Krem, żel a może baza? | UNDER 20 | Krem-żel zwężający pory

grudnia 29, 2016

   Pluję sobie w brodę. Macie takie dni gdy wszystko robicie w pośpiechu a zaginioną zakrętkę od kremu traktujecie jako kwestię drugorzędną i nie wartą poszukiwań bo goni Was czas? Tak było w przypadku moim i tego kremu. Oczywiście na śmierć o nim zapomniałam i z własnej głupoty zmuszona jestem go wyrzucić bo odstał swoje (niezakręcony) zdecydowanie zbyt długo. A jako, że nad tym ubolewam możecie się domyślić, że się polubiliśmy ;) A nieszczęsnej nakrętki nadal nie znalazłam...


   Słowem wstępu. Za rok będę świętować '10 lat po osiemnastce' więc w target Under 20 nie łapię się od dawna. Z drugiej strony nie należę do osób, które zwracają uwagę na oznaczenia wiekowe kosmetyków. I absolutnie się nimi nie sugeruję. Mówię to ja, fanka kremów pod oczy 40+ ;))

   Szata graficzna zdecydowanie nie należy do najpiękniejszych ale w gust młodzieży może trafiać. Jest pstrokato, jest kolorowo, jest całkiem ok. Opakowanie to wygodna plastikowa tubka (40 ml) zakończona wygodnym dzióbkiem. Cena oscyluje w granicach 15 zł czyli w sam raz na nastoletnią kieszeń. Tyle słowem wstępu.


   Formuła tego produktu to gęsty, treściwy ale nie tłusty żel. Który moim skromnym zdaniem z kremem nie ma nic wspólnego. Mimo, że formuła zdecydowanie należy do konkretnych nie lepi on się na skórze, nie obciąża jej (nałożony w niewielkich ilościach) jednocześnie pozostawia po sobie świetne uczucie gładkości.

   Nie stosowałam go solo. Jak dla mnie jest to kosmetyk do nałożenia na krem. Jednak zwracam uwagę na fakt, że moja skóra zdecydowanie należy do wymagających i potrzebuje konkretnej pielęgnacji. Współpracował on jednak z każdym jednym kosmetykiem jaki aplikowałam- nieważne czy było to lekkie serum czy konkretny, nawilżający (albo i natłuszczający) krem.

  Właściwości zmniejszających pory nie uświadczyłam. Myślę tu o efektach długoterminowych. Nie uświadczyłam ich bo nie dałam szansy temu kosmetykowi zadziałać. Używałam go tylko w dni w które nosiłam makijaż i też nie zawsze. Nie potwierdzę więc (ani nie zaprzeczę) obietnicom producenta jeśli mowa o właściwościach pielęgnujących.

   A jednak go polubiłam. Bo okazał się być świetną bazą pod makijaż. Aplikowany w niewielkiej ilości na strefę T sprawiał, że skóra była gładka jak pupa niemowlaka a moje wielkie pory na nosie znikały. Ok, był to efekt tymczasowy zapewniony jak się domyślam dzięki zawartości silikonów ale w sumie... czemu nie? Nie robił mi krzywy. Nie powodował wysypu niedoskonałości, nie podrażniał ani nie uczulał.

   Dla ciekawości powiem Wam, że gdybym miała porównać go do Porefessional Benefitu produkt Under 20 biję go na głowę. Przyznaję, Porefessional znam z próbki która starczyła mi na trzy użycia jednak po trzech aplikacjach i tak stwierdziłam, że nigdy więcej.

   Podsumowując - polecam. Jeśli macie rozszerzone pory i szukacie przyjemnej bazy pod makijaż codziennego użytku za niewygórowaną kwotę. Bazy nie do zużycia bo produkt ten jest ultrawydajny i pomijając moją nieroztropność i tak nie było fizycznej możliwości bym ją zużyła w terminie przydatności od otwarcia ;)



You Might Also Like

13 komentarze

  1. Dawno już nie miałam nic tej firmy, może warto powrócić ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli mówisz, że trzeba pilnować nakrętki :D Zapamiętam :D Ja też Under Twenty już kilka lat nie jestem, ale kosmetyki tej marki nadal mi się sprawdzają ;) Na opakowania kosmetyków raczej nie zwracam uwagi, szczególnie jak spełniają swoje zadanie ;)
    Chyba właśnie uratowałaś mi życie! No, może to trochę za mocne słowa, ale rozglądałam się za bazą, która zniweluje widoczność porów. Zastanawiałam się nawet nad zakupem Porefessional, ale mój portfel płakał na samą moją myśl :D Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że takich baz używam raz, dwa razy do roku. A Tu taka niespodzianka! I jeszcze piszesz, że jest lepszy! Dziękuję, dziękuję, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że się bałam Under20 bo coś mnie kiedyś uczuliło. Ale czy to nie oni mieli taki peeling truskawkowy?
    Produkt ciekawy, pewnie wybiorę się na polowanie do kosmetycznego. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czemu, ale do mnie te kosmetyki w ogóle nie przemawiają..

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejciu już nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz używałam czegoś z Under20 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Omijam tą firmę od dawna ;( jak byłam młoda nie pomógł mi, a wręcz przeszkodził ! Więc wolę nie sięgać

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też nie jestem już under 20( a raczej powyżej),ale sam produkt ciekawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mówisz że lepszy od Porefesional ? w takim razie koniecznie muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  9. CIEKAWA JESTEM CZY TEN ZEL DOBRZE BY SIĘ U MNIE SPRAWDZIŁ :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie polubiłam się z nim niestety. A szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam go i oddałam go siostrze była z niego także zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Całe wieku nie miałam kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  13. też lubię takie lekkie kosmetyki pod makijaż :)

    OdpowiedzUsuń