JOY BOX | Wiosna Trendy

"Wiosna trendy" to trzecia odsłona, a zarazem pierwsza edycja specjalna JOY BOX. Tym razem postawiliśmy na kosmetyki, które pomogą odzyskać blask po zimowych dniach i przygotować się na nadejście wiosny. W boxie znalazły się wyselekcjonowane miniatury oraz kosmetyki pełnowartościowe, których wartość sięga nawet do 300 zł! Całość została opakowana w piękne, ekskluzywne pudełko ze srebrnym logo.


Inicjatywę JoyBoxa jako jedynego słusznego boxa chwaliłam na blogu już przy okazji edycji z lutego na którą nie skusić się nie mogłam. Czym różni się pudełko Joy od pozostałych popularnych pudełek? Nie kupujemy kota w worku. Mimo, że kupuję dużo nie lubię zakupów w ciemno. Dlatego inne firmy mimo długich miesięcy na rynku nie zdążyły mnie skusić swoją ofertą. Tu jest inaczej. Nie dość, że znamy wszystkie dostępne produkty w standardzie to jeszcze na dodatek mamy wybór produktów dodatkowych. Pudełkowy raj. W świetnej cenie patrząc na wartość zawartych w nim kosmetyków.

Aktualna edycja jest pierwszą w edycji specjalnych (oby nie ostatnią!) i jej koszt wynosił 59 zł. Wynosił bo już dawno wszystkie pudełka zostały wymiecione. Wersje standardowe kosztowały 49 zł. Jeśli jednak macie ochotę zapolować na kolejne pudła (lub obecne) polecam śledzenie mediów społecznościowych na przykład FB.

Ale przejdźmy do najciekawszego czyli zawartości:


A tam dobroci co nie miara. Od lewej do prawej

  • pełnowymiarowe nawilżające mleczko łagodzące Tołpa
  • pełnowymiarowa odżywka Timotei Drogocenne Olejki
  • pełnowymiarowy krem matujący AA Hydro Algi
  • pełnowymiarowe żurawinowe mydło Stenders
  • płyn micelarny Dermedic Hydrain3 100 ml
  • Glov Quick Treat
  • maseczka Etre Belle
  • krem BB Embryolisse
  • lakier do paznokci Classic Collection Eclair
  • magazyn Joy
  • pełnowymiarowy! tusz MAC In Etreme Dimentision Lash 3D


Zawartość w tym miesiącu oceniam bardzo pozytywnie. Przyjemny misz-masz kolorówki i pielęgnacji. Nie oszukujmy się - to pudełko z pewnością robi tusz MAC. I pewnie większość z Was skusiło się na to pudełko z jego powodu (jeśli jest inaczej to mnie poprawcie). Pojawiły się tu także produkty tańsze (AA czy Timotei) jednak są to kosmetyki pełnowymiarowe a nie marne próbki czy miniatury.

Swoje pudełko dostałam jednak bez wahania kupiłabym je samodzielnie podobnie jak poprzednią edycję. I pewnie nie jedną następną ;)

A Wy macie już swojego JOY BOXA?

You May Also Like

67 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Jak masz na niego to zerkaj na ich facebooka - dorzucają dodatkowe pudła :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawa zawartość :) tusz ciekawe jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak tragiczne rzęsy że na zbyt wiele nie liczę ale oby było dobrze :D

      Usuń
  3. Ja nadal czekam na swoje pudełko - też się skusiłam ale w sumie to nie dla tuszu tylko dla samego wybadania tego całego interesu. Jestem ciekawa kiedy do mnie dojdzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Szybko je wymiotło ale często dokładają pudełka:)

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba zawartość

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawartość pudełeczka jak najbardziej na plus:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szampon z timotei jest rewelacyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nadal czekam ;) zamiast bb wybrałam szminkę, resztę będę miała taką samą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne rzeczy dali do środka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To prawda, chyba tusz MAC gra pierwsze skrzypce :) Moje doświadczenie z pudełkami zaczęłam od Face&Look Boxa, ale widzę, że JOY Box też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden Face&Look mnie nie pokusił. Pokusiła by mnie Tołpa ale tą wymiotło zanim w ogóle dowiedziałam się o jego istnieniu :D

      Usuń
  11. Zawartość tego pudełka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na szczęście udało mi się zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie mam, ale żałuję ;) Jestem ciekawa lakieru :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy kolejnym manicure wyląduje na moich pazurach :D

      Usuń
  14. Świetna zawartość. Bardzo chciałam zamówić, ale niestety już za późno :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda mi kasy na takie boxy w których tylko kilka produktów wykorzystam lub ani jednego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plusem JoyBoxa jest to, że wiesz co kupujesz. Jak nie pasują Ci produkty to po prostu odpuszczasz.
      Ale rozumiem Cię - z tego powodu olewałam BeGlossy i Shiny ;))

      Usuń
  16. też chciałabym kupić te pudełko, ale niestety zanim się o nim dowiedziałam, to już go nie było. ciekawe kiedy będzie następne... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudła pojawiają się co dwa miesiące :) Jak chcesz je kupić to warto śledzić ich Fb - dają informacje wcześniej kiedy się pudła spodziewać bo później są wymiecione ;))

      Usuń
  17. chciałam zamówić, ale to, co chciałam dodatkowo, zostało wyprzedane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie wiedziałam o czymś takim.... Tusz MAC.. no żałuję. A ile takie pudełko kosztuje i gdzie się je zamawia ?? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawartość mi się w sumie podoba:) płyn micelarny Dermedic używałam, pozytywne zdanie wyrobiłam sobie o nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam go wczoraj i nie poradził sobie z tuszem do rzęs...

      Usuń
  20. Szkoda, że przegapiłam :(( z tych produktów miałam płyn micelarny Dermedic

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo podoba mi się sposób sprzedaży pudełek Joy Box - chodzi o to, że tak jak Ty nie lubię robić zakupów w ciemno. Kiedy dowiedziałam się o tej opcji, było już po premierze pierwszego pudełka - szkoda, bo kupiłabym je pewnie! Na drugie oczekiwałam, jednak ostatecznie zawartość mnie nie przekonała. Na trzeci czekałam również i zawartość tym razem mnie przekonała. Pewnie, dużą rolę ogrywa w pudełku tusz MAC, jednak cała zawartość jest tak fajnie skomponowana, że każda z tych rzeczy się przyda. Szczególnie, że pewnie nie zdecydowałabym się od tak kupić sobie rękawiczki Glov, a z powodu Joy Boxa będę miała okazje. Te tańsze produkty AA czy Timotei też są fajne! Reasumując, pudełko zamówiłam, ale jeszcze czekam na dostawę :) Wczoraj zostało wysłane, więc pewnie jeszcze w tym tygodniu będę mogła posprawdzać co i jak, i też napisać taki post ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze mi nie pasowało pod względem zawartości. Pokusiło mnie drugie. A to to w ogóle oh i ah :)
      Ta 'rękawiczka' [maleństwo na palca] Glov wydawała mi się być zbędna ale wczoraj jej użyłam (jedno oko zmyłam micelem, drugie nią :D) i jestem bardzo pozytywnie zdziwiona.

      Usuń
  22. Bardzo fajna zawartość i ten plus, że znasz kosmetyki. Szkoda, że Shiny nie ma takiej opcji

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, chyba najlepszy box, jaki dotąd widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  24. mnie zaciekawiły kosmetyki marek: tołpa, mac i dermedic :)

    OdpowiedzUsuń