BALEA | Creme-ol dusche

Żele pod prysznic to produkty do której nie przykładam większej uwagi. Mają przede wszystkim ładnie pachnieć, mieć konsystencję konkretniejszą niż woda i nie wysuszać skóry. Dodatkowo nie straszyć wygórowaną ceną i zachęcać opakowaniem. Dziś o cudaku niemieckiej marki Balea upolowanym przeze mnie na którejś z blogowych wyprzedaży.



Opakowanie jest mocno przeciętne jednak nie straszy i mimo nieszczególnej kolorystyki jest raczej z gatunku tych przyjemnych niż odstraszających. Kształtem przypomina żele z oferty Dove. Plusem jest jego zakrętka - nie mam problemu z otwarciem żelu mimo mokrych rąk.

Tak swoją drogą ten żel to nie żel. Moja zerowa znajomość niemieckiego mówi mi, że mam do czynienia z kremowym olejkiem. W składzie zawiera on SLS jednak zaraz po nim znajdziemy olej właśnie. Konsystencja jest typowa dla tego typu produktu (opieram się na mojej przygodzie z olejkiem myjącym Ziaja Ulga) przypomina bardziej kremową emulsję niż typowe żelowe myjadło.

Do zakupu zachęcił mnie zapach. Jestem ogromną fanką pistacji. I ogromne rozczarowanie mnie spotkało. Zapach jest mydlany, olejowy (kojarzycie olejek myjący Isany?) złagodzony lekko orzechową nutą (coś jak masło shea, rafinowane oczywiście). Jednym słowem to nie zapach robi ten produkt a właśnie tego się spodziewałam.


Komfort używania tego produktu jest niesamowity. Żel pieni się jak marzenie (jednak trzeba go użyć stosunkowo sporo) dając pianę gęstą i zbitą. Idealnie goli się na nim nogi ;) Spektakularnego działania pielęgnacyjnego nie uświadczyłam jednak produkt w żaden sposób nie spowodował najmniejszego dyskomfortu w postaci podrażnień czy wysuszenia ze względu na jego łagodzącą formułę. Jakby się uprzeć mogłabym po jego użyciu zrezygnować z balsamu.

Podsumowując: jeśli macie dostęp do produktów tej marki warto po niego sięgnąć. Mimo niezbyt udanego zapachu jakościowo jest o wiele lepszy niż standardowe żele tej marki, które w moim odczuciu są o wiele bardziej wodniste i mniej łagodne dla skóry.


You May Also Like

62 komentarze

  1. Szkoda, że u nas Balea jest niedostępna, a olejek z Isany nie miło wspominam właśnie za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten żel pachnie od niego ładniej ale ma tę charakterystyczną spożywczą nutę oleju.

      Usuń
  2. Ciekawy ten żel, ja słyszałam,że olejek Z Isany pachnie jak ryba, chyba, że chodzi ci o ten melonowo-gruszkowy, swoją drogą bardzo przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi o ten 'rybny' ale jak dla mnie doszukiwanie się w nim zapachu ryby to lekkie nadużycie :D Dla mnie pachnie takim zwykłym, spożywczym olejem. Tyłka nie urywa ale tragedii też nie ma ;)

      Usuń
  3. Balea jest mi obca, miałam rok temu jeden żel, ale nie specjalnie mnie zauroczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zwykłe też miałam/mam. Lubię je ze względu na zapachy :)

      Usuń
  4. tego jeszcze nie widziałam! wow, fajny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam na niego ochotę, ale już nie było. Skoro zapach szału nie robi to nieduża strata;) ale mam za to brzoskwiniowy, mam nadzieje ze faktycznie będzie miło ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdybys potrzebowała tłumacza niemieckiego to polecam się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety nie miałam, ale żele balea bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ze względu na ciekawe zapachy :)

      Usuń
  8. ja lubię te ich standardowe żele, ale tego jeszcze nie miałam, trzeba będzie się skusić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz możliwość to warto się skusić :)

      Usuń
  9. Miałam kiedyś jakiś balsam olejkowy z Balei. Dla mnie to była tragedia, zapachu nie można było znieść (chyba migdał i cos jeszcze), skóra była świecąca jak psu wiadomo co... teraz już wszystkiego co ma jednocześnie napisane "olejek" i "Balea" unikam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buhehe nigdy nie miałam od nich nic oprócz żeli ;)

      Usuń
    2. Ja mam ten balsam. To ta sama seria co żel (chyba że nie o to chodzi ;p;p ). Mi zapach nie przeszkadza, 100% naturalny to on też nie jest ale nawilża skórę, czego chcieć więcej za 1,45 euro ? :)

      Usuń
  10. Fajny :) ja jeszcze nie miałam ich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam inną wersję zapachową tego żelu (chyba z olejem marula) i był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi zapach się podobał i ogólnie miło wspominam ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach nie jest jakiś bardzo zły. Ot, czego innego się spodziewałam ;))

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Żeby tylko dostępność była lepsza ;))

      Usuń
  14. Ja uwilbiam wszelakie żele z Isany i z Oriflame jeden, a mianowicie malinowo-miętowy:) ale ten drugi niestety odstrasza mnie ceną:( ale jak widzę go na promocji zawsze się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isana to dla mnie takie przeciętniaki :) Lubię je głównie za cenę i zapachy, Oriflame nie miałam.

      Usuń
  15. Czuję, ze moja skóra by się z nim polubiła! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nie używałam tego żelu, ale przygodę z żelami Balea mam długą i bardzo je lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam jeszcze niestety do czynienia z żelami Balea :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gdy tylko mam możliwość inwestuję w limitowanki :D

      Usuń
  18. Nadal ubolewam nad tym że u nas te produkty nie są dostępne;(

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam go, piękny zapach, fajna kremowa konsystencja, dla mnie super

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda, ze go nie widziałam ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Coś dla mnie :) świetne, że nie wysusza, z przyjemnością wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz możliwość to na prawdę warto :)

      Usuń
  22. Lubię wszelkie żele Balea ale tego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W żelach tych 'klasycznych' żelach najbardziej lubię ich zapach ;))

      Usuń
  23. Nie kojarzę tego żelu ale po Twojej recenzji mam chęć na jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam w zapasach sporo żeli tej firmy, ale akurat tej wersji nie posiadam. Może kiedyś trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze kilka ale też tych 'zwykłych' ;))

      Usuń
  25. Kupiłam jakiś czas temu żel z tej serii, ale na razie czeka w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak się u Ciebie sprawdzi no i jak z zapachem :D

      Usuń
  26. jeszcze nie miałam okazji go poznać :) ale strasznie mnie balea ciekawi i w planach mam poznanie marki, ale najpierw muszę ogarnąć zapasy :P

    OdpowiedzUsuń