Obsługiwane przez usługę Blogger.

HIT! | BANDI | Subtelny peeling enzymatyczny

by - sierpnia 22, 2014

Niewielkie do tej pory miałam doświadczenia z peelingami enzymatycznymi. Swego czasu kupiłam wszystkie dostępne w saszetkach dostępne w Naturze i testowałam... I efektów nie było. Na dosyć długi czas się do nich zraziłam. W ramach oferty produktów Bandi [KLIK] jednak sięgnęłam właśnie po tego typu produkt. I to była baaardzo dobra decyzja!


Zacznę od tego, że produkt zapakowany jest w kartonik, posiada ulotkę i dodatkowo saszetkę maski w środku opakowania. Mnie osobiście taka dbałość o szczegóły zachęca do kosmetyków. Peeling ten ma wygodne i higieniczne opakowanie typu airless. Nie znam się na składach, jednak mimo, że mam problemy z zapychaniem skóry przez olej mineralny w tym produkcie żadnych negatywnych zmian mojej skóry nie odnotowałam (pewnie dlatego, że styczność z twarzą ma chwilową). Peeling ma średnio-gęstą konsystencję i neutralny zapach.
Muszę przyznać, że nastawiona byłam do niego średnio. Nałożyłam go na skórę (jedna pompka wystarcza), odczekałam 20 minut, zmyłam i? Zachwyt. Serio. Znałam już ten efekt a dawało mi go połączenie peelingu za pomocą korundu a potem nałożenie zielonej glinki. Twarz była oczyszczona, zmatowiona, suche skórki zniknęły, pory zrobiły się jakby mniejsze a skóra wchłonęła produkt nawilżający niczym gąbka... A to wszystko za pomocą jednego produktu, który nie wymagał ode mnie więcej niż jego rozsmarowania i zmycia. Przyznam szczerze, że nie wiem co więcej Wam na jego temat napisać. Ot, ideał.
Pojemność tego produktu to 75 ml, cena 29 zł. Jak dla mnie stosunek ceny do jakości jest jak najbardziej w porządku i mimo, że nie planuję rezygnować z typowych 'zdzieraków' ten produkt zagości w mojej kosmetyczce jeszcze nie raz.




Produkt otrzymałam dzięki uprzejmości:



You May Also Like

81 komentarze

Czego szukasz?