DENKO | czerwiec 2015

lipca 03, 2015

Po zakupach czas na denko.
Patrząc na to jak wygląda, mam nieodparte wrażenie, że cały miesiąc spędziłam na myciu się :D Ale nie ma tego złego... 


Yves Rocher szampon z wyciągiem z hamamelisu - szybko podbił moje serce. Dawno (no dobra, trochę oszukuję) nie trafiłam na tak dobry produkt do mycia włosów. Niebawem doczeka się pełnej recenzji.
Ziaja med szampon przeciw wypadaniu włosów - ten za to mnie nie zachwycił zupełnie. Podobnie jak produktowi wyżej szykuję mu dokładniejszy opis.
Garnier Fructis odżywka wzmacniająca Goodbye Damage - wczoraj w poście zakupowym pojawiło się kolejne opakowanie tej odżywki co chyba najlepiej świadczy o mojej sympatii do niej. Świetna drogeryjna odżywka w świetnej cenie. Niczego więcej nie potrzebuję.
Yves Rocher płukanka malinowa - słabizna totalna. Nie dawała na moich włosach żadnych efektów. Cudowałam, wymyślałam, nakładałam w ilości mniejsze i większej, zostawiałam ją na dłuższą i krótszą chwilę, po myciu mocno oczyszczającym szamponem, po olejowaniu, po odżywkach i maskach. Nic. Efektów brak. Plus za piękny (choć ulotny) zapach. Innych plusów brak.
Joanna Ultra color system płukanka niebieska - odkopałam ją z łazienkowej półki. To naprawdę dobry produkt. Świetnie ochładza kolor włosów jednocześnie lekko je przyciemniając. Niebawem kupię kolejne opakowanie i będę ją stosować w duecie z szamponem z ich profesjonalnej linii.


Le Petit Marseiliais Delikatny żel 2 w 1 Pomarańcza i grejpfrut - zużyłam jako płyn do kąpieli. I zupełnie mnie nie porwał. Był rzadki przez co niewydajny. Kiepsko się pienił. Ratował go bardzo przyjemny cierpko-słodki zapach ale nie przekonał mnie do siebie na tyle, bym w przyszłości zechciała do niego wrócić.
Le Petit Marseiliais Delikatny żel pod prysznic Werbena i cytryna - pierwsze wrażenie na temat tego żelu miałam nienajlepsze jednak zapach rozkochał mnie w sobie doszczętnie. Również nie zachwycił swoją wydajnością jednak pienił się trochę lepiej od poprzednika.
On Line Kids płyn do mycia ciała i włosów Beztroskie liczi - był świetny. Używałam go jako żel pod prysznic. Pachniał wspaniale a na dodatek był bardzo łagodny dla skóry. Chętnie wrócę do niego w przyszłości mimo dosyć słabej wydajności.
Yves Rocher Jardins du Monde żel Tiare - uwielbiam go. Jest łagodny, bardzo gęsty, cudownie się pieni. Na dodatek ma najpiękniejszy zapach świata, który powala swoją intensywnością. Na chwilę robimy sobie od siebie przerwę ale mam chyba ze trzy opakowania w zapasie ;))


Farmona Sweet Secret waniliowy scrub do mycia ciała - to jeden z najlepszych peelingów drogeryjnych dla fanek ostrego zdzierania. Jedyną rzeczą, jaka mi w nim przeszkadza to dosyć płynna konsystencja ale jestem mu w stanie to wybaczyć.
Yves Rocher mleczko nawilżająco odżywcze do suchej skóry - to jeden z tych produktów YR po które warto sięgnąć. Bardzo się z nim polubiłam, niebawem spłodzę mu odrębną recenzję.
Tołpa botanic czarna róża odżywczy krem-kokon do rąk - ratował go wyłącznie piękny zapach. To bardzo przeciętny krem jakich na drogeryjnych półkach wiele, na pewno nie zagości u mnie ponownie.
Benetton mgiełka do ciała Sparkling Guarana. Mgiełki Benettona to dla mnie mgiełki idealne - są dosyć trwałe, duże, tanie i mają szeroki wybór zapachów (online oczywiście). Jednak ta konkretna mniej więcej po wypsikaniu 3/4 opakowania zaczęła mnie mocno drażnić więc swój żywot zakończyła jako odświeżacz. Nie zmienia to jednak faktu, że mam trzy inne zapachy w zanadrzu :D
Jelit chusteczki zmywające lakier z paznokci - dostałam je dawno temu, zużyłam zresztą też. Planowałam im napisać recenzję ale w sumie to nie ma o czym się rozpisywać ;) Największy minus? Niemiłosierny smród. Kolejne to mała wielkość chusteczki, dosyć słabe jej nasączenie zmywaczem i średnia skuteczność. Plus za formę - idealną na wyjazdy.


Evree Magic Rose - mój ulubieniec. Wykończyłam go na początku miesiąca i już za nim tęsknię. Był niezwykle uniwersalny. Lekki, szybko się wchłaniał jednak dział bardzo skutecznie. Używałam go głównie do skóry szyi i dekoltu. Na pewno do siebie wrócimy.
Tołpa żel do mycia twarzy i oczu - przyjemnie gęsty, niepieniący się żel. Dobrze oczyszczał skórę, był wydajny. Opakowanie w formie tubki uważam za chybione jednak pełnowymiarowe opakowanie na szczęście posiada pompkę. Mam jeszcze dwie miniatury w zapasie.
Perfecta Olejkowa mezoterapia peeling/maska - strasznie słaby produkt. Peeling nie peelingował a miział. Maseczka nie zrobiła z moją skórą praktycznie nic.
Perfecta Błotna detoksykacja peeling/maska - ten z kolei zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Peeling był diabelnie (cudownie *-*) ostry, mocniejszy nawet od peelingu bardzo mocnego Ziaja Pro. Maska była dosyć przeciętna ale też nie jestem w stanie się do niej przyczepić. Mam następne opakowanie ;)
Bielenda Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca - porządna maska. Lekko nawilżała jednak świetnie koiła skórę, rozpromieniała ją i wyrównywała delikatnie koloryt. Chętnie do niej wrócę.
Purederm maska ryżowa - moment aplikacji był bardzo przyjemny jednak efektów niestety nie zaobserwowałam żadnych.
Bandi oczyszczająca maska drożdżowa - bardzo przyjemna. Maleństwo wystarczyło mi na jedną aplikację i zainteresowało mnie na tyle, że niebawem zainwestuję w pełnowymiarowe opakowanie.
Stendres krem na dzień - zupełnie nie wiem co o nim myśleć. Próbkę otrzymałam w JoyBoxie, wystarczyła mi na dwa razy. Używałam go na noc bo jednak był dla mnie zbyt konkretny do użytku na dzień. Działanie? Nie wiem. Krzywdy nie zrobił ;)

To by było na tyle. Mam nadzieję, że kolejne denko będzie równie owocne :-)

You Might Also Like

61 komentarze

  1. beztroskie liczi i panda do mnie przemówiły, biorę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz :D Sama będę polować na... inne misie :D

      Usuń
  2. No sporo tego, u mnie tez będzie pokaźnie ;) chyba nic nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę odżywkę Garniera i fajnie działała, ale tylko wtedy gdy włosy miały zły dzień. Normalnie nie robiła efektu wow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam ją i na siano i na włosy w bardzo dobrej formie (jak ścięłam siano :D) i sprawdza się u mnie dobrze :-))

      Usuń
  4. Sporo zużyć :) nic z nich nie miałam, ale najbardziej zaciekawił mnie żel z liczi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jestem zadowolona z tej maski nawilżającej Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że Ziaja Ci się nie sprawdziła (szampon) - ja nareszcie zmęczyłam ten szampon łopianowy i niedługo wrócę właśnie do Ziai.
    Bardzo fajny pomysł z dodaniem piktogramów - łatwe i szybkie pokazanie co sądzisz o produkcie. Cieszę się że ta maska z Bandi Ci podpasowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piktogramy poszły na próbę - totalnie przejadły mi się kolorowe posty :)
      Maska z Bandi zapowiada się naprawdę bardzo przyjemnie. Jak będę się zaopatrywać w ich peeling enzymatyczny to się na nią skuszę :)

      Usuń
  7. Z mojej torby już wysypują się puste opakowania, chyba pora na denko :D
    Czekam na recenzje szamponu z Ziai :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja denka trzymam zamknięte w pufie, widok pustaków mnie irytuje :D

      Usuń
  8. Ta odzywka z Garnier Fructis jest calkiem ok. Jednak duzo lepiej sprawdzila mi sie jej rozowa siostra - nawet wczoraj o niej pisalam ;) polecam sprobowac! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresował mnie szampon YR. Niedługo wybieram się do nich na zakupy, więc czekam na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie płukanka YR bardzo ładnie nabłyszczała włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię żele yves rocher, zresztą kilka innych kosmetyków też:)
    gratuluję zużyć

    OdpowiedzUsuń
  12. Płyn z misiem cudownie wygląda ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ma przyzwoite działanie na dodatek :D

      Usuń
  13. Troszkę się tego uzbierało i praktycznie nic nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś szampon z hammamelisem i dobrze się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie rozumiem fenomenu żali Le Petit Marseiliais bo jak wąchałam w sklepie to czułam samą sztucznośc i nic mi się nie podobało, byłam również z koleżankami i one miały takie same odczucia, chyba że po wylaniu na rękę/gąbkę pachną inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Werbena wiele zyskuje pod względem zapachu 'w użyciu'. Pomarańcza pachnie tak samo jak w butelce ;)

      Usuń
  16. uwielbiam te kremy do rąk z Tołpy!!! Są treściwe i szybko się wchłaniają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten mnie nie zachwycił. Ale mam jeszcze jeden w zapasach więc będę testować dalej :D

      Usuń
  17. Pokaźne denko :) Żele z YR bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Całkiem pokaźne denko. Kilka produktów znam i mam podobne zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo tych zużyć :) czekam na recenzje tego szamponu Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dużo tego poszło :D Zachęciłaś mnie do scrubu waniliowego. Mimo że lubię nieco inną konsystencję kosmetyków, chętnie ,,zaryzykuję " :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz mocne zdzieraki kupuj bez wahania :))

      Usuń
  21. Ogromne zużycia :) Nie znam żadnego ze zuzytych przez Ciebie produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie sporo się tego nazbierało ;)

      Usuń
  22. Miałam tę odżywkę z Garniera i jak dla mnie była średnia. Magic Rose z Evree kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mleczko i szampon z YR bardzo mnie zainteresowały, czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super denko ;) Nie znam niestety żadnego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ładne denko. Mnie nie powalają te produkty LPM i ciężko mi się je zużywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powalona też nie zostałam ale nie było aż tak źle ;))

      Usuń
  26. Zaciekawiły mnie te saszetki z Perfecty :D . Nic z Twoich zdenkowanych produktów jeszcze nie miałam ;) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Saszetki są do dostania w Biedronce za 1,5 zł :D

      Usuń
  27. Znam tylko żele LPM, które polubiłam i olejek z Evree, ale z nim z kolei się nie dogadałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Evree to totalny ulubieniec :-))

      Usuń
  28. Co do wstępu posta, to ja patrząc na swoje 2-miesięczne denko, stwierdziłam że wygląda jakbym się przez ten czas w ogóle nie myła xD Kurde, nic nie miałam z Twojego denka a zużyłaś spoooro;) Interesują mnie oczywiście żele, ale jeszcze długo ich nie wypróbuję (bo zapasy, wiadomo :P). I zaciekawiłaś mnie też odżywką z Garniera, więc następnym razem (jak zapasy zejdą :P) chętnie po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten żel z Tołpy bardzo lubię i wolę formę tubki niż pompki :)

    OdpowiedzUsuń