Bananowe Love? | Kallos Banana

by - września 17, 2014

Gdy tylko w otchłani internetu znalazłam pierwsze zdjęcia tej oto maski wiedziałam, że muszę ją mieć. Czym prędzej zamówiłam ją na ezebrze (10zł za 1000ml pojemności) i rozpoczęłam jej testy. Minął już miesiąc odkąd systematycznie ją stosuję dlatego pora na kilka słów na jej temat :)


Zdaniem producenta:
Zawartość aktywnych składników - witamin A, B1, B2, B3, B5, B6, C, E, oleju oliwkowego oraz ekstraktu banana - natychmiast nawilża, nadaje energii i witalizuje włosy.
Tworzy na włosach warstwę ochronną i w ten sposób powoduje większą odporność fryzury zarówno na działanie gorącego powietrza wydzielającego się z suszarki, jak i na wpływ warunków pogodowych. Wyczarowuje połysk, jedwabistość i miękkość w dotyku suchym, słabym i wyblakłym włosom.
Moim zdaniem:
Zacznę od zapachu bo z pewnością dla wielu z Was będzie to ciekawa kwestia. Maska faktycznie pachnie bananowo. Cukierkowo-bananowo. Przyjemnie, intensywnie, ciut za intensywnie. Zapach pozostaje na włosach. Jeśli jesteście fankami bananowych zapachów to w Naturze dostępny jest na dziale dziecięcym litrowy żel pod prysznic o identycznym zapachu o uroczej nazwie Szalone Plumki (:D). A pozostając w temacie aromatów bananowych krem do rąk z Green Pharmacy z jaskółczymi zielem pachnie jak jeszcze niedojrzały, zielony banan. Bosko. Ale skończymy już o zapachu a przejdźmy do działania...
Jeśli nie wiecie to pragnę poinformować, że jestem ogromną fanką Kallosa Keratin. Kupując tę maskę miałam wobec niej spore wymagania właśnie ze względu na fenomenalne działanie wersji keratynowej. I muszę stwierdzić, że jestem usatysfakcjonowana. Konsystencje mają podobne, są dosyć lekkie jednak treściwe. Jak i w przypadku Kallosa  Keratin stosuję ją jako odżywkę codzienną - w zależności od ilości czasu nakładam ją albo czasem na minutę, czasem pozostawiam na włosach w czasie kąpieli wspomagając się czepkiem.Efekty przy krótkim czasie aplikacji są przeciętne - włosy są lekko wygładzone, nieobciążone, bardzo lekkie i sypkieJednak już po dziesięciu minutach wychodzi z niej wszytko co dobre: nawilża, fantastycznie wygładza, dociąża (nie obciąża jednak nadmiernie) jednak włosy nadal są przyjemnie puszyste (lecz nie spuszone).
Nie jestem w stanie jednak zweryfikować ochrony włosów przed wpływem działania temperatury czy innych ustrojstw bo są mi w codziennym życiu obce.
Podsumowujące: patrząc na śmieszną cenę, wielką pojemność, zapach i działanie produkt jak najbardziej moim zdaniem wart jest zakupy.
W porównaniu do wersji Keratin jak dla mnie spisuje się słabiej jako codzienna do szybkiego spłukiwania (ale ciężko traktować to jako wadę w przypadku maski ;)) jednak jako maska sprawdza się na piątkę z plusem.
Włosy mam cienkie, rzadkie, wysokoporowate, zniszczone. Maska testowana na włosach niskoporowatych, grubych i gęstych spisuje się równie dobrze.



You May Also Like

113 komentarze

  1. Coś dla mnie :) kocham bananowe kosmetyki :P jednak przed kupnem muszę najpierw wykończyć odżywki do włosów które mam w zapasie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam keratynową :D Dopiero zaczęłam testować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niej zadowolona tak jak ja :-)

      Usuń
  3. jeju, oni mają tyle tych zapachow :D ja nie moge czekoladowej dostać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze algową w zapasie ale pewnie i na czekoladę się skuszę :-)

      Usuń
  4. Uwielbiam tą maskę od pierwszej aplikacji :D mi zapach przypomina budyń waniliowy :) Użyłam jej dopiero dwa razy (wykańczam zapasy), ale już czuję, że będzie to długotrwała i owocna znajomość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budyń waniliowy? Mój nos zupełnie inaczej zapach odbiera :)

      Usuń
    2. Chodziło mi o budyń bananowy! :D Już trzeci raz się pomyliłam, myślę o bananowym, piszę- waniliowy :D

      Usuń
  5. Kusisz:) Co jakiś czas napotykam pozytywne opinie o maskach Kallos więc coś czuję ,że jak skończę to co posiadam jeszcze to w końcu którąś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tę maskę :) jest cudowna ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym ją wypróbować, chociaż wlałabym mniejsze opakowanie. Te litrowe ciężko zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo małe opakowania powinny być dostępne w hebe :)

      Usuń
  8. Nie miałam tych masek, ale co blog, to ktoś je pokazuje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusisz bardzo :-). Wolalabym tylko mniejsze opakowanie jak poprzedniczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. moja mama uwielbia kallosa, teraz kupiła wersje do włosów farbowanych, ciekawe czy ta spisze sie podobnie do twojej, lub chociażby do oryginału ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie maski tej firmy.
    Na ta sie pewnie skusze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Teram nie wiem czy chcę mleczną czy bananową ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam wersję vaniina, uwielbiam ją : )

    OdpowiedzUsuń
  14. Masek póki co mam sporo, ale chętnie skusze się na żel Szalone Plumki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. a mój Kallos właśnie się kończy ;> czas na zakupy! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten marce dałam szansę raz i niestety się nie sprawdziła :(. Może kiedyś do niej powrócę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Keratynowa jest świetna :D teraz pora wypróbować bananową, i może tą z algami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zachwyciła mnie ta maska, nie wiedziałam że jest taka wersja - muszę ją kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bananowa i algowa to ich ostatnie nowości :-)

      Usuń
  19. Czemu musi pachnieć jak jeden z moich ulubionych owoców?!
    Nie pokazuj więcej takich produktów bo zbankrutuje. :p

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż wstyd przyznać, że nie miałam żadnej z tych masek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na razie mam wersję Latte, ale jak mi się skończy to nie będę wiedziała, którą kupić, tyle wspaniałości ostatnio z masek proponują :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam tą maskę <3 dla mnie bomba :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeśli pachnie bananem, to wkrótce będzie mój :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tą samą motywację przy zakupie :D

      Usuń
  24. kusząca, jak skończy się moja to może kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam zapach banana! Jak mi się skurczą zapasy to chętnie ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Do tej pory mam Latte i bardzo ją lubię. Co prawda ja wiele włosów nie mam ale za sam zapach ja kocham. teraz mnie kusi czekoladowa.

    OdpowiedzUsuń
  27. Obecnie mam maskę z Kalosa argonową, która ma za zadanie chronić kolor, póki co mogę zdradzić że owszem jestem na tak, zobaczymy jak to będzie na dłuższa metę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agranowa niestety się u mnie nie sprawdziła :<

      Usuń
  28. mmm, z chęcią bym spróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę w końcu kupić jakąś maskę Kallos :).

    OdpowiedzUsuń
  30. przekonałaś mnie samym zapachem bananowym, który uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Też uwielbiam Kallos Keratin:))

    OdpowiedzUsuń
  32. mmm banany, chętnie się za nią rozejrzę, ale najpierw muszę wykończyć to co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. czemu mi to robisz? Ja nie mogę kupować nowej maski wrrr ! : c

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo fajny produkt, jak skończę moją maskę może rozejrzę się za tą :) Chociaż bananowy zapach nie jest koniecznie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli banan Cię nie kusi to chyba lepsza by była jednak ta keratynowa :)

      Usuń
  35. Muszę kiedyś wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. ciekawe jakby spisała się na moich włosach !! Muszę kupić ! ;]

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakoś do Kallosa mam mieszane uczucia po Placencie, głowa mnie swędziała...

    OdpowiedzUsuń
  38. Bananowa pachnie obłędnie, ale faktycznie trzeba ją troszkę potrzymać na włosach. Moim zdaniem lepsza jest algowa, która nadaje się jako codzienna odżywka oraz intensywnie nawilżająca maska, wzbogacam nią również kallosa mlecznego (powoduje że mogę go używać więcej niż raz na miesiąc nie powodując puchu). Ale korci mnie ta keratynowa, ale to dopiero gdy wykończę mleczną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Algową mam w zapasach i jestem jej szalenie ciekawa :D

      Usuń
  39. o kurdę, jutro kupię o ile będzie w hebe:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile się nie mylę w Hebe ich jeszcze nie ma...

      Usuń
    2. W mojej dzisiaj na półki wykładali :)

      Usuń
  40. Nie miałam chyba jeszcze bananowych kosmetyków, dlatego jestem ciekawa zapachu, ale też ciekawią mnie te maski :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale kusisz :D ale skoro jest bananowa to jeszcze trochę i będzie moja :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Cikawa jestem jak spisałaby się na moich włosach. Bananowy zapach kusi i działanie też ma całkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  43. rewelacyjna jest-świetnie nawilża i wygładza!moja ulubiona!

    OdpowiedzUsuń
  44. Zamiast wersji bananowej skusiłam się na tą z keratyną i mam nadzieję, że będzie tak samo fajna jak Kalos Latte :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Czekam na nią, aż będzie w Hebe i kupię na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie mam przekonania do tych masek - wersja latte zrobiła z moich włosów elastyczną gumę... Obawiam się o podobny efekt. Może gdyby było małe opakowanie, skusiłabym się na testy :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  47. Po Kallos Latte mam mały uraz, w związku z czym dwie inne maski Kallosa czekają w zapasie "na lepsze czasy", na razie nie otwieram :D Ale może niesłusznie? :)

    OdpowiedzUsuń
  48. nie jestem zwolenniczką tej marki. Dość długo używałam szamponu i odżywki i niczego dobrego z moimi włosami nie zdziałały :/
    www.youressentials.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. Szkoda, że narazie nie ma chyba jej w Hebe ;/ Jak do tej pory nie używałam żadnej maski Kallosa. Myślę o wersji latte i keratin ale nie wiem, na którą się zdecydować ;p Mam długie, cienkie raczej wysokoporowate włosy. Szczególny problem mam z bardzo rzadkimi i suchymi końcówkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj z wersją keratynową :) Latte może obciążyć :)

      Usuń
  50. uwielbiam wszystko co bananowe ;-D

    OdpowiedzUsuń
  51. Tej nie miałam, ale wersję czekoladową uwielbiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Cześć dziewczyny:) od jutra w hebe promocja na tę maskę 8,99 zł !!!!

    OdpowiedzUsuń
  53. Lubię banany ale zapach bananowy to już za dużo :P

    OdpowiedzUsuń
  54. ja bym kupiła dla samego zapachu :D cena śmiesznie niska, a ja jeszcze nie miałam okazji wypróbować tych masek:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Może jak wykończę tą keratynową to kupię bananową, ale wtedy mama nie pomoże mi jej zużywać bo nie cierpi bananów i wszystkiego co z nimi związane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zrozumiem jak można nie lubić bananów :D Mniam!! :)

      Usuń
  56. Mnie ten kallos oczarował! Działa pięknie na moje włosy, uwielbiam go! są wygładzone, mięciutkie, nawet młodzież jest zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie będę ukrywać, że ta maska kusi mnie głównie z powodu bananowego aromatu, ale mam wrażenie, że przy takiej ilości już w połowie opakowania nie mogłabym na nią patrzeć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  58. Jutro idę do Hebe i jak będzie to chyba skuszę się na kupno tej maski ; ) Używam również Keratin z Kallosa i jak dla mnie jest naprawdę super, tylko na moich włosach musi być conajmniej 5 minut, żeby były lepsze efekty ; )

    OdpowiedzUsuń
  59. Mam i uwielbiam :)

    Dodaję do obserwowanych.
    Jeśli masz chęć zajrzyj do mnie w wolnej chwili, stawiam pierwsze kroki.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń