piątek, 9 września 2016

ZAKUPY z ostatniego miesiąca | Essie, Beauty Formulas, AA i inne

    Osoby śledzące mojego bloga od dłuższego czasu mogą po raz kolejny być zdziwione wielkością moich zakupów. Nie wiem czy to kwestia lekkiego znudzenia rynkiem czy starość ale zdecydowanie mniej ciągnie mnie ostatnio do szaleńczych kosmetycznych zakupów. Nie to, że nowości mnie nie kuszą. Kuszą. Ale zazwyczaj gdy już trzymam je w ręku stwierdzam, że to nie to i odkładam je znów na półkę. Przesyt.



***


   Rossmann ostatnio mocno mnie wkurza. Windowanie cen (peeling, który kupiłam miesiąc temu w cenie regularnej na dzień dzisiejszy jest 50% droższy!) i promocje udające promocje (wiecie, 50 groszy to też pieniądz ale w przypadku takiego molocha to już żenada) nie zachęcają mnie do zakupów. Nie zmienia to jednak faktu, że czasem można trafić na faktyczne obniżki. I tym sposobem w moje ręce wpadły żel oczyszczający i nawilżający z linii hydro algi AA [8.99 zł/2 sztuki]. Żeli do mycia twarzy nigdy dość a że terminy ważności mają długie, to niech leżą i czekają na swoją kolej.


   A jako, że oferta obejmowała produkty do demakijażu, oczyszczania i tonizacji przygarnęłam też płyn dwufazowy i tonik odświeżający [8.99/2 sztuki].


   Drogerie Natura wprowadziły do swojej oferty kosmetyki Beauty Formulas. Mimo, że dostępna jest również linia tea tree (którą pewnie z czasem będę chciała wypróbować) tak mój wybór padł na peeling i maseczkę z aktywnym węglem [11.99 zł/sztuka].


   Płyn do higieny intymnej rzecz niezbędna, po dłuuuugiej przerwie w ruch pójdzie Facelle Sensitive [4.29 zł]. A w Lidlu przygarnęłam z wyprzedaży kolejny peeling do stóp Kolastyna [3.59 zł].


   A na koniec kolorowy akcent. Lakiery Essie cieszą się sporą popularnością. Niekoniecznie widziało mi się jednak kupowanie w cenach regularnych. Jednak w CND Rossmanna [9.99 zł/sztuka] w końcu przygarnęłam swój pierwszy egzemplarz (odcień Bordeaux). I nie wiem czy to zbieg okoliczności czy to jego wina ale moje paznokcie są w stanie takim, że wstyd pokazać je światu. Na chwilę obecną nie zamierzam sięgać po niego ponownie, może kiedyś, jak doprowadzę je do stanu używalności. A Good to go czeka w zapasach. Dam Wam znać jak się sprawdzi. Przy okazji.

Tyle.

21 komentarzy:

  1. Najciekawsze dla mnie wydają się kosmetyki Beauty Formulas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ta maseczka z Beauty Formulas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak nakładam tę maseczkę Charcaol piecze mnie skóra, słabo oczyszcza, a moja skóra po niej produkuje jeszcze więcej sebum ;/ Szkoda, bo myślałam, że zastąpi maseczkę z Avonu, ale tamta jednak jest dla mnie o wiele lepsza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam ją dopiero raz ale sprawdziła się całkiem fajnie :)

      Usuń
  4. Facele wlasnie testuje po raz pierwszy. ;-) a zel z AA u mnie srednio sie sprawdzil

    OdpowiedzUsuń
  5. tez tak czasami mam z zakupami ;p Tonik mnie zainteresowal z aa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie płyn Facelle niesamowicie podrażnił. Produkty AA czekają u mnie w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tonik odświeżający wydaje sie ciekawy. niektóre sieciowki ubraniowe tez tak podnoszą ceny regularne a niedługo po podwyższa robią promocje np 30%taniej które równa sie poprzedniej cenie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do sieciówek przywykłam :D Rossmann póki co się bronił przed takimi zagraniami ale jak widać dobre czasy się skończyły. Przy ostatnim -49 % na kolorówkę mocno pojechali z cenami i im to zostało ;)

      Usuń
  8. Ależ żałuję że przegapiłam promocję na Essie :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawią mnie kosmetyki Beauty Formulas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No i ja w tym miesiącu też skromniusio z zakupami kosmetycznymi :) facelle niezmiennie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że ostatnio aktywny węgiel jest popularny w pielęgnacji! Chyba będę musiała trochę zagłębić się w tę tematykę - zaczyna mnie coraz bardziej ciekawić!

    OdpowiedzUsuń
  12. Beauty Formulas najbardziej mnie ciekawi a zarazem intryguje :) Chyba czas wybrać się do Natury po kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawiły mnie te produkty z beauty formulas :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja to mam jednak pecha, nigdy nie mogę trafić na takie fajne produkty w CND :-( a lakierów z essie w rossie chyba jeszcze nie spotkałam :D co do wielkości zakupów, też miałam taki moment, że praktycznie nic mi nie odpowiadało i robiłam minimalne zakupy. Teraz mam wrażenie, że mój kosmetykoholizm się we mnie ponownie odezwał :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 KOSMETYKOHOLICZKA , Blogger