu chemia w kosmetykach szkodzi. Ale jest też wiele osób, które nie są świadome, że ich skóra nie lubi chemii. Dowiadują się o tym dopiero w przypadku przerzucenia się na naturalną pielęgnację. Dlatego polecam eksperymenty:)

      Usuń
  8. Lubię tą serię z Pharmaceris, więc chętnie bym wypróbowała ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na następna lubi a ja jej nie znam :< Tzn. teraz już trochę znam ;))

      Usuń
  9. Konsystencja bardzo dobra, produkty z pharmaceris najlepsze moim zdaniem ,nigdy nie zawodzą < 3
    Miłej Niedzieli Życzę ! : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tą firmą jeszcze nie zaczęłam swojej przygody :). Ja na szczęście nie mam dużego problemu ze skórą i normalne balsamy czy masła mi wystarczą ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. UWIELBIAM PHARMACERIS,mysle ze jak wykoncze swoje zapasy to na cos sie skusze:) dziekuje za mile slowa odnosnie youtube - to temat rzeka, jest niestety sporo fałszu tam przez to odechciewa sie nagrywac, ale to inna para kaloszy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przydałby mi się po depilacji :) Albo na zimę kiedy skóra lubi się przesuszać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy raz widzę, nie znam, ciekawy produkt

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze wiedzieć, że w razie suchości jest po co sięgnąć :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Wolę jednak zapachowe masła do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie cena za wysoka, może bym kupiła, gdybym miała bardzo przesuszoną skórę, ale teraz nie mam takich problemów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie potrzebujesz tak dobrej regeneracji to wcale się nie dziwię, że nie chcesz w niego inwestować :)

      Usuń
  17. w zime by mi sie najbardziej przydal :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze nie mialam nic tej marki :D

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam jeszcze nic z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie potrzebuję tak mocnego nawilżenia, ale kosmetyk wydaje się idealny dla mojej mamy :) Wiecznie marudzi, że balsamy działają na chwilę...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że wydajność nie jest zbyt ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię tą firmę. Ale jak wiadomo ja mam odwieczny problem z nawilżaniem ciała :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię tę markę :) może kiedyś się za nim rozejrzę i zaopatrzę :) na tę chwilę wystarcza mi mój olejek Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babydream używam niezmiennie od dawien dawna :))

      Usuń
  24. Właśnie w sobotę stałam w aptece i oglądałam produkty tej firmy, mam bardzo suchą skórę i właśnie szukam czegoś odpowiedniego; nie zdecydowałam się, ale z tego co czytam widzę, że warto wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  25. ciekawy produkt ,ale cena też;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. ciekawy produkt, może kiedyś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też lubie bogatszą konsystencję :) Szczerze nigdzie go nie widziałam,ale chętnie ogarnę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. z chęcią się w niego zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam jeszcze nic z serii E, ale uwielbiam serię A :) Też mam serię Emolientową, ale jeszcze poczeka sobie w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zapamiętać żeby A się zainteresować :)

      Usuń
  30. szkoda że mało wydajny, przy tym nie tani dobrze za to że skuteczny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie tego typu apteczne smarowidła mają dosyć wysokie ceny :<

      Usuń
  31. Fajny kremik, z Pharmaceris produkty dobrze działają na moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Na jesień i zimę uwielbiam takie bogate smarowidła.

    OdpowiedzUsuń
  33. Z tej serii miałam krem do rąk i bardzo go sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. miałam krem do twarzy z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie skusił mnie :) Moja skóra ciała (w przeciwieństwie do twarzy) nie jest wymagająca, więc wolę pachnące mazidła :) W sensie pachnące inaczej niż kremowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Sama kiedyś sięgałam tylko po różniaste słodkie czy owocowe zapachy :D

      Usuń
  36. Kremy tej firmy bardzo lubię, ale do tej pory nie miałam jeszcze do ciała, tylko do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam go i jak dla mnie konsystencja jest zbyt gęsta i ciężko się rozprowadzał, z tego względu się nie polubiliśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że nie każdemu może przez to pasować :) Ja mam jednak słabość do takich klejuchów :D

      Usuń
  38. Zblizza sie pora roku,w ktorej wlasnie takiego cacka bede potrzebowala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minusowe temperatury i sezon grzewczy to zło :D

      Usuń
  39. Chyba bym mogła się z nim polubić. Lubię konkretne nawilżacze.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawy, ale ja już mam swojego faworyta - Posthelios La Roche Posay <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Słaba wydajność - szkoda. :/
    Działanie - no skoro radzi sobie
    z nadmiernym przesuszeniem
    to jest to bardzo dobry produkt.

    OdpowiedzUsuń
  42. uwielbiałam go, używałam do twarzy i świetnie sie spisywał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wpadłabym na to :D Szkoda, że już się skończył bo chętnie bym przetestowała :))

      Usuń
  43. nigdy na niego nie zwróciłam uwagi, więc na anstepny raz zobaczę : )

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie miała ale fajnie że się dobrze wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.

    OdpowiedzUsuń
  45. Fajne zdjęcia super wpis
    ! Zapraszam: http://blogmanekineko.blogspot.com/ Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo

    _manekineko_
    blogmanekineko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Instagram