Szału nie ma | PERFECTA | Moc minerałów | Peeling enzymatyczny z olejkami

by - grudnia 04, 2016

  Przez ogrom czasu nie wierzyłam, że peeling enzymatyczny może działać. Żyłam sobie w tym przeświadczeniu (opartym na moich wcześniejszych doświadczeniach) aż do chwili, gdy poznałam peeling enzymatyczny Bandi. Okazało się, że takie produkty także i u mnie mają rację bytu. I po zużyciu trzech butli Bandi z rzędu wyszłam z założenia, że potrzebuję wypróbować coś nowego. Wybór padł na tani i (ponoć) dobry peeling enzymatyczny z Perfecty. Co o nim myślę? Zapraszam na recenzję :)


   Opakowanie jak dla mnie jest szkaradne ;) Zdecydowanie bardziej cenię sobie w tym zakresie prostotę albo bardziej wyszukane grafiki no ale, nie będzie. Tubka wykonana jest z dość miękkiego tworzywa, przez co produkt łatwo wydobyć ze środka. Kosztuje to to w okolicach 10 zł za pojemność 75 ml więc tyle co i nic.

   Zacznę od kwestii mojej ignorancji. Która wyszła mi bokiem. A objawia się ona beznamiętnym kupowaniem kosmetyków bez czytania etykiet (za wyłączeniem pobieżnej analizy składu)  i sposobu użycia ;)  Tym sposobem otrzymałam produkt, który producent zaleca nakładać na całą noc. W przypadku peelingu oczekuję od kosmetyki by działał 'już'. I zupełnie nie widzi mi się nakładanie go zamiast kremu na noc. Bo nocą moim priorytetem jest intensywne nawilżanie i odżywianie skóry a nie jej peelingowanie. Ale dawałam mu szansę nie raz i nie dwa. Aż ktoś mnie kiedyś uświadomił, że w sumie mogę go nałożyć grubszą warstwą na krótszy czas. I przy tej metodzie pozostałam.

   Peeling ten posiada przyjemną, kremową konsystencję. Jego formuła jest na tyle lekka że nałożony w niewielkiej ilości dość szybko się wchłania (jednak nie polecam nakładać go jedną nogą w łóżku ;)). Nałożony warstwą grubą tworzy na skórze przyjemną kołderkę bez uczucia oblepienia i obciążenia.

   Jeśli mowa o działaniu najlepiej jest mi je określić jednym słowem - loteria. I jest to dla mnie największa jego wada, która sprawia, że gdy w końcu się z nim uporam (wydajne to cholerstwo) nie zagości u mnie ponownie. Producent obiecuje nam właściwości kojące i łagodzenie. Jako, że moja skóra ostatnimi czasy jest w ciągłym kryzysie dosyć łatwo jest mi to zweryfikować. I o ile nie pokuszę się tutaj o przyznanie producentowi racji tak mogę stwierdzić, że mi krzywdy nie robi - a to i tak dobry wynik. Do nawilżenia jednak się przyczepię, produkt stosowany na całą noc mojej skóry nie nawilżał niestety wystarczająco.

   Działanie wygładzające i usuwanie martwego naskórka. Niezależnie od metody aplikacji i czasu trzymania tego produktu na skórze raz miałam twarz gładką niczym przysłowiowa pupa niemowlaka, drugim razem nie widziałam w tym aspekcie efektów absolutnie żadnych. A jako, że gości on już u mnie czas dłuższy i użyłam go razy wiele wiem, że zupełnie nie mogę na nim polegać.

Na chwilę obecną na mojej liście 'do kupienia' goszczą peelingi enzymatyczne z Sylveco i Dr.Konopka's. Jednak jeśli nie podołają z podkulonym ogonem wrócę do peelingu Bandi. Czasem zmiany nie są potrzebne ;)




You May Also Like

15 komentarze

  1. Nie znam tego "przyjemniaczka", ja ostatnio wykończyłam też jeden z peelingów perfecty algi morskie i coś tam jeszcze. Był ok, ale pewnej części ciała mi nie urwało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Perfekty miała kiedyś peeling enzymatyczny ale chyba w innej szacie graficznej więc nie wiem czy to wciąż ten sam produkt. Również się u mnie nie sprawdził.. zupełnie nic nie robił

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam płyn do demakijażu z tej serii, jutro będę o nim pisać....

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za peelingami enzymatycznymi. Wolę konkretne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze nie trafiłam na peeling emzymatyczne który by mnie zadowolil. Najlepiej w tym zakresie radzi sobie u mnie po prostu czarne mydlo które zostawiam w formie maski na kilka minut na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. No właśnie mi też się to nie podoba... ja i maski na całą noc bym nie założyła bo jak spać żeby jej nie wytrzeć :)

      Usuń
  7. Nie przekonuje mnie do siebie ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem co ta Perfecta w sobie ma, ale omijam ją na zakupach szerokim łukiem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno po niego nie sięgnę ! Kurcze mnie też kusi peeling z Sylveco ! A póki co lecę czytać o Twoich peelingu z Bandi ! ;)) Bo szukam jakiegoś dobrego enzymu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie mogę przekonać się do peelingów enzymatycznych :/

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam, ale na pewno poznam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko! Na całą noc?! W życiu bym się nie zastosowała do tych zaleceń. I pewnie też nie zastosuję, bo nie mam zamiaru go "próbować". Chociaż koleżanka go uwielbia i kupuje tubkę za tubką

    OdpowiedzUsuń