PIELĘGNACJA TWARZY czyli o tym co gości na mojej skórze.

lutego 03, 2016

Zanim zabiorę się za recenzję produktów pielęgnacyjnych jakie goszczą i gościły na mojej skórze w ostatnich tygodniach, stwierdziłam, że na początek zaktualizuję Wam moją pielęgnację w całości. Muszę przyznać, że jak zawsze jest tego sporo, jednocześnie spora część kosmetyków uważam za zdecydowanie warte polecenia.

Jestem posiadaczką skóry mieszanej, ciut wrażliwej, delikatnie problematycznej aczkolwiek z każdym miesiącem widzę spory progres. Powoli dojrzewam do konkretnej pielęgnacji przeciwzmarszczkowej bo /kto by pomyślał/ czas leci nieubłaganie i sama nie wiem kiedy /no dobra, w grudniu/ skoczyło mi na liczniku dwadzieścia sześć lat.

Oto i przyczyna całego zamieszania:

Standardowo - w szczegółach:


DEMAKIJAŻ: rzecz do szczęścia niezbędna, do której przykładam naprawdę dużą uwagę. Jak widzicie zapanowała u mnie pełna monotematyczność za sprawą przesyłki z nowościami marki Lirene. Uwielbiam wszelkiej maści produkty do demakijażu: micele, żele, płyny dwufazowe, olejki, ba! ostatnio ciągnie mnie nawet  w stronę mleczek. Z  pokazanych tu produktów każdy jak jeden mąż przypadł mi do gustu przede wszystkim ze względu na fakt, że okazały się być bardzo delikatne a ostatnio moja skóra a głównie okolice oczu reagują paskudną nadwrażliwością na ogrom kosmetyków. Opiszę je pokrótce w odrębnej recenzji jednak jeśli potrzebujecie produktu do demakijażu i któryś z nich wpadnie Wam w oczy - bierzcie ;)


OCZYSZCZANIE: minęły już czasy, kiedy za umytą skórę uważałam taką trzeszczącą a wręcz ściągniętą. Od czasu do czasu zdarza mi się po takie kosmetyki sięgać jednak na co dzień wolę gruntowne oczyszczanie zostawić maseczkom a sięgać po łagodne, codzienne produkty oczyszczające. Aktualnie w mojej pielęgnacji goszczą dwa produkty drogeryjne, jeden uderzający w naturalną nutę. Wierzcie lub nie - z żadnego nie jestem w pełni zadowolona. Mają swoje plusy, nie powiem, że nie jednak do żadnego z nich powrotu nie planuje. Dziwi mnie to tym bardziej że i o emulsji Alterry i o kremie-żelu Eveline czytam raczej pozytywne opinie. Mam wrażenie, że emulsja micelarna Anidy - mój wielki ulubieniec - rozpieściła mnie na tyle, że trudno mi będzie znaleźć dla mniej godne zastępstwo. Ale jak widać - próbuję.


TONIZOWANIE: tonik rzecz niezbędna. Chociaż trochę czasu zajęło mi odkrycie potencjału tego typu produktów. Aktualnie sięgam po mojego ulubieńca czyli tonik Rival de Loop oraz produkt z Perfecty. Jeśli mowa o tym pierwszym - mieliśmy od siebie dłuższą przerwę jednak powrót uważam za szalenie udany. Perfecta jest u mnie nowością i depcze po piętach temu z RdL jednak potrzebuję jeszcze trochę czasu by móc w całości poznać jego właściwości.


PIELĘGNACJA: tak wiem, cały arsenał ;) Zacznę od produktów, których używam w ciągu dnia. Czyli od jednego. Konkretnie mowa tu o kremie nawilżającym z ochroną SPF 30 marki Pharmaceris. Zdobył moje serce od pierwszego użycia i moja sympatia do niego trwa nadal. Pokusiłam się też o otworzenie kremu rozświetlającego z Vichy jednak tak wali od niego alkoholem, że zużywam go na szyję i dekolt. Moja skóra alkoholu nienawidzi i jestem wręcz pewna, że po zużyciu tejże miniatury miałabym ogrom niedoskonałości do ogarnięcia. Pielęgnacja wieczorna to już wersja na bogato. Zaczynam od serum ze stabilną witaminą C, po jego aplikacji stosuję krem wybielający Pharmaceris W /walczę z przebarwieniami, z powodzeniem!/ zamiennie z kremem Tołpy, gdy skóra domaga się nawilżenia. Ląduje on również na skórze szyi i dekoltu zamiennie z olejkiem różanym marki Vis Plantis. Pielęgnację skóry pod oczami zostawiam Riche Cream z Yves Rocher. Dla mnie idealny odpowiednik lekkiej formuły kremu z Clinique - znaczy nie polubiliśmy się szczególnie i po zakończeniu opakowania nie planuję doń powrotu.


USTA, RZĘSY, BRWI: miszmasz znaczy. W torebce noszę limitowaną pomadkę z Yves Rocher o pięknym zapachu aromatycznej wanilii. Niestety, mam wrażenie, że pomadki ze stałej oferty wygrywają z nią działaniem. W domu /tylko i wyłącznie, barwi usta na żółto!/ używam świetnego produktu z Sylveco. Po porażce z wariantem peelingującym nie spodziewałam się po niej zbyt wiele  jednak zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Brwi zagęszczam skuteczną i pieruńsko droga odżywką z Bandi a rzęsy produktem z Realash o którym nie jestem z stanie zbyt wiele powiedzieć.


PEELINGI: uwielbiam. Korund i peeling enzymatyczny Bandi to moi wielcy ulubieńcy, do których wracam z przyjemnością. Na produkty Evree pokusiłam się po udanej przygodzie z olejkami tej marki i mam wobec niech mieszanie uczucia. Wersja różowa sprawdza się zdecydowanie lepiej niż zielona jednak nadal mam wobec niej kilka obiekcji.


MASECZKI: cóż... Płatki kolagenowe pod oczy Skin Lite goszczą u mnie od dłuższego czasu - nie będę się powtarzać - lubimy się. Glinka błękitna za to większego wrażenia na mnie nie wywarła. W samych superlatywach na chwilę obecną wypowiedzieć się mogę o drożdżowej masce oczyszczającej z Bandi /jedna dam sobie na to jeszcze trochę czasu/ oraz tej odświeżającej z Banii Agafii, której żelowa formuła bardzo przypadła mi do gustu.

Jestem ciekawa czy znacie wymienione przeze mnie produkty i jak sprawdziły się u Was?








You Might Also Like

36 komentarze

  1. żel do twarzy dwa dni temu skonczyłam bardzo fajny był, płyn micelarny myślałam że bedzie lepszy z tej serii, a produkt z alterra hmm bardzo mnie wysuszył i skończył na myciu pędzli :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O micelu złego słowa nie powiem /no, może wolałabym żeby był dostępny w większej pojemności ;))/. Alterra nie dorównuje mojej ulubionej Anidzie niestety :(

      Usuń
  2. Nie miałam żadnego z tych produktów, moja pielęgnacja jest znacznie uboższa bo taką lubi moja skóra ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna interesuje mnie ten krem pod oczy YR ale jeszcze nie miałam okazji go uzywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie warto w niego inwestować :(

      Usuń
  4. Tonik z perfecty mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  5. również zawiodłam się na emulsji od Alterry

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie kuszą wszystkie glinki i pewnie każdy rodzaj wypróbuje :-) te gotowe maseczki od Agafii tak samo. Ja za to bardzo polubiłam emulsję Alterry, ale na dzień dzisieszy na razie do niej nie wracam, bo mam jeszcze sporo innych produktów do mycia buzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować tonik Rival de Loop, mój aktualny tonik z Ziaji z serii Liście Manuka nie sprawdza się, mam wrażenie, że on jest przyczyną moich zaskórników na policzkach. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubiłam tego z Ziaji, RdL polecam polecam polecam :D

      Usuń
  8. Też kończę ten krem pod oczy z Yves Rocher, ale szczypią mnie od niego oczy i też nie wrócę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo mnie na szczęście nie piecze ale słaby jest ;))

      Usuń
  9. Mi niedługo stuknie 28 latek :D Krem Vichy daje alkoholem? :D Nigdy nie czułam, ale mam dwa w zapasie, więc sprawdzę, może coś się zmieniło od ostatniego opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wersja barrrdzo :< Innych nie miałam ;)

      Usuń
  10. Niektóre produkty kojarzę :) Klikniesz u mnie w link ?:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chcę wypróbować te peelingi z Evree, w szczególności ten różowy, ale nigdzie ich nie mogę znaleźć jak na złość -_-

    OdpowiedzUsuń
  12. znam tylko serum z bielendy i płatki pod oczy. Osobiście stawiam na naturalną pielęgnacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam czasem zapędy do produktów naturalnych jednak całkowicie na naturalną pielęgnację się raczej nie przerzucę :)

      Usuń
  13. Mam żel z Eveline, ale mam wrażenie, że nie do końca oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam i używam żelu z Eveline, do mojej skóry jakoś fajnie się dopasował i nie szukam na tę chwilę zamiennika. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Emulsję Alterry i tonik Rival de Loop znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tonik Rival de Loop... mój Ci on <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Płyn Rival de Loop, jak i krem do mycia Alterra są mi znane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie dwa najpopularniejsze produkty z tego zestawienia :)

      Usuń
  18. Część z tych kosmetyków mam - na przykład te z Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja akurat emulsję alterry uwielbiam, zawsze do niej wracam:)

    OdpowiedzUsuń