Zakupy | luty 2015

Dziś pora na nowości, które zgromadziły się u mnie (przypadkiem, przysięgam ;)) w ciągu ostatniego miesiąca.


Zamówienie ze strony Yves Rocher. I planowane i nie planowane. Sprawcą zamieszania był krem pod oczy Rich Creme, który kusił mnie już od dłuższego czasu. To ostatni krem pod oczy z drogeryjnej półki na liście moich chcejstw z tej kategorii. Do tego dwa żele pod prysznic z serii Jardins du Monde. Ostatnie z interesujących mnie z ich oferty wersji, mianowicie granat z Hiszpanii i gardenia z Polinezji. Oba pachną przepięknie i nie mogę się wprost doczekać aż zamieszkają pod moim prysznicem. Szampon przeciwłupieżowy bo takowego nie miałam w zapasach o czym niestety boleśnie się ostatnio przekonałam, gdy kuku zrobił mi jeden z rosyjskich szamponów. Na chwilę obecną problem zażegnałam innym produktem ale spokojniej czuje się, gdy coś takiego leży sobie z moich zapasach. Krem do twarzy i ciała z serii rumiankowej kupiłam z myślą o pielęgnacji dłoni i stóp. Albo dlatego że ma piękne opakowanie i (podobno) piękny zapach ;)
Jak zawsze załapałam się na gratisy. Tym razem trzy: krem odżywiający Nutritive Vegetal (nie ma go na zdjęciu, obdarowałam mamę), perfumy So Elixir Purple 30 ml oraz Neroli 50 ml. Pierwsze z pewnością sprawdzą się jesienią lub na wieczorne wyjścia ale w Neroli jestem totalnie zakochana od pierwszego psiknięcia *-*
Całe zamówienie wyniosło mnie 110 zł (regularna cena kremu pod oczy to 92 zł).


Zamówiłam JoyBoxa. Jedynego słusznego boxa. Mimo, że kupuję dużo moje zakupy są przemyślane (chociaż często spontaniczne) i nie kręci mnie kupowanie kota w worku. JoyBox daje możliwość wyboru trzech dodatkowych produktów samodzielnie a sama podstawa jest nam znana przed zakupem. Edycja pierwsza pod względem kosmetyków mnie nie przekonała, druga (po lekkim marudzeniu i przemyśleniu sprawy) i owszem.
Kosmetykami wrzucanymi do pudełka z automatu w tym miesiącu były: dwufazowy peeling do ciała, rąk i stóp Tenex (zabrakło go na zdjęciu), żel pod prysznic LPM (mam względem niego pewne obawy po recenzji mejd-in-poland ale może nie będzie tak źle ;)), suchy olejek Dove mój w wersji pistacjowej (na parafinie), płyn dwufazowy Delia (miałam go kiedyś w poprzednim opakowaniu, tyłka nie urywał ale był całkiem znośny), tusz Boom Boom Wibo, masełko do ust Bielenda moje w wersji brzoskwiniowej (uwielbiam!).
Kosmetykami dodatkowymi w moim przypadku zostały: spray Bumble&Bumble 30 ml (od dawna miałam ochotę spróbować jakiegoś produktu tej marki ale ceny mają mało przyjemne), pełnowymiarowy peeling do ciała Apis Optima oraz miniatura szamponu REF 75 ml (wybrałam rodzaj w ciemno, okazało się, że go jednak nie było więc dostałam też mini maskę keratynową Delii).
JoyBox kosztuje 49zł. Przesyłka bezpłatna.


Mini zamówienie z merlina. Kupowałam książkę i przy okazji skusiłam się na kolejną wersję kremu pod oczy Ziołolek, kolejną maskę Tołpy z serii czarna róża (jest świetna!), nawilżające płatki pod oczy Skinlite (30 sztuk za 8 zł), maskę do twarzy tej samej marki a także złuszczające skarpetki (już zużyłam :P).



Mini zamówienie z L'occitane. Kupiłam najtańsze mydło z wyprzedaży, żeby zgarnąć trzy mini-mini (10 ml) kremy z masłem shea. Mini krem (30 ml) Alresienne wygrałam u Dezemki :)


A na sam koniec zakupy stacjonarne. Od których raczej stronię. Do Natury poszłam po krem do rąk Lirene, jednak przesadzili z ceną ( 4 zł drożej niż w Rossmanie) więc sięgnęłam po niegdyś mój ulubiony krem zimowy z 4 pór roku, którego od dłuższego czasu nigdzie nie mogłam dorwać. To była zła decyzja ale o tym napiszę Wam w odrębnej recenzji. Szukając szczęścia znalazłam też testery (wow!) maseł do ciała Perfekty. Te wszystkie wersje ciastkowe mnie nie powaliły ale niepozorna Kryształowa Rosa oczarowała na tyle, że wróciła ze mną do domu. No i szampon do włosów z łupieżem Evy Naturii kupiony w Lewiatanie - uratował moją skórę głowy i utwierdził mnie w przekonaniu, że to naprawdę genialny kosmetyk.

I to by było na tyle ;))




You May Also Like

76 komentarze

  1. Bardzo fajne nowości :) też w tym miesiącu skusiłam się na zamówienie w YR :) w ogóle moje zakupy w lutym, to tragedia w trzech aktach, wstyd to wrzucać, tyle tego jest :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w tym miesiącu to tragedii nie ma, styczeń był gorszy. Co nie zmienia faktu, że to marne pocieszenie :P

      Usuń
  2. Dużo świetności. Ciekawią mnie zapachy z YR.

    OdpowiedzUsuń
  3. NO no no rzeczywiście godne "przypadkowe" zakupy. Nie ma co masz ciekawe oko do kosmetyków - nie widziałam nigdy tej perfecty - aż żałuję że nie potrzebuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie żebym ja jej potrzebowała... ;) Ale na prawdę ma zapach przyjemny i lekki (tak samo konsystencję) więc na lato jak znalazł :D (wiem, wiem, mamy luty :D)

      Usuń
    2. :-) Nic dodać nic ująć. Aż luty - eeee tam co się będziesz przejmować :-)

      Usuń
  4. Mnie również skusiły promocje z Yves Rocher :) Przegapiłam tym razem lutowego Joyboxa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam :D Ja nie przegapiłam ale fakt, na glinkę się już nie załapałam ;))

      Usuń
  5. pokaźne zakupy, szczególnie z Yves rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten tusz do rzęs mam w planach kupić .Każdy go chwali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że wszystkie recenzje na jego temat na jakie trafiłam były negatywne? :D

      Usuń
  7. Bardzo fajne łupy :) pozazdrościć tak obfitych zakupów :) Tusz do rzęs mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie przypadki:) u mnie w lutym coś przypadków nie było za dużo:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... Marzec też mi się zaczął 'przypadkowo' ;)))

      Usuń
  9. Widzę wiele wspaniałości, jednak większość kosmetyków jest mi nieznana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mi te kremy l'occitane niestety nie służą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam ich używać i pierwsze skojarzenie jakie mam to... krem Nivea :D

      Usuń
  11. Znowu zaszalałaś ... :P większości nie znam, ale mogę Ci powiedzieć, że ta dwufazówka z delii jest całkiem fajny, nie tak dawno go miałam. :)) Chyba lubisz YR? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wiem, póki co gromadzę zapasy :D Ale otworzyłam już parę produktów i raczej jestem na tak :)

      Usuń
  12. Świetne zakupy :) Zainteresował mnie tusz z Wibo - ciekawe jaki da efekt na rzęsach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo będę otwierać kolejny tusz, chyba padnie na niego :D

      Usuń
  13. Ciekawa jestem jak kremy L'occitane się u Ciebie sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapachy z YR mnie ciekawią:) nowości sporo, życzę by sprawdziły się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pod wrażeniem ich trwałości :)

      Usuń
  15. Maseczki do twarzy Tołpa bardzo lubię, wariant z Amarantusem jest świetny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amarantusowej akurat nie mam ale mam jeszcze 4 inne z Tołpowej promocji :D

      Usuń
  16. Ja od niedawna zamawiam Shiny ale poczytam o tym Joyboxie szczególnie że można wybrać sobie kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten mus z Perfecty mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma świetny zapach :) Są testery, można zmacać :D

      Usuń
  18. Świetne nowości! Zwłaszcza zamówienie z YR oraz szampon Eva :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówienie YR cieszy mnie najbardziej :D

      Usuń
  19. mam to masełko z Bielendy, tyle tylko że malinowe - jest całkiem ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po porażce z masłem Nivea trochę się go bałam ale niepotrzebnie ;)))

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że stwierdze to samo gdy już wezmę się za ich używanie :D

      Usuń
  21. Sporo tego Ci przybyło :) chciałam się skusić na joyboxa ale za nim się obejrzałam to był wyprzedany :( ale może to i lepiej :D
    mam to masełko do ust z Bielendy ale wg mnie żadnych właściwości pielęgnacyjnych nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Tisane to to nie jest ale i tak przypadło mi do gustu :) no i ten zapach :D

      Usuń
  22. jeny, znów musiałaś majątek wydać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak źle nie było ale co gorsza w marcu już zdążyłam poszaleć a mamy dopiero drugi... To niewyleczalne :P

      Usuń
  23. Całkiem sporo tego :) Potwierdzam ziołowe szampony Evy Natury są bardzo dobre:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawendowy mi nie pasował ale ten kupię po raz kolejny bez wahania :)

      Usuń
  24. fajne nowości! miałam tusz z Wibo, który właśnie wylądował u mnie w denku, także zapraszam :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Żele pod prysznic Yves Rocher bardzo dobrze znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też ostatnio zrobiłam małe zakupy w YR :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ileż się tego nazbierało :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Co nie tak jest z żelem LPM ? :) Ja dostałam malinowe masełko i się zakochałam w tym zapachu, kupiłam przez to masło do ciała z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://mejd-in-poland.blogspot.com/2015/01/temu-panu-juz-dziekujemy.html?m=1

      Ja mam ochotę na wiśniowy peeling ;)

      Usuń
  29. Kremy z L'occitane chodzą za mną już kupę czasu. Mają przepiękne opakowania *.* a o yves Rocher slyszalam dużo dobrego, ale jeszcze nic nie miałam :)

    Kochana, zmieniłam adres bloga z tested--cosmetics i teraz moi obserwatorzy nie widzą moich postów :( Mam taką prośbę. Jesli mogłabyś usunąć i dodać mnie spowrotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania faktycznie świetne ale działanie mniej nie satysfakcjonuje :(

      Usuń
  30. nic z tego nie miałam ;)

    kurcze.. tyle się powstrzymywałam przed zakupem pudełek, ale z Joy Boxem chyba nie wytrzymam ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ooo chyba pierwszy raz widzę u ciebie "w miarę normalne zakupy" dużo tego, ale jak na ciebie .... jestem w szoku :) miłych testów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam zakupy pt "tak z przypadku" ale wiesz... często właśnie w ten sposób znajdowałam swoje ulubione (nie planowane) produkty. Dużo tu ciekawych rzeczy, mnie tez zawsze kusza produkty B&B ale cena na razie dosc mnie odstrasza. A kremy z L'occitane są urocze i przypominają mi tubki moich farb olejnych *.*

      Usuń
    2. Opakowania są świetne ale zawartość... na pewno nie jest warta tak wysokiej ceny :D

      Usuń
  32. Piękne zdobycze! Zaciekawiła mnie Kryształowa rosa od Perfecty :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super nowości, a idea joyboxa mi się podoba - przynajmniej wiadomo co się kupuje :)

    OdpowiedzUsuń