(Wieeelkie) zakupy | STYCZEŃ 2015


Im mniej chcę kupować tym więcej zakupów robię. Też tak macie? Styczeń okazał się być u mnie miesiącem totalnej porażki i mocno odciągnął w czasie mój plan kosmetycznego minimalizmu. A wszystko przez te promocje... 

Zamówienie z Yves Rocher numer 1: od lat zbierałam się, żeby w końcu coś z tej firmy kupić. Jak się zebrałam to poszalałam całkiem. W skrócie: żele z serii Jardins du Monde zbierają wiele pozytywnych recenzji a i z dalekiej przeszłości (15 lat temu? :P) pamiętam ich boooski żel o zapachu maku. A niewiele kosmetyków z tego okresu pamiętam, więc coś w nim rzeczywiście musiało być (z myjadeł kojarzę też płyn do kąpieli firmy Radox w kanciastej butli :)). Nie sięgnęłam po wychwalaną wersję z kawą bo nie lubię jej zapachu (chociaż wypijam ją litrami) a przygarnęłam: miód i musli BIO, zieloną herbatę z Chin, lawendę z Prowansji, pomarańczę i grejfrut z Florydy. Skusiłam się także na dwa produkty do włosów czyli wychwalaną płukankę malinową oraz odbudowujący olejek. Nie mogłam nie kupić słynnego płynu dwufazowego Pur Bleuet a przy okazji micela z tej samej serii. Ostatnie elementy zamówienia do peeling oraz krem do stóp a także olejek peelingujący do dłoni. Jako gratis do zamówienia waniliowa woda toaletowa.

Zamówienie z Yves Rocher numer 2: kod obniżający zakupy o -100zł (przy koszyku 199zł) skusił mnie po raz kolejny. Tym razem drogą kupna nabyłam dwa szampony rewitalizujące, kolejne żele pod prysznic: aloes BIO i orzechy makadamia z Gwatemali oraz dwa dezodoranty o zapachu lawendy i zielonej herbaty. Potrzebowałam lżejszych nawilżaczy na wiosnę oraz lato więc w zamówieniu znalazły się mleczka do ciała: limitowane o zapachu karmelizowanej gruszki, odżywcze z serii BIO, nawilżająco-odżywcze do skóry suchej oraz odżywcze 3 w 1. A także krem (z serii BIO) i balsam do rąk. Balsam już w użyciu i zapowiada się być moim kolejnym kremowym ideałem ale... nie chcę zapeszać ;) Produkty do twarzy to tonik oraz płyn micelarny z wyciągiem z trzech herbat. I na koniec dwa drobiazgi do paznokci: baza oraz przyspieszacz wysychania.

Zamówienie z Yves Rocher numer 3: uprzedzałam, że poległam :P Woda toaletowa o zapachu róży kusiła mnie od dłuższego czasu a  musiałam uzupełnić moje zapachowe zbiory... Kusił też balsam do ust w wersji makadamia. Używałam kiedyś któregoś z ich sztyftów i kojarzę, że raczej byłam z niego zadowolona. Szampony tej firmy też zbierają dosyć dobre noty więc delikatny z wyciągiem z hamamelisu, zwiększający objętość i oczyszczający do włosów przetłuszczających się są moje. W tym zamówieniu również pojawiły się produkty do twarzy: maseczka z glinką marokańską (podobno wycofywana), nawilżający peeling, nawilżający tonik (zabrakło go na zdjęciu), tonik uzupełniający demakijaż i żel myjący, który już znam. Używałam go kieeedyś i byłam z niego bardzo... niezadowolona. Jednak były to czasy gdy nie używałam zazwyczaj  łagodnych środków myjących a tak też go wspominam. Jestem ciekawa jak sprawdzi się teraz. Na koniec kolorówka, sztuk jeden, zbierający dobre opinie puder matujący (Pan 10 Project, przepraszam).

Pozwolę sobie dodać, że pojedynczy produkt (za wyłączeniem wody toaletowej) wyniósł mnie około 5-6 zł. Więc nie zbankrutowałam. Wyprzedaże + dobre kody to jest to ;) Dwa z trzech zamówień robione były pod kątem prezentów dla najbliższych więc też nie pokazałam Wam ich w całości.

Zamówienie z Tołpy numer 1: darmowa wysyłka i gratisowych pięć maseczek - w moim przypadku: maska-peeling hydroenzymatyczny hydrativ, maska-kokon odżywczo-regenerująca lipidro, odżywcza maska-peeling czarna róża, maska-blask przywracająca młodość provivo 35+, maska-ekspres witalizująco-nawilżająca futuris 30+. Kto wymyśla te nazwy ja się pytam :D A zamówienie: dwa produkty z serii czarna róża (zakochałam się w zapachu kremu na noc *-*) to odżywczy krem-kokon do rąk oraz regenerujący krem-kokon do stóp. Do tego nawilżający krem-...nektar z serii amarantus. I żel do mycia twarzy i oczu by dobić do określonego progu ;) Bezpłatne próbki - normalizujący żel do mycia twarzy.

Zamówienie z Tołpy numer 2: tym razem produkt z nowych serii gratis do każdego zamówienia (później dodali próg 60 zł :/ ) więc w moje ręce wpadł kolejny żel do mycia twarzy i oczu a jako gratis krem pod oczy 40 +. Bezpłatne próbki - krem matujący lekki.


Zakupy z wyprzedaży blogowej u Ani: dwa żele Balea (był też ten o zapachu mango ale poleciał w inne ręce bo taki sam mam w zapasach) oba zapachy znam i lubię. Dwa produkty Lirene (o ile się nie mylę to seria dla Empiku (?)) czyli kolejny żel i peeling myjący. A także krem i peeling do stóp o zapachu wiśni z Avonu.

Zamówienie z e-glamour.pl: mgiełka Benettona o zapachu frangipani to mój prezent świąteczny :D ale dorwałam ją w listopadzie w tym sklepie i jeszcze nie miała swojej premiery na blogu więc stwierdziłam, że Wam ją pokażę. Uwielbiam mgiełki Benettona, mam dwie i myślę nad następną ;) Kolejne zakupy to już nowości z tego miesiąca: woda toaletowa Penthouse i drobnostki z Rimmela czyli tusz Extra POP Lash, lakiery Lycra Pro i 60 second oraz bazo-odżywka Stronger - niegdyś mój ukochany produkt do pielęgnacji paznokci bezczelnie wycofany ze sprzedaży. Wersja z wąską zakrętką to staroć jednak postanowiłam ją używać (chociaż szkoda, że sklep takie starocie wysyła...) bo tę wersję kochałam nad życie, butelka z lewej to jak podejrzewam to samo tylko w nowym opakowaniu - zobaczymy ;))

I to by było na tyle...
Plany na luty mam mocno skromne więc istnieje cień szansy, że tym razem nie polegnę ;))


Wybaczcie jakość zdjęć. Były robione na trzy tury wieczorem, w sztucznym świetle z żarówką dającą dzienne. Z którą (a raczej z moim aparatem i jego ustawieniami) za chorobę się dogadać nie mogę. Przykre choć prawdziwe ;)





You May Also Like

114 komentarze

  1. 3 razy Yves Rocher? :D Chyba cały sklep wykupiony :D też myślałam nad tą promocją -100 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dlugo nie musiałam zastanawiać :D

      Usuń
  2. Chyba pół sklepu YR wykupilas :D mnie tam nic nie kusi :D u mnie największy szał jest na kolorowke, którą kupować uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rety, faktycznie nieźle popłynęłaś:) Ale nie trzeba się zrażać, nich luty będzie miesiącem minimalizmu :) Lubię kosmetyki YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy piąty a ja kupiłam tylko jedna rzecz :D

      Usuń
  4. a ja dzisiaj kupiłam szampon z Yves Rocher i też to moj pierwszy produkt od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to poszalałaś... haha :D Ale ile cudowności!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaszalałaś :) Same nowości, czekam na recenzje.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo jestem ciekawa tych wszystkich cudów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale dużo <3 miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaszlałaś z Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale numer z tą Tołpą. Nie wiedziałam, że podnieśli próg. Ja na szczęście zamówiłam jeszcze kiedy tego nie było. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez ;D dobrze ze nie czekałam z zamowieniem ;)

      Usuń
  11. Łooo mataulu aż mi się w głowie zakręciło :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale dobroci☺. Ja tolpe muszę w końcu spróbować☺

    OdpowiedzUsuń
  13. YR to zakupy to na rok u Ciebie :D Płukankę octową z malin i ja kupiłam ;) A micel i tonik polecam podobnie jak żele ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba cały asortyment w yves rocher wykupilas :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają jeszcze pare rzeczy na ktore mam ochotę ;)

      Usuń
  15. Rzeczywiście sporo nowości, a u mnie odwrotnie, coraz mniejsze zakupy z czego niezmiernie się cieszę :). Płukankę malinową tez chcę wypróbować, ale póki co jej nie kupiłam, bo jeszcze się waham - słyszałam różne opinie na jej temat, ciekawa jestem jak sprawdzi się u Ciebie. Zainteresowała mnie woda toaletowa Penthouse. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda ma bardzo przyjemny zapach i cenę ;)

      Usuń
  16. Jednym słowem, Kobieto, poszalałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super nowości :) ja próbowałam złożyć zamówienie w YR, ale w końcu zrezygnowałam. Bardzo chciałam podkład a nie było mojego koloru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu ja nie znam ich odcieni wiec nie kupiłabym w ciemno :)

      Usuń
  18. Wow, sporo tego .W YR zaszalałaś :) Lubię ich nawilżający tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szaleństwo, w sklepie YR coś zostało? :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Super nowości. Miłego testowania bo widzę mnóstwo się tego nazbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wow ale dużo tego, jest co testować i ile cudeniek z YR :)

    OdpowiedzUsuń
  22. a cóż to za nowe żele Lirene, fajne opakowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam - to chyba wersja dla Empiku.

      Usuń
  23. Poszalałaś, szczególnie z YR. Lubię ich żele, ale najbardziej te o kremowej konsystencji. A lawendowy żel do zmęczonych stóp jest po prostu boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poki co zużyłam wersję miodową i poza słabą wydajnością nie mam jej nic ro zarzucenia :)

      Usuń
  24. też dzisiaj dodałam post z nowościami. myślałam, że to ja zaszalałam, ale widzę że mnie przebiłaś ;) ja jeszcze nic nie kupiłam z yves rocher, a też mam na ich kosmetyki chęć od dawna. nie ukrywam, że kusi bo co chwila na maila dostaję informacje o promocjach.. pewnie bym się skusiła, gdyby nie fakt, że nie mam już pieniędzy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buhaha nie no, pieniądze zawsze da się zorganizować ;D

      Usuń
  25. ale żeś się obkupiła ;) miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No tak, któżby inny mógł zrobić 3x zakupy w YR, 2x w Tołpie i innych sklepach jak nie Kosmetykoholiczka :D Uwielbiam zapach kremu do rąk Tołpy z czarną różą, jeśli krem na noc ma podobny zapach, to nie dziwię się, że się zakochałaś ;)
    Będę czekać na recenzję szamponów z YR! Miłego testowania i ... chciałabym napisać "trzymam kciuki za minimalistyczne zakupy w lutym" ale to chyba niemożliwe. Jesteś rozbrajająca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tracę nadziei :D Luty zaczęłam ładnie, chociaż nie wiem jak długo uda mi się utrzymać tę tendencję ;)

      Usuń
  27. Pierwsze zdanie to o mnie;D strasznie dużo wydałam w styczniu;) najgorzej jest jak sie zaczyna zakupy zaraz na początku miesiąca, wtedy płynę i płynę;P
    Podoba mi sie ten post haha;) z Tołpy tez skorzystalam ;) w YR raz tylko kupiłam online (póki co) bo tak to stacjonarnie (co miesiąc wysyłają ofertę z prezentem i znizkami, ale to zapewne wiesz).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi do ich stacjonarki nie po drodze wiec wolę kliknąć i w odebrać w paczkomacie niedaleko domu :)

      Usuń
  28. Masakra ile tu tego:)))) Gdzie dostałaś takie tanie produkty z YR i skąd kody rabatowe? Odpisz u mnie jestem bardzo ciekawa, bo z tej firmy kompletnie NIC nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wizażowy wątek na temat ich produktów, dziewczyny są na bieżąco z promocjami :)

      Usuń
  29. Wow, naprawdę pokaźne zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  30. jesteś szaloooona mówię Ci! przy zamówieniu z YR nr 1 pomyślałam: no, poszalała. przy 2 otworzyłam japę i zostało mi tak do końca czytania posta. bardzo mnie interesuje ten żel z rumiankiem, bo słyszałam same pozytywy. a w dziale wymyślania nazw dla kosmetyków tołpy siedzi jakiś niewyżyty człowiek! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Cóż... wybrałaś sobie adekwatną nazwę bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  32. No no no, nieźle zaszalałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Odpowiedzi
    1. Są duże, tanie i trwałe :) mam ochotę na różę teraz ;)

      Usuń
  34. Faktycznie Cię ponioslo :D ale ciekawie jest, nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
  35. wow! YR rządzi :) świetne zakupy z Tołpy - krem z różą na noc też dopiero co otworzyłam i zapach faktycznie urzekający
    ja teraz nie zaglądam nawet do nich na stronę, bo zawsze coś tam mnie skusi a mam już taki zapas kremów, że starczą mi chyba na rok ;) choć nowa seria dostępna w Biedrze woła do mnie głośno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z nowej serii ciekawił krem pod oczy i tonik. Krem mam, na toniki mam na razie bana :P

      Usuń
  36. Ogromne zakupy :-) Bardzo lubię żel pod prysznic Musli-Miód oraz ten lawendowy peeling do stóp :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz zużyłam ten żel i zapach polubiłam. Tylko wydajność marna :<

      Usuń
  37. Jak ja Was nie lubię przez takie posty, wrrrr :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Wow, no to naprawdę poszalałaś ;) Super

    OdpowiedzUsuń
  39. Woooo! Poszalalas! To na pół roku masz zakupy z głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Żele Jardins du Monde miałam w 3 wersjach zapachowych. I wszystkie masakrycznie wysuszały mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden już zużyłam i krzywdy mi nie zrobił :)

      Usuń
  41. kochana szalejesz, żele z lirene zaciekawiły mnie :) świetną mają szate graficzną :)

    OdpowiedzUsuń
  42. No poszalałaś-szczególnie z Yves Rocher, ale wcale się nie dziwię:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wow!To się nazywa mieć rozmach :D Super!

    OdpowiedzUsuń
  44. wow! zaszalałaś z zakupami szczególnie w YR!

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow! Ile dobroci! Yves Rocher uwielbiam i często goszczę w ich sklepie stacjonarnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i ja ich będę uwielbiać :D Póki co produkty, które zaczęłam używać się sprawdzają - ufff :D

      Usuń
  46. no jednym słowem zaszalałaś :D ja z YR bardzo lubię płukankę malinową i dwufazówkę pur bleuet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jedne z najbardziej popularnych produktów tej marki :) Dwufazówka u mnie póki co w zapasach i poczeka pewnie do lata (bo nie używam obecnie wodoodpornych tuszy) ale płukanka od razu wylądowała w łazience :D

      Usuń
  47. Oszalałaś :d na pewno! :D masakra ile tego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, do szaleństwa mi daleko :D

      Usuń
    2. z taką ilością :D też chce :D póki co bieduję, ale odbije to sobie :P

      Usuń
  48. Zaszalałaś z zakupami w sklepie YR ale sama się zastanawiam nad kolejnym zamówieniem.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię :D Sama bym jeszcze coś klinęła bo mam ochotę jeszcze na kilka ich produktów ale z wiadomych względów na razie odpuszczam :D

      Usuń
  49. O Matko!!! dużo tego, moje styczniowe zakupy przy Twoich wypadają mizernie ;) Ale w YR zaszalałaś, w ogóle nie znam ich kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dzięki Ci Panie !!! myślała, ze ze mną totalna porażka z kosmetycznym i zakupami,bo mam zapasy chyba na 2,5 roku:-) a tu proszę cudny blog i jego Właścicielka co tez lubi wszelako "kazania" :-D :-D :-D Yves Rocher znam doskonale,bo oprócz szminek wszystko miałam, Tołpy nie znam mam tylko próbki kremikow ostatnio po fascynacji Zają (pol kufra) przyszedł czas na rosyjskie kosmetyki,będę testować twardo.Pozdrawiam serdecznie - Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, jest nas więcej :D
      Ja wychodzę z założenia, że dopóki kupuję i produktów nie zużywam na siłę i nie mam problemów z ich terminami ważności to trzymam nałóg w ryzach ;) W każdej innej dziedzinie życia jestem minimalistką :D

      Usuń
  51. WOW!!!! Takich zakupów kosmetycznych jeszcze chyba nigdy nie robiłam hihi:):)

    OdpowiedzUsuń
  52. hahah przy 3 zamówieniu z YR nie wytrzymałam i się roześmiałam :D
    tyle dobroci!!!! kurcze ale zazdroszczę :D ja w styczniu się o dziwo ograniczyłam dośc mocno - pomimo, że niezbyt to planowałam :) jednak luty.... coś czyję, że to będzie porażka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie luty zapowiada się skromny, stety niestety - siła wyzsza.

      Usuń
  53. Widzę na bogato :) Z YR kocham szampon cytrynowy, peeling z pestek moreli i zestaw lawendowy do stóp - na który ty też się skusiłaś. Miłych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  54. wow, niezłe zapasy - co do tołpy to wczoraj kupiłam płyn micelarny - tonik 2 w 1 i niestety mnie rozczarował :( u mnie się niestety nie sprawdził, pozdrawiam serdecznie a bloga dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co z nim nie tak? Nie będę ukrywać, że mam na niego ochotę ;)

      Usuń
    2. napisałam o nim na blogu krótką notkę co mi w nim nie pasowało - generalnie duży minus :( a szkoda

      Usuń
  55. Nieźle zaszalałaś. Zwłaszcza z tym YR ;) Fajne jednak zakupy poczyniłaś i ciekawa jestem recenzji, szczególnie kosmetyków z Tołpy ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Jakie ogromne zakupy! Yves Roche króluje! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Uwielbiam YR ale nie załapałam się i nie skorzystałam, jestem gapa i teraz załuje :( Niestety z tołpa nie działa na mnie, oprócz serii "hydro" nieskutkuje xD

    OdpowiedzUsuń
  58. faktycznie poszalałaś :) żele z YR uwielbiam, podobnie jak i Tołpę :)
    niech wszystko dobrze Ci służy!

    OdpowiedzUsuń
  59. Ale poszalałaś! Sama lubię kosmetyki Yves Rocher, aczkolwiek dawno nie robiłam tam zakupów. Jednak teraz chcę zrobić mamie prezent na jej urodziny, więc na pewno tam zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też prezenty dla bliskich kupowałam :) a przy okazji.... ;)

      Usuń