Recenzja | Hean Illumination losse powder

sierpnia 16, 2014

Najwyższa pora napisać trochę więcej na temat pudru rozświetlającego jaki jakiś czas temu otrzymałam.Puder ten gościł na mojej skore od ponad dwóch tygodni, przeżył ze mną i upały i ulewy więc zdążyłam już sobie wyrobić na jego temat zdanie.

Przy pierwszym użyciu tego pudru zaskoczył mnie bardzo jasny kolor. Dla mnie jest to niewątpliwy plus ponieważ moja skóra jest blada a słońce omijam jak mogę. Plusem jest również fakt, że puder nie ciemnieje w ciągu dnia. Dobrze współpracuje z każdym podkładem jaki nakładałam (BB Miss Sporty, Lirene City Matt, Max Factor Facefinity). Puder zostawia na skórze delikatną mgiełkę, kolor jest lekko widoczny jednak z pewnością sam puder nie poradzi sobie z zakryciem niedoskonałości.
Kwestia rozświetlania tego pudru teoretycznie polega na delikatnych złotych drobinkach (których na skórze nie widać) jednak bardzo ładnie odbija on światło i na skórze pozostawia lekko satynowe wykończenie. Mimo wszystko puder dobrze matuje. Po jego aplikacji na filtr na 3-4 godziny mam zapewniony satysfakcjonujący mnie mat. Później wystarczy przyłożyć do skóry chusteczkę, która zbierze nadmiar sebum.
Mam delikatne zastrzeżenia co do opakowania bo o ile jest bardzo wygodne (ja zawsze wsypuję odrobinę do nakrętki i stąd aplikuję go na pędzel) to niestety nie jest zbyt trwałe - nakrętka już mi delikatnie pękła, przez co puder nie zamyka się do końca.
Puder w sklepie producenta [KLIK] kosztuje 15.99 zł. Mając na względzie jego dużą pojemność (20 gramów), wydajność (standardową dla produktów sypkich) oraz właściwości moim zdaniem jest to cena dosyć niska. Podsumowując: jak najbardziej Wam ten puder polecam. Jeśli nie lubicie płaskiego matu a naturalne, lekko satynowe wykończenia i macie skórę normalną/mieszaną z pewnością będziecie z niego zadowolone :) Producent oferuje gamę 5 odcieni - mój Alabaster z pewnością świetnie sprawdzi się u osób bardzo bladych.

Znacie go? Jakie są wasze odczucia?



You Might Also Like

45 komentarze

  1. Mam ten puder na liście zakupowej,czekam tylko na dostawę kolorów w lokalnej drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go, ale ja nie potrzebuje rozswietlenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wole jednak pudry matujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych stricte matujących pudrów uuuwielbiam puder ryżowy z MIYO :D

      Usuń
  4. Nie znam, osobiście najbardziej lubię pudry prasowane. Cena przystępna, może kiedyś się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę oszukiwać, że też częściej po prasowańce sięgam. Ale raczej robię to z przyzwyczajenia i dosyć ubogiej oferty producentów jeśli mowa o pudrach sypkich.

      Usuń
  5. Myślę, że Alabaster byłby też odpowiedni dla mnie. Przy suchej, normalnej czy nawet mieszanej skórze lekkie rozświetlenie nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię płaskiego matu ( a skórę mam mieszaną) i wszelkie dobrze matujące pudry wykańczam i tak zawsze dodatkowo czymś co ten mat złamie - na przykład kulkami z KOBO :-)

      Usuń
  6. Też by mi się przydał jasny puder... jestem blada jak ściana XD

    OdpowiedzUsuń
  7. chętnie bym wypróbowała ;) mojego niedługo dobiegnie koniec.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z sypkich pudrów pokochałam bambusowy Paese :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie uczulił puder bambusowy z Biochemii Urody (skończyło się na wizycie u lekarza...) więc wszelkiej maści pudry bambusowe omijam z daleka ;)

      Usuń
  9. Nie używam tego typu kosmetyków, bo po prostu takich nie mam. Markę znam, ale nie miałam jeszcze nic z ich oferty. Ale jak przeżył ulewy i upały czyli ekstrema to wygląda, że jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda ciekawie :) ale dla mnie wszystko co rozświetla wygląda ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie pudru nie szukam, ale zapamiętam go. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie wypróbuję, bo do tej pory zwykle sięgałam po pudry prasowane. Czas na jakąś odmianę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam, bo nie używam produktów matujących ze względu na suchą cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę wypróbować, bo satynowe wykończenie i mat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobny efekt daje np. puder wodoodporny Catrice ;)

      Usuń
  15. zdecydowanie cos dla mnie :) idealny dla takiego bladziocha jak ja

    OdpowiedzUsuń
  16. zimą i na wiosnę jestem blada jak ściana, więc będę o nim pamiętać:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo jasny odcień ale podoba mi się :) Może nie na lato, ale na jesień i zimę super!
    zapraszam do mnie: http://mycrazycosmeticsworld.blogspot.com/
    POST ROZDANIOWY! http://mycrazycosmeticsworld.blogspot.com/2014/08/post-rozdaniowy-zapraszam.html

    OdpowiedzUsuń
  18. przydał by mi się taki puder, lubię taki naturalny efekt na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawy, choć dla mnie za jasny, szczególnie teraz z opalenizną :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie potrzeba mi rozświetlania i mam już swojego ulubieńca ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja zdecydowanie potrzebuję pudrów matujących, ale fajnie, że Ty jesteś z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja siostra go ma i jest bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. No i ja też bym pewnie brała ten odcień. Zaciekawił mnie, chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie przepadam za drobinkami w pudrze, poza tym rzadko sięgam po pudry.
    Mika

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz się z nim spotykam :) wydaje sie być fajnym kosmetykiem więc będę miała go na uwadze jeśli zdecyduje się na zakup takiego pudru :) dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawi mnie ten puder choć nie wiem czy z moją cerą by sobie poradził bo lubi się świecić.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mojej jasnej karnacji w sam raz ;D!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja obecnie nie używam pudrów, bo podkład mineralny robi mi całą "robotę", ale będę mieć w pamięci, że warto zwrócić na niego uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń