ZAKUPY | zdrowy rozsądku w końcu mnie znalazłeś ;)

by - sierpnia 09, 2016

Cześć. Minął miesiąc od publikacji mojego postu z nowościami więc pora na małą aktualizację. Małą - o dziwo. Nie żebym jakoś na siłę ograniczała moje zapędy do gromadzenia ot, chyba powoli się starzeję.  Kupiłam kilka ciekawych dla mnie produktów a jako, że część z nich jest już w użyciu na pierwsze wrażania Was zapraszam :)


Tołpa Green Oczyszczanie a konkretnie płyn micelarny-tonik 2w1 i delikatne mleczko do demakijażu twarzy i oczu kupiłam bo raczej się z Tołpą dogaduję a Biedronka zaproponowała jakąś śmieszną łączoną promocję, że za oba te kosmetyki zapłaciłam 14.80 zł. Oba produkty są już w użyciu i o ile micel wydaje mi się być mocno przeciętny i niewarty ceny regularnej tak mleczko zapowiada się świetnie. Pokuszę się o odrębną recenzję.

Ziaja. Generalnie nie lubię się z tą firmą i od dawna od ich kosmetyków stronię jednak postanowiłam wrócić do starego, dobrego toniku ogórkowego [6.99 zł], który lata temu zdobił moją łazienkową półkę. Udało też mi się w końcu dorwać ich żel micelarny [8.99 zł], który mimo, że na chwilę obecną jest mi zbędny to jednak ciekawość mnie zżera i pewnie niebawem pójdzie w ruch.

Cien Nature. Podjarałam się jak głupia gdy na zagranicznych profilach na IG pojawiły się produkty tej marki i klepałam ciche modły, żeby dotarły i do naszych Lidlów. Planowałam zakup kremu pod oczy z granatem ale oczywiście nie było. Więc sięgnęłam po wariant różany [6.99 zł]  Jest mocno średnio. Krem na szczęście nie podrażnia mi oczu jednak jest bardzo lekki i oprócz nawilżenia nie daje większych efektów. Nie zmienia to jednak faktu, że w moim sklepie te produkty zaczynają być wyprzedawane więc może po taniości coś sobie jeszcze z tej linii dokupię.

Mincer Pharma Vita C Infusion. Nie wiedzieć czemu darzę tę markę sympatią sporą mimo, że z ich produktami nie zawsze się dogaduję. Jednak odkąd pojawiły się zapowiedzi linii z witaminą C wiedziałam, że raczej nie uda mi się czegoś nie kupić. Na pierwszy ogień poszła nawilżająca mikrodermabrazja [19.99 zł], która po pierwszym użyciu wydaje się być całkiem całkiem... Mam ogromną ochotę na serum z tej serii jednak chwilowo 50zł za 15 ml produktu to dla mnie cena zaporowa.



Odkąd okryłam, że żele pod prysznic Dove po zmianie formuły przestały mnie podrażniać/uczulać mam problem żeby ich nie kupować. Mają świetne, gęste formuły i przyjemne zapachy. Tu wariant z piwonią i słodkim kremem [13.99 zł]

Lidl pokusił mnie za to żelem Coco Bahama by Cien [4.99 zł] Duże to to i tanie, ładnie pachnie ale jest strasznie rzadki przez co niewydajny i nie jest zbyt łaskaw dla mojej suchej skóry. No ale brałam to pod uwagę ;)

Intensywnie nawilżający krem do rąk Oillan [3.49 zł] przygarnęłam w aptece przy okazji zakupu pasty do zębów :D Ponoć dobrze nawilża i szybko się wchłania no i muszę się z tym zgodzić. Mała pojemność plus wcześniejsze właściwości - idealny produkt do torebki.

Peeling o stóp Kolastyna [4.99 zł]. Owoc wyprzedaży w Lidlu. Tanie to to było, w razie wtopy stwierdziłam, że nie będę płakać a znalezienie dobrego peelingu do stóp to dla mnie nie lada wyzwanie. I jestem z niego na tyle zadowolona, że jak ostanie się do mojej kolejnej wizyty to przygarnę jeszcze tubę lub dwie na zapas.


Tyle. Dacie wiarę? :D

You May Also Like

25 komentarze

  1. Gdzie dorwałaś ten żel od Ziaja? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zakupiłam sobie ten ogórkowy tonik, ciekawe jak się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nawiązując do tytułu postu, mój zdrowy rozsądek ciągle wagaruje:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ich produkty w większości się u mnie nie sprawdzają ;)

      Usuń
  5. U mnie niestety ten tonik ogórkowy się nie sprwadzał - miałam wrażenie, że kompletnie nic nie robił :( U mnie niestety co widać po wczorajszym wpisie zdrowy rozsądek podzedł w świat i nie chce wrócić :D Mam nadzieję, że sierpień będzie mniej "owocny" :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba tylko ja nie lubie toniku ziaji ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Krem do dłoni Oillan chętnie zakupię pod jesień.

    OdpowiedzUsuń
  8. NO no no, może i mniej ale nadal ciekawie :)

    Będę czekać na recenzje Mincera.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie z tym rozsądkiem jeszcze średnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne nabytki Dave kusi i Ziaja też ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha u mnie też jest podobnie - kiedyś szał, teraz mniej;) ale z jednego szaleństwa przeszło mi na inne, bo lubię kupować zegarki xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie znam żadnego z pokazanych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubiłam micel z tołpy :) Rozsądek jest u mnie od niedawna, muszę się teraz pozbyć zapasów :D

    OdpowiedzUsuń
  14. W moich nowościach też produkty z Ziaji, tonik bio aloesowy i żel do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już nie pamiętam kiedy zrobiłam jakieś większe zakupy. Ostatnio musiałam tylko kupić płyn do higieny intymnej, bo nie miałam żadnego w zapasach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny peeling do stóp ma Yves Rocher, lawendowy i dosyć ostry.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię żele Dove, ale ta wersja zapachowa z piwonią akurat mi nie podeszła - za słodki zapach

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładnych parę lat temu używałam toniku ogórkowego Ziaji, muszę kiedyś do niego wrócić :) Żele Dove bardzo polubiłam przez ostatnie miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ten zel micelarny i moim zdaniem jest świetny, w ogóle uwielbiam ziaje ❤

    OdpowiedzUsuń