JOYBOX make up | pierwsze wrażenia i minirecenzje

listopada 27, 2015

Już niebawem kolejna kolejne edycje JoyBoxa. Pora więc podsumować ostatnie, makijażowe pudełko, które nie tak dawno wpadło w moje łapy :)



PODOBA MI SIĘ:
Pasta do zębów Biała Perła - może i niewiele ma z makijażem wspólnego ale... wydaje mi się być takim niegroźnym dodatkiem do pudła ;) To jeden z tych kosmetyków, które na pewno się nie zmarnują. Pierwsze wrażenia mam jak najbardziej pozytywne jednak brakuje mi w niej uczucia odświeżenia.
Zmywacz w gąbeczce Delia - bardzo mnie ucieszył. Daaawno nie używałam tego typu zmywaczy i zapomniałam już jak wygodne są w użytkowaniu. Niestety nadają się tylko do jasnych lakierów bo w przypadku ciemnych gąbka szybko się brudzi i produkt szybko nadaje się do wyrzucenia.
Maska do włosów Schwarzkopf - miniatura, która wystarczyła w sam raz na dwa użycia. Na moich farbowanych, dosyć zniszczonych włosach sprawdziła się świetnie. Wygładziła, odżywiła i nawilżyła włosy ułatwiając ich rozczesywanie. Chociaż cenę regularną uważam za zbójecką i raczej nie sięgnę po pełnowymiarowe opakowanie.
Cienie Virtual - odcienie może i nie do końca są moje ale trójka matów z pewnością znajdzie u mnie zastosowanie. Cienie mają całkiem przyjemną pigmentację i dobrze rozcierają się na oku.
Błyszczyk Mary Kay - to moje pierwsze spotkanie z tą marką. Produkt ma przyjemną, kremową konsystencję dzięki czemu nie przesusza ust. Trwałość określiłabym jako przeciętną. Odcień jakie daje połączenie ciemnego różu i złota jest bardzo twarzowy i nienachalny.
Lakier Ingrid - piękne bordo o kryciu już po jednej warstwie. Trwałość przeciętna.
Róż Make Up Revolution - to mój ulubiony kosmetyk z tego pudełka. Chociaż nie stosuję go jako róż a rozświetlacz - bo błyszczy się straszliwie dając na skórze efekt drobinkowej tafli. Produkt składa się z trzech odcieni: dwóch jaśniejszych typowo chłodnych i odrobinę ciemniejszego w ciepłym kolorze rose glod (a ten ląduje u mnie na oczach i wygląda pięknie).


PODOBA MI SIĘ MNIEJ lub wcale:
Brązer Quiz /brak zdjęcia/ - ciepły brązer z drobinkami to nie jest coś co lubię.
Podkład rozświetlający AA - w poprzednim pudełku wpadł mi w łapy podkład w wersji kryjącej, również w diabelnie ciemnym kolorze. Leci w inne ręce, nawet latem nie jestem w stanie się tak mocno opalić.
Konturówka Etre Belle - totalnie nietrafiony odcień, gdyby w moim pudle pojawił się typowy nudziak pewnie byłabym zadowolona, bo jakościowo nie zapowiada się źle.
Tusz Pierre Rene - co pudło YB raczy nas tuszem do rzęs. Wolałabym otrzymać miniaturkę czegoś z wyżej półki niż tusz drogeryjny, który niestety zupełnie nie sprawdza się na moich rzęsach.
Glov mini rękawica do demakijażu - kolejna, która trafiła do mnie wraz z tym pudełkiem... Nudne to trochę. Sam produkt u mnie się nie sprawdza tym bardziej jego obecność mnie nie cieszy.


Zdecydowałyście się na zakup pudła? Jakie macie na jego temat odczucia?

You Might Also Like

31 komentarze

  1. Daj znać czy pasta wybiela ;) a ten róż serduszko mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serduszkowy róż mnie zauroczył, jestem ciekawa jego trwałości :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja jestem boxoodporna, ale lakier ma śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie moja bajka....tylko róż mnie ciekawił

    OdpowiedzUsuń
  5. Również otrzymałam za ciemny podkład AA i odcień szminki chyba ten sam co ty i tak nie do końca pasuje do mojej jasnej karnacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem co oni mają z tymi podkładami jak dla murzynów :/

      Usuń
  6. Gdy zobaczyłam, że będzie róż z MUR od razu chciałam mieć pudełko. Ale w końcu i tak go nie zamówiłam. Trochę żałuję, bo własnie byłam ciekawa tego różu, a także maski z Schwarzkopf. Cienie trafiły ci się całkiem fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż 'robi' to pudełko :) Jest świetny :)

      Usuń
  7. nie sprawdzają się u Ciebie rękawiczki Glov? Szkoda, bo ja lubiłam bardzo swoją :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zawartyośc całkiem ok, ale bez szału jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tego pudełka kusiło mnie jedynie serduszko MUR, więc nie zdecydowałam się na zakup.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawartość nawet mi się podoba, ale bez szału ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. To pudełko odpuściłam. Jedyny kosmetykiem który mnie ciekawił było serduszko z MUR. Glov też mam z jednego z poprzednich boxów - jeszcze nie miałam okazji przetestować, chociaż nie ukrywam wiąże z nią spore nadzieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się niestety nie sprawdziła, nie lubię takich wynalazków ;))

      Usuń
  12. zawartość fajna, a cienie virtual miałam i świetnie się spisywały

    OdpowiedzUsuń