środa, 17 lutego 2016

ZAKUPY | od groma pielęgnacji twarzy i no, nie tylko ;)

Jak napisałam, tak też czynię. Zapraszam Was dziś na drugą część zakupów z ostatnich tygodni. Dwóch. Nie pytajcie, bo sama nie wiem jak to zrobiłam. Dziś skupimy się na produktach do twarzy ale... nie tylko. Jakby inaczej - w międzyczasie wpadły w moje łapy również produkty do ciała ;)

   Cóż. Pozycja numer jeden to maska enzymatyczna Ava. Moja w trochę brzydszym opakowaniu niż to, które być może już znacie z blogów jednak stwierdziłam, że aż taką estetką nie jestem żeby płacić prawie dwa razy tyle za ten sam produkt tylko dlatego, że opakowanie bardziej cieszyło by moje oczy. Maska ta miała już swoją premierę i powiem jedno - wow.  Pozycja numer dwa to maska rozświetlająca Mincer. Od jakiegoś czasu patrzyłam na te produkty tęsknym wzrokiem w Naturze ale rozsądek krzyczał nie. Koniec końców zamówiłam ją /i inne rzeczy o których za chwilę/ w jednej z drogerii internetowych nie dość, że taniej to jeszcze załapałam się na gratisy. Jeszcze jej nie używałam ale recenzja z pewnością na blogu za jakiś czas się pojawi.
   Przeczytałam ostatnio książkę. Nie żeby było to jakieś wydarzenie ale książka ta była elementarzem. Pielęgnacji. Napiszę Wam o niej więcej już niebawem, ba będę miała egzemplarze do rozdania. Ale ale ale zainspirowana mądrymi słowami postanowiłam jednak nie porzucać mojej systematyczności w chronieniu skóry przed słońcem a jako, że kończy mi się filtr Pharmaceris dać szansę zdecydowałam kremowi-żelowi SPF 50 z Iwostin, po przeczytaniu jego bardzo kuszącej recenzji. Krem-maska Bielenda w wariancie korygującym zbiera raczej dobre opinie w sieci więc gdy wpadła mi w oczy w którejś z babskich gazetek postanowiłam wrócić z nią do domu. A olejek Retinol ze Starej Mydlarni patrzył na mnie z półki w Naturze. A że retinol jako taki ciekawi mnie bardzo od dziś zagości w mojej pielęgnacji.


   Pierwszy raz od niepamiętamkiedy zdarzyło się, że nie miałam ani jednego produktu do demakijażu w zapasie. Same rozumiecie że w moim przypadku to otwarta furtka do zakupu sterty nowości ;) W przypadku marki Micer Pharma zdecydowałam się na zakup płynu micelarnego oraz dwufazy. Tołpa pokusiła mnie skutecznie wodą micelarną z linii Baby że oprócz pełnowymiarowego opakowania przygarnęłam też trzy urocze maluchy. Nie była to najlepsza decyzja ale napiszę Wam o tym przy okazji recenzji już niebawem. Żel micelarny AA z serii z algami kupiłam po zachwycie podobnym produkcie z linii Oil Infusion i był to kolejny strzał w dziesiątkę. A płyn micelarny Garnier zebrał już tyle pozytywnych opinii w sieci, że w końcu musiał zagościć i u mnie.


    Nie to, żebym nie miała już toników ale miałam chęć na coś delikatnego na zbliżające się ciepłe miesiące więc przygarnęłam nawilżający tonik Mincer Pharma, tonik łagodzący AA oraz dwie wody Rabka Spa Minerale. Pisałam kiedyś recenzję poprzedniej wersji /KLIK/ jednak nie boję się delikatnej zmiany składu więc stwierdziłam, że nie ma się co bawić w jedno opakowanie :D

   Z produktami oczyszczającymi za to nie poszalałam. Postawiłam na Tołpę, konkretnie na łagodny żel piankę z linii Simply oraz dwa maluchy w postaci lipidowego żelu po mycia twarzy i ciała. Zdecydowałam się na wersję mini bo wyszły taniej niż opakowanie pełnowymiarowe - czary mary.


   Na sam koniec nowości żelowe z Biedronki czyli żele Ocenia. Mają piękne opakowania i w sumie jakie by nie były pod względem działania - musiałam mieć.
   Trzy kremy do rąk Instat Help marki Evree. Kojarzycie sklep superkoszyk.pl? Z okazji walentynek wysłali mejla z pytaniem jak oceniam realizację ich zamówień, które kiedyś tam poczyniłam. Uważam to za całkiem przyjemny marketing więc postanowiłam stracić cenną minutę życia i napisać, że są na prawdę spoko. W zamian dostałam podziękowanie i informację, że jeśli zdecyduję się na jakieś zamówienie w ciągu dwóch tygodni jako 'prezent' dostanę powyższy krem. Miło. Wlazłam więc pooglądać co tam ciekawego mają z nowości, zauważyłam produkty Mincer nie dość, że w cenie niższej niż w Naturze to jeszcze w promocji kup dwa - krem do rąk Evree gratis. To kupiłam od razu cztery. Dokliknęłam maseczkę, żeby załapać się na próg 50 zł od którego dostępna była darmowa dostawa z okazji walentynek i tak oto ich pochwalę na forum bo zadowolona jestem i to bardzo.

Znacie, lubicie?

49 komentarzy:

  1. micel z Garniera jest świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Płyn micelarny z garniera kupiłam ostatnio i jestem bardzo zadowolona ;) i kupiłam ostatnio kremy z evree ale jeszcze ich nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) U Ciebie jak zawsze same ciekawostki. Na recenzje produktów Mincer czekam i idę czytać recenzję kosmetyków z Rabki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się pojawią ale póki co lądują w zapasach :D

      Usuń
  4. Wow, ale szaleństwo :) ale ja tez lubię miec zapasy

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo tego :) Maska z Bielendy jest całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co użyłam jej raz i jestem na tak :)

      Usuń
  6. Ta wersja kremu do rąk Evree królowała ostatnio u mnie, bardzo dobra opieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tym bardziej jestem zadowolona z gratisów :D

      Usuń
  7. Najbardziej zainteresował mnie tonik z Rabki, czekam na recenzję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, rzeczywiście sporo tego :D Jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. co to za firma Mincer? nie znam. Ciekawa jestem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzima, z długim stażem ale zupełnie nie popularna :)

      Usuń
  10. Tyle rzeczy, a żadnego dotąd nie miałam. Zakupy jak najbardziej możesz uznać za udane :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem, co jest nie tak z wodą micelarną z Tołpy. Lubię ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  12. sporo tego;) micel Garniera- klasyk;p z Evree kupiłam krem do rąk, ale nie z Instant Help, tylko taki cały czerwony;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyk, klasyk a ja go jeszcze nie znałam :D

      Usuń
  13. z tego mam płyn micelarny Garniera, natomiast zapachy płynów z Biedronki - w Biedronce wydawały mi się takie trochę chemiczne....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam chemiczne, używam rogalika i po wlaniu do wody pachnie świetnie :D

      Usuń
  14. Jestem ciekawa tej maseczki z Ava także czekam na recenzje ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię maskę Bielendy, micel Garniera i kremy Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety, ale produkty Tołpy się u mnie nie sprawdzają, więc ich unikam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie część się sprawdza więc niestety nadal mnie kuszą :D

      Usuń
  17. Spore zakupy, miłego użytkowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Troszkę poszalałaś, ale są to kosmetyki, które prędzej, czy później się zużyje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nooo do samej twarzy to zaszalałaś :D ile miceli, płynów itd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie produkty, które 'schodzą' najszybciej ;)

      Usuń
  20. Faktycznie spore zapasy "twarzowe" poczyniłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. tolpa.pl Mieli -40% na serię Baby, skorzystałam z -30zł /od 80zł/ za zapis do newslettera + dobiłam do 80 zł żeby załapać się na darmową wysyłkę :D
      Trochę kombinowania ale zapłaciłam niewiele ponad połowę ceny regularnej za całość ;)

      Usuń
  22. fajne zakupy, znam tylko micel od Garniera, który nie nadaje się do moich okolic oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnóstwo ciekawych nowości :) Zaciekawiłaś mnie marką Mincer Pharma :)

    OdpowiedzUsuń