Obsługiwane przez usługę Blogger.

KOBO cover make up

by - stycznia 02, 2011

Nadszedł czas na recenzję KOBO Cover Make up. Najpierw wkleje wam kilka zdań, które napiałam na jego temat po zakupie w listopadzie na wizażu.


"Kupiłam ten Cover Make up. Muszę przyznać, że kolory wyglądają bardzo ciemno, ale drugi kolor na skórze jest naprawdę jasny (choć nie biały ).
Po pierwszym teście muszę przyznać, że jak dla mnie to po prostu Pan Stick w opakowaniu a nie sztyfcie Ciężki, bardzo toporny w nakładaniu, ale mniej tłusty od oryginału, wysuszający wszystkie możliwe skórki. Efekt na skórze praktycznie ten sam - gładka, jednolita cera (PS bardzo podkreślał rozszerzone pory - ten tego nie robi). Po przypudrowaniu dobrym pudrem efekt Photoshop'a. To lubię.
Ja jednak opakowanie bym zmieniła, jest bardzo zbity, jeśli chciałabym wyjmować z opakowania paluchem przez lekkie pocieranie (rozumiecie o c mi chodzi? ) to zajełoby mi to z 10 minut. Wydziubałam więc go trzonkiem od pędzelka. Na pewno jest to podład wymagający odpowiednio przygotowanej skóry (nawilżanie + brak suchych skórek).
Ja póki co jestem jak najbardziej na tak, zobaczę jak z trwałością.

Swoją drogą ten napis 'proffesional' to mnie strasznie irytuje, bo te kosmetyki to profesjonalne nie są, a przez jeden głupi napis windują sobie ceny cieni szczególnie"



A teraz kilka zdań po stosowaniu go przez dłuższy okres czasu:
Pierwsze odczucia dokładnie pokrywają się z moim zdaniem teraz. Aczkolwiek w trakcie użytkowania podkład robi się bardziej plastyczny, spokojnie mogę go wyjąć palcem bądź pędzlem z opakowania. Cover Make up utrzymuje się na skórze przez kilkanaście dobrych godzin, po 12 godzinach miałam go jeszcze na twarzy, niestety osadził się w porach i nie wyglądał już najlepiej, ale innych podkładów po takim czasie już by nie było ;) Krycie ma rewelacyjne, można go stopniować w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać, nakładając niewielką ilość spokojnie może być dziennym podkładem (aczkolwiek ja wolę na co dzień coś lżejszego) , kładąc grubszą warstwę daje całkowite pokrycie, świetnie nadaje się też jako korektor przy lżejszych podkładach. Użyłam go do makijażu osoby z tłustą, trądzikową skórą i efekt wizualny był bardzo przyjemny dla oczu. Moim zdaniem, jeśli potrzebujecie jakiegoś mocno kryjącego produktu to warto zaryzykować i go przetestować. Ja jestem zadowolona.





P.S
Miałam dla Wad ładne zdjęcia, niestety są zbyt duże :/ Jetem komputerowym osłem i ciężko mi to wszystko idzie ;)

You May Also Like

10 komentarze

Czego szukasz?