poniedziałek, 28 marca 2016

Bandi / Female 35+ / olejek do demakijażu + pianka myjąca

Cześć. Po krótkiej przerwie wracam do Was z recenzją dwóch produktów marki Bandi z linii Fem@le 35+ które zupełnie nie zdobyły mojego serca....


Regularna cena tego duetu /bo produktów niestety, nie można kupić oddzielnie/ to 77 zł. Sporo. Pojemności to kolejno 100 ml - olejek do demakijażu i 150 ml - pianka myjąca.

BANDI  Female 35+ jedwabisty olejek do demakijażu
Mam mieszane uczucia wobec olejków myjących - zazwyczaj w moim przypadku pozostawiają wrażenie piachu pod powiekami więc z góry założyłam, że będę go używać tylko do oczyszczania twarzy. Skuteczności mu nie odmówię - trudno żeby olej nie poradziła sobie ze zmyciem kosmetyków jednak... porażką okazała się być konsystencja. Ten olejek jest gęsty niczym olej rycynowy. Nie wiem czy ktoś z Was próbował go aplikować na twarz jednak wymaga to trochę siły i naciągania skóry. Szybko stwierdziłam, że gra jest niewarta świeczki i zużyłam go do prania pędzli. Minusem był też jego zapach, niby przyjemny jednak dla mnie nazbyt intensywny i drażniący.
Producent zalecał jego zmywanie przy pomocy wilgotnego ręcznika. Co mijało się trochę z celem ponieważ jest to typowy olejek myjący, który po kontakcie z wodą tworzył emulsję i spokojnie można było go z twarzy zmyć.

BANDI Female 35+ delikatna pianka myjąca
Może więc to to uratowało ten duet? No nie. Pianka myć myła, miała bardzo przyjemną, lekką konsystencję i w ogóle w tym przypadku do przyjemności użytkowania nie mogę się przyczepić. Niestety, przy dłuższym użytkowaniu wysuszała mi skórę i bezpośrednio po umyciu fundowała mi uczucie dyskomfortu i ściągnięcia. Zużyć zużyłam - ale do mycia ciała.

Cóż... nie uważam tej przygody za udaną. I cieszę się bardzo, że koniec końców /mimo, że kusiło jak nieszczęście/ nie kupiłam tych produktów w cenach regularnych a przygarnęłam w pudle Face&Look. 
Miałyście przyjemność?




8 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś serum z tej firmy ale nie powaliło mnie na kolana :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej serii nie znam. Używałam kiedyś tonik z linii nawilżającej i był naprawdę godny polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za olejkami do demakijażu jakoś nie przepadam, więc szkoda, że nie można kupić osobno. Pianki za to uwielbiam, szkoda jednak że ta wysusza:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Składowo też nie najlepiej :(

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurcze a ja słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat firmy a tu proszę

    OdpowiedzUsuń
  6. Markę kojarzę, ale o tych produktach konkretnych słyszę po raz pierwszy. I widzę,że w życiu by mnie na nie nie pokusiło ani cenowo ani pod względem działania ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że ten duet się nie sprawdził. "Przyjemności" nie miałam, ale już słyszałam głos na nie w stosunku do tego olejku :) Ja używam Evree i polecam, ale jeśli nie przepadasz za olejkami myjącymi, to nie ma co na siłę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tych produktów, ale szkoda, że pianka wysusza, lubię myć twarz tego rodzaju produktami.

    OdpowiedzUsuń