Projekt DENKO | grudzień 2016

by - grudnia 31, 2016

  To już ostatni projekt denko w tym roku. Chwilowo wracam do starej formy pokazywania moich zużyć jednak od nowego roku zdecydowanie w tym temacie nastąpią zmiany. Tylko sama jeszcze nie wiem jakie ;) Aaaale trochę czasu przede mną. Dziś za to pokaźna gromadka grudniowych zużyć :)




***

Przyjemna, delikatna, neutralna dla skóry ale nie wyróżniająca się. Cena ciut wygórowana ale wydajność zdecydowanie ją rekompensuje. Kupię bez większego wahania ale nie jest to dla mnie produkt pierwszej potrzeby.

To moja druga zużyta butelka. Uwielbiam jego działanie, uwielbiam jego formułę i zapach. Powrót na pewno prędzej czy później nastąpi. Ta butelka pojawiła się w Joyboxie co bardzo mnie cieszy bo na śmierć o jego istnieniu zapomniałam.

Zużyłam z przyjemnością. Był skuteczny i łagodny a na dodatek na boski zapach. Powrotu nie wykluczam, ba, ledwie się powstrzymuję przed zakupem kolejnej butli.

Słabo. Ani nie było skuteczne, ani nie było delikatne. Odpowiadała mi jego formuła jednak komfortu użytkowania był żaden. Szkoda. Powrotu nie planuję i cieszę się, że nie zapłaciłam za niego pełnowymiarowej ceny (pojawiło się w JB).

Nie mogę przeboleć, że Rossmann go wycofał. Na chwilę obecną (moja skóra jest mocno nadwrażliwa) był chybionym wyborem ale generalnie był świetny - oczyszczał, trzymał sebum w ryzach i systematycznie stosowany zmniejszał ewentualne niedoskonałości. Dobry produkt w jeszcze lepszej cenie.

***


BLISTEX INTENSIVE LIP RELIEF
Cudo. Nawilża, odżywia, regeneruje. Ma konsystencję kremu Nivea i delikatnie chłodzi usta. Jest niesamowicie wydajny i niedrogi. Będę do niego wracać.

Przez parę miesięcy moja niezastąpiona baza pod makijaż. Treściwy żel, który świetnie wygładzał skórę twarzy. Stosowałam go w strefie T na krem.

Przeciętny. Raz działał, raz nie. Nie odpowiadał mi sposób aplikacji. Powrotu nie będzie.

***


O nienawiści do sympatii. Jest łagodny jednak jednocześnie świetnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Ma przyjemną formułę, zapach i właściwości zmiękczające. 

Od nienawiści do nienawiści ;) Nie domywał, obciążał, powodował problemy ze skórą głowy. Nigdy więcej.

Świetna lekka odżywka o dobrych właściwościach nawilżających i wygładzających. 

***


DOVE ANTYPERSPIRANT ORGINAL
Skuteczny i łagodny. O ile nie za bardzo wierzyłam w właściwości pielęgnujące tak miło się rozczarowałam. Nie przesuszał skóry, ba, lekko ją nawilżał. Miał piękny zapach.

DOVE ŻEL POD PRYSZNIC GO FRESH OGÓREK HERBATA
Treściwy, dobrze pieniący się żel, który nie robił krzywdy mojej suchej (bardzo!) skórze. Zapach był przyjemny ale nie porywający. Nuta ogórka i zielonej herbaty bazowała na klasycznej kremowej nucie więc całość wypadła po prostu dobrze. 

A to niespodzianka - nie przesuszał mojej skóry. Miał przyjemną, lekką ale nie nazbyt wodnistą formułę. I niesamowity zapach. Zużywam z przyjemnością i może jeszcze kiedyś po niego sięgnę. A akurat żele pod prysznic to nie są kosmetyki do których wracam ;)

***


Upierdliwy, brzydko pachnący ale skuteczny. Nie zmienia to jednak faktu, że niekoniecznie chciałabym do niego wrócić.

Uwielbiam jego zapach i formułę. Jednak właściwości nawilżające ma przzeciętne. To moje drugie zużyte opakowanie i... pewnie kiedyś będzie trzecie ;))

Słabo. Bardzo. Spodziewałam się po nim zdecydowanie lepszego efektu pielęgnacyjnego i innowacyjności. Wyszło jak zawsze, czyli nijak.

OILLAN KOJĄCY BALSAM OCHRONNY
Mocno przeciętny. Po produkcie do skóry suchej, wrażliwej i atopowej spodziewałam się czegoś treściwego. A dostałam lekki balsam codziennego użytku. Trochę nawilżał ale efekt zdecydowanie nie należał do spektakularnych. Jestem na nie.

Tyle. Znacie, lubicie?

You May Also Like

12 komentarze

  1. Tonik Sylveco też bardzo lubię, micel Vianka mnie kusi. Mleczko BeOrganic też mnie jakoś specjalnie nie zachwyciło :( I chyba skuszę się kiedyś na jakiś żel pod prysznic Be Beauty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ten żel z Biedronki chętnie sama wypróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie nie dawno skończyła się trzecia buteleczka toniku hibiskusowego Sylveco:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam miniature wlasnie uzywam RIVAL DE LOOP i jest fajny ale dwufazowka juz kiepska

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo rzeczy znam :) szkoda, że te mleczko się nie sprawdziło, mam je w zapasach- z joyboxa :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Wpadam w kompleksy, jak widzę tyle zużyć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żel Bebeauty znam i bardzo miło wspominam - miał super zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. z tym tonikiem z Sylveco mi nie po drodze, ale mam nadzieję, że chociaż w tym roku uda mi się go wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń