sobota, 9 lipca 2016

ULUBIEŃCY i BUBLE #1 | Under 20, Vaseline, Divus, Alterra, Pharmaceris W, Oeparol

Cześć. Dziś przychodzę do Was z nową serią [mam nadzieję, że na jednej części się nie skończy] z produktami, które zrobiły na mnie spore wrażenie - czy to pozytywne czy negatywne. Przez kilka ostatnich tygodni nazbierała mi się spora gromadka produktów o których warto wspomnieć dlatego nie przedłużając...


###


HIT:  Under 20 Pianka oczyszczająca pory do mycia twarzy o działaniu antybakteryjnym 1 % kwasu migdałowego
Nie że nie lubię marki Under 20, bo lubię. Często ich produkty mimo mojego słusznego wieku sprawdzają się u mnie świetnie i używam je z przyjemnością i pożytkiem dla skóry. To oto cudo stało u mnie dobry rok zanim po nią sięgnęłam bo zupełnie nie byłam do tej pianki przekonana. Nie lubię pieniących się myjadeł, generalnie nie sięgam po kosmetyki z SLS bo na skórze twarzy sieją mi spustoszenie. W końcu się przemogłam i... polubiłam od pierwszego użycia. Pianka jest lekka, piana jaką tworzy jest delikatna, niezwykle przyjemna i łatwa do spłukania. Efekt oczyszczenia jest genialny jednak pianka w najmniejszym stopniu nie wysusza mi skóry i jej nie ściąga. Nawet gdy w upalne dni sięgałam po nią dwa razy dziennie. Jest wydajna i ma piękny arbuzowo-miętowy zapach. Nie jestem w stanie w tym produkcie znaleźć wad i chętnie do niej w przyszłości wrócę.

HIT:   Vaseline Balsam do ciała Intensywna Regeneracja
Wybawienie dla skóry suchej jak wiór. Jak na tak intensywny w działaniu produkt ma podejrzanie lekką konsystencję. Jednak w momencie aplikacji przez krótką chwilę skóra wydaje się lepić a później czuć na niej konkretną, choć nie irytującą warstewkę. Działanie? Świetne. Ten balsam radzi sobie z przesuszeniami po jednej aplikacji pozostawiając skórę nawilżoną, odżywioną i niezwykle miękką w dotyku. Nie zawiera substancji zapachowych.

HIT:   Divus Krem pod prysznic z ekstraktem z kokosa i kakao
Przez bardzo długi czas nie mogłam wybaczyć firmie Kamill, że wycofali mój ukochany żel pod prysznic o zapachu kokosa i czekolady. Aż całkiem niedawno ten oto produkt obco brzmiącej mi marki Divus uśmiechną się do mnie na półce w lokalnej sieciówce. Pachnie identycznie jak mój ulubieniec sprzed lat, nie wysusza mi przesadnie skóry i całkiem nieźle się pieni.

HIT:   Alterra Szampon dodający objętości
Do produktów do włosów Alterry zraziłam się parę lat temu gdy ich maska do włosów z granatem zafundowała mi przyklap stulecia. Koniec końców całkiem niedawno poległam na promocji w Rossmannie i przygarnęłam dwie sztuki ich szamponów na wypróbowanie. Zaczęłam od tego oto wariantu i jestem z niego szalenie zadowolona. Dokładnie oczyszcza skórę głowy, nie wysuszając ani jej ani włosów, których też nadmiernie nie plącze. Daje uczucie odświeżenia, nie obciąża, nie wysusza. Ma piękny, intensywny i niemęczący zapach. Spotkałam się z opiniami, że szampony tej marki są niewydajne jednak nie zauważyłam by ubywał z butelki w zastraszającym tempie.



HIT:   Pharmaceris W Intensywny krem wybielający przebarwienia
To kolejne opakowanie tego kremu jakie mam okazję stosować. Rozpisywałam się na jego temat w TYM miejscu więc zainteresowanych pozwolę sobie odesłać do recenzji. Wspomnę tylko, że używając obecną tubkę zauważyłam widoczne polepszenie stanu mojej skóry - nie pamiętam /odpukać ;)/ kiedy ostatnio przytrafiło mi się coś niedobrego a o ile nie borykam się z trądzikiem tak pojedyncze niedoskonałości zdarzały się u mnie od czasu do czasu. Odkąd stosuję go systematycznie co drugi dzień /na zmianę z produktem nawilżającym/ mam skórę w stanie świetnym.
Pewnie większość z Was zainteresuje główna obietnica producenta czyli wybielanie przebarwień. O ile w przypadku pierwszego egzemplarza gdy faktycznie ten krem miał sporo do roboty efekty były satysfakcjonujące. Kolejny egzemplarz nie ruszył pozostałości przebarwień posłonecznych jednak pomógł mi uporać się z pojedynczymi plamkami po starych, podskórnych wypryskach.

HIT:   Pharmaceris W Dermo-ochronny krem wybielający przebarwienia na dzień SPF 50 +
Idealna opcja dla osób, które nie lubią kremów z filtrem ;) Pięknie się wchłania, ładnie wygładza, nie przesusza skóry. Nie zauważyłam problemu z trwałością makijażu ani nadmiernego świecenia się skóry. Co do właściwości wybielających- w duecie z w wyżej wymienionym kremem na noc jestem na tak.

KIT:   Oeparol Odżywczy krem pod oczy z kwasami omega i ceramidami
Kremy pod oczy tej marki kusiły mnie od jakiegoś czasu więc bardzo ucieszyłam się, gdy ten produkt pojawił się w pudełku Joybox. Pierwsze wrażania miałam bardzo pozytywne - konsystencja była przyjemnie kremowa, bogata ale krem nie był tłusty. Nie podrażniał ani nie uczulał moich nadwrażliwych oczu. Do czasu. Po paru dniach okazało się, że mimo przyjemnej konsystencji nie radzi on sobie z nawilżeniem okolic oczu, ba, mam wrażenie, że z każdym kolejnym użyciem jest ona w gorszym stanie niż była. Od paru dni zauważyłam też mocne łzawienie oczu i o ile początkowo zganiałam to na alergię tak po odstawieniu tego cuda wszystko wróciło do normy. Nie jest ona raczej zepsuty - otworzyłam go nie tak dawno /chociaż dobijam dna, niewydajny/, nie zmienił zapachu, termin ważności również jeszcze nie upłyną. Słabo. Bardzo.


Znacie, któryś z tych produktów? Jak wrażenia?

27 komentarzy:

  1. ja mam w planach w końcu wypróbować jakiś szampon Alterry :-) a w zasadzie nic z tego jeszcze nie miałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo lubię ten szampon.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, ze Oeparol się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilka kremów tej marki, między innymi ten i u mnie sprawuje się świetnie :) fajnie nawilża, uczulenia też nie mam, a często różne kosmetyki mnie podrażniają

      Usuń
    2. 'Kasiu' przykro mi bardzo, że krem Państwa firmy nie przypadł mi do gustu ale naprawdę nie muszą się Państwo chować pod anonimowymi [bardziej i mniej] kontami.
      Bardzo cenię sobie firmy, które potrafią 'wziąć na klatę' negatywną recenzję, chociażby podpowiadając inny kosmetyk z oferty, który mógłby mieć szansę się u mnie sprawdzić lepiej.


      P.S.
      Sugeruję zmienić 'przykrywkę'. Google po wpisaniu frazy 'Kasia Wilk oeparol' skutecznie Państwa dekonspiruje.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Nie znam żadnego z wymienionych produktów osobiście. Dzisiaj czytałam pozytywną opinię o kremie pod oczy Oeparol, szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  5. Krem Oeparol też miałam z Joy ale oddałam mamie. Nie zaczęła go używać. Jestem ciekawa czy go polubi :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawił mnie żel Divus. Zapach na pewno przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uuu... myślałam że oeparol się u mnie sprawdzi :/ a więc podchodzę do niego baardzo sceptycznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak coś to ja go bardzo lubie, mam już drugie opakowanie i super mi sie sprawdza,moze nie mam bardzo przesuszonej skory ale on na prawde skuteczie nawilza, mnie tez nie uczulil :)

      Usuń
  8. Miałam tę piankę z Under20 i bardzo ją lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te szampony z Alterry są bardzo fajne i lubię ich używać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam ani ulubieńców ani bubla ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Vaseline znam krem do rąk i zimą byłam nim zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam serum z tej serii Pharmaceris W i widzę mega efekty, przebarwienia po trądziku się strasznie rozjaśniły;) No i mam ochotę wypróbować ten szampon Alterry. Czasami podkradam lubemu wersję z kofeiną.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze nie wiem jak to się stało,ale szamponu z Alterry nigdy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  14. osobiście żadnego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kusi mnie ten szampon alterry ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Do tych kosmetyków wybielających już wielokrotnie się przymierzałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kremy Pharmaceris W wyglądają bardzo ciekawie i obiecująco jeśli pomagają utrzymać cerę w dobrym stanie i działają wybielająco. Dla mnie idealne połączenie ;) Nie wiem tylko jak przeżyć ten początkowy okres kiedy skóra zacznie się intensywnie złuszczać ale może nie będzie tak źle.

    Wracam na bloga po długiej nieobecności tutaj i od razu dzięki recenzji trafiam na ciekawy produkt, o którym nie miałam pojęcia ;) Blog również pięknie "kwitnie", miło czytać i przeglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odkąd do oczyszczania mojej cery przestałam używać środków z SLS, to jest znacznie lepiej i pewnie nigdy już do nich nie wrócę, gdyż moja skóra kocha olejki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja od dawna uzywam krem do twarzy essence z oeparola i jest naprawdę extra. Teraz gdy jest upał a klimatyzacja w pracy szaleje kremik ładnie nawilza i pielęgnuje moją buzie. Ale prawdziwym hitem dla mnie jest żel miceralny stimulance do demakijazu z oeparola własnie. Dokładnie usuwa makijaż, nie ma uczucia napięcia skóry, jest wydajny i nie spływa z twarzy i daje takie fajnie uczucie naprawdę czystej cery.

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę tu mój ulubiony kremik z oeparola essence, kupilam ten krem bo zobaczyłam, że w składzie jest wiesiołek a on z kolei zalecany jest do suchej skóry. No i nie zawiodłam się na nim. Moja skóra jest w końcu dobrze nawilżona, czuję, że jest to działanie głębsze. Zauważyłam także , że ma działanie przeciwzmarszczkowe :)

    OdpowiedzUsuń