Miłości z tego nie ma.... Sylveco | Odżywcza pomadka z peelingiem

Czy widząc zachwyty na temat tej pomadki też zastanawiałyście się o co tyle krzyku i po którejś tam przeczytanej recenzji wiedziałyście, że musicie ja mieć? Ja tak. Cieszyłam się gdy wpadła w moje ręce ale koniec końców uważam ją za spore rozczarowanie...



Pomadka posiada klasyczne opakowanie. Wykonane jest z dobrej jakości plastiku chociaż estetyka jest zupełnie nie moja. Plus za kartonik. Sztyft wykręca się płynnie jednak gdy doszłam do końcówki zaczął się przycinać i trudno jest mi wkręcić do z powrotem.
Skład ma piękny jak i inne produkty tej firmy. Dla mnie to ogromny plus bo o ile używam też przeciętnych kosmetyków drogeryjnych tak naturę cenię sobie bardziej. Sylveco jest firmą rodzimą. Plus numer dwa. Cena (do 10 zł) jest przyjemna i na każdą kieszeń. Plus numer 3.
To teraz kończymy słodzenie ;) Napaliłam się na nią jak głupia i miałam wobec niej spore nadzieje. Ma odżywiać i peelingować - czego chcieć więcej? Odżywiania i peelingowania bo z tym niestety jest średnio. Ale od początku. Pomadka jest stanowczo zbyt miękka. Mamy zimę, dzięki czemu względnie trzyma formę jednak w kontakcie z ustami zaczyna się topić. O ile przejadę nią usta raz jest spoko - jeśli chcę wykorzystać jej niejako podstawową funkcję i złuszczyć naskórek zaczyna się robić nieciekawie i spora ilość osadza się na bokach sztyftu (wycieram chusteczką). Ma to też wpływ na wydajność. Pomadkę mam od miesiąca a zostało jej może pół centymetra na dnie. Jeśli mowa o efektach: faktycznie dłuższy masaż ust sprawia że są one wygładzone, drobinki cukru są ostre ale nie podrażniają. Właściwości odżywczych nie widzę. Jest to dobra pomadka ochronna, przyjemnie nawilża, lekko natłuszcza ale brakuje mi tu efektu wow. 
Sam pomysł na pomadkę peelingującą jest świetny (chociaż wtórny) jednak wykonanie niestety to porażka. Być może gdyby sztyft był twardszy a samych drobinek było by więcej (albo nie rozpuszczały się - wiadomo, jak to z cukrem) byłabym z tego produktu zadowolona. Ale nie jestem. Dla mnie to takie dziwadełko i raczej do niej nie wrócę. Wspomnę również, że nie odpowiada mi jej smak - jest bardzo mdły.






113 komentarzy:

  1. Mi ona wydawała się zupełnie zbędnym wymysłem, ale oczywiście tyle zachwytów dookoła (+wyjątkowo, jak na mnie, przesuszone usta) sprawiły, że jednak mam ochotę na teścik. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziła, kolejny dowód na to, że cudów nie ma i każdy hit może okazać się bublem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, już myślałam, że trafię na kolejnego ulubieńca ;))

      Usuń
  2. Oj, szkoda, że Ci nie spasowała :( Mnie właśnie ratuje zimą i sprawdza się o niebo lepiej, niż osławiony Carmex. No ale każdy musi wypróbować, co komu pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zimą Carmex odpada - pozostaję wierna Tisane :)

      Usuń
  3. Dużo o niej czytałam. Ale sama nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybym nie miała tylu balsamów do ust...!

    OdpowiedzUsuń
  5. mam i lubię, ale moja nie robi się tak miękka jak Twoja przy kontakcie z ustami - cały czas jest tak samo twarda, bez znaczenia czy używam jej w ciepłym mieszkaniu czy na dworze

    OdpowiedzUsuń
  6. Na mnie też nie zrobiła zbyt dobrego wrażenia :/ była za ostra, nie mogłam jej używać. Smak też niezbyt mi odpowiadał...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jej ale bardzo chcę ją sobie kupić, co jestem jednak w aptece, to już jej nie mają:/

    OdpowiedzUsuń
  8. Też chciałam ją wypróbować, ale skoro nie ma efektu wow... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomysł producenta był dobry z tą pomadką, jednak uważam, że jest mało wydajna i jak piszesz za miękka, wkurzało by mnie to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykłe pomadki do ust używam miesiącami ;)))

      Usuń
  10. Jak dla mnie te opakowania są straszne, dwie pomadki juz mi sie rozpadły id nich:( popelaly i wszystko sie rozleciało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście się bez tego obyło - tylko ten problem z wkręcaniem pod koniec...

      Usuń
  11. Pierwsza recenzja jaka czytam na nie. Może faktycznie to tylko szał nowości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na tę pomadkę mam wrażenie, że trochę tak ;) Z drugiej strony podejrzewam, że każdy ma inne wymagania i niektórym taki efekt po prostu odpowiada :)
      Zoila też ją skrytykowała :)

      Usuń
    2. Nie zaglądam na bloga Zoili, ale... z ciekawości zerknę co tam:)

      Usuń
  12. Ja tam wole balsam w słoiczku Tisane, a peeling wolę zrobić osobnym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładanie z tego samego założenia wychodzę :)

      Usuń
  13. Mnie nie powalila. Jestem wierna peelingowi Laura Conti :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ją akurat uwielbiam:) Mam bardzo przesuszone usta i dużo suchych skórek i ta pomadka bardzo mi pomaga, jak do tej pory nie znalazłam nic lepszego:) No i nie mięknie ona u mnie, nie łamie się, nie niszczy. Zużywam właśnie drugie opakowanie, mam je od niecałego miesiąca i ubyło mi 1/4 pomadki.... Może masz jakiś niedobry egzemplarz?:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba ty pierwsza publicznie wyraziłaś się na nie dla tej pomadki :) hehe dobrze bo przynajmniej widzimy szczerą opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne a reszta jest nieszczera niema co generalizować bo każdy jest inny....

      Usuń
  16. To ciekawe, to pierwsza negatywna recenzja tego produktu, na którą się natknęłam. Przyznaję, że polowałam na nią, ale moja apteka z Sylveco nigdy jej nie miała. Może to i lepiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pomyślałam, że mam / miałam podobnie z płyne micelarnym z Garniera. Wszyscy się nim zachwycają a dla mnie jest po prostu przeciętny.

      Usuń
    2. Micel z Garniera muszę wypróbować :D Ja tak miałam z osławionym płynem Biodermy - jest dobry ale tak samo dobry był dla mnie micel BeBeauty ;))

      Usuń
    3. Hmm Bioderma jednak lepiej mi się sprawowała. Natomiast do Bebeauty jeszcze nie dotarłam - może kupię jak skończę to co mam.

      Usuń
  17. W końcu ktoś niezadowolony :D. A myślałam, że będę sama :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł mieli fajny ale wykonanie... No nie.

      Usuń
  18. Ja tą pomadkę polubiłam chociaż jak przeczytałam recenzję zoili to trochę się bałam że bubla kupiłam :P
    Moja pomadka nie jest miękka i trzyma formę nawet w ciepłym miejscu (nie wiem z czego to wynika może wypuścili gorszą partię??? bo zoila też pisała że jest za miękka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A długo ją masz? Ja przy paru pierwszych użyciach też nic niepokojącego nie widziałam ...

      Usuń
  19. Czytam pierwszą recenzję niepochlebną na jej temat, wiadomo coś przypadnie do gustu, a co innego nie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie mogę się przekonać do pomadek ochronnych w takiej formie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z peelingiem? Ja bym mogła mieć jakąś fajną :D

      Usuń
  21. Ja czytałam wiele pozytywnych opinii o niej i jestem bardzo jej ciekawa, szczególnie przez te drobinki. Jestem ciekawa czy mi by podpasowała

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam kosmetyków sylveco, ale nie ciągnie mnie do pomadek peelingujących. Sporo osób jednak lubi ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam tej pomadki. Mimo pochlebnych opinii nie skusiłam się na nią. Mam swoje sprawdzone kosmetyki do ust i poki co pozostaję przy ich używaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam i też stwierdzam, że jest zbyt miękka...

    OdpowiedzUsuń
  25. zobaczymy jak się u mnie sprawdzi, najpierw muszę zużyć jakąś inną :D

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo lubię pomadkę z Sylveco, świetnie sprawdziła się u mnie jako peeling i jako pomadka nawilżająca :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja tam nadal chce ja sprawdzić, moze ja będę z niej tez zadowolona - inaczej niż ty : p zobaczymy, najwyżej trafię do przecieniczek jak ty : p

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja ją polubiłam i wciąż dokupuję ,pomaga moim ustom właśnie teraz :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że jest tak miękka... Może gdyby była twardsza, to i efekt peelingujący byłby lepszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelinguje nieźle tylko ubywa przy peelingu w zastraszającym tempie :)

      Usuń
  30. Czytałam już o niej różne opinie - bardzo dobre, przeciętne i bardzo złe, nie przekonam się póki nie spróbuję, choć jednak wolałabym, żeby to była po prostu pomadka o super składzie, bez peelingu :) Wiem że Sylveco też ma zwykłe pomadki, ale wersje zapachowe mnie trochę zniechęcają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę na tę cynamonową ale boję się, że też będzie taka miękka :/

      Usuń
  31. W takim razie raczej jej nie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  32. Idealnie trafiłaś z postem, właśnie przymierzałam się do zakupu - teraz już wiem, że warto sobie odpuścić :)
    Dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
  33. nie miałam ale przyznam że i ja po tylu recenzjach mam ochotę ją wypróbować choć przyznam że ostudziłaś mój zapał ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja chcę wypróbować pomadkę z Alterry, bo słyszałam że jest dobra. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterry nie lubię - ani rumiankowej ani z granatem ;)

      Usuń
  35. Mam ją i bardzo lubię :) generalnie Sylveco ma świetne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chwilę obecną znam dodatkowo tylko ich tonik - lubię ;)

      Usuń
  36. Chętnie bym wypróbowała taki efekt drapania na ustach musi być fajny no i ten smak

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja jej nie miałam, ale słyszałam o niej same dobre rzeczy...Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  38. jestem jej mimo wszystko ciekawa i pewnie wypróbuję :P muszę się przekonać na własnej skórze :D

    OdpowiedzUsuń
  39. U mnie póki co najlepiej się sprawdza Baby Lips Maybelline (ta błękitna z różowymi napisami) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Babylips mam wersję fioletową i właściwości pielęgnacyjnych jak dla mnie nie ma...

      Usuń
  40. Zastanawiałam się nad nią ale robię peeling ust raczej w domu- więc poszukam czegoś w słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
  41. W moim przypadku bardzo mi pomogła. Miałam spore przesuszenie na ustach, a inne pomadki tego typu tylko to potęgowały. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziła ;/

    OdpowiedzUsuń
  42. hmmm dziwna sprawa trochę, bo ja ją mam i moja cały czas jest sztywna i co jak co, nigdy nie zrobiła się zbyt miękka i kompletnie nic nie osadza mi się na bokach sztyftu.
    Drobinek cukru mam całą masę i czasem mam wrażenie, że to z nich jest tylko "zbudowana". Może wszystko zależy od partii w produkcji... Jak kupię nową (obecna mi się już kończy) to zobaczę jak będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może to kwestia egzemplarza ale mój skutecznie mnie zniechęcił do kolejnego zakupu ;))

      Usuń
  43. Oj już widziałam właśnie takie opinie na temat tego produktu - na pewno więc po niego nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. dużo już czytałam o kosmetykach tej marki a jeszcze nic nie miałam hi

    OdpowiedzUsuń
  45. Dużo czytałam o niej na blogach, ale pomadka z peelingiem wydaje mi się być zbędna i pewnie używałabym jej tak rzadko, że w końcu musiałabym wyrzucić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nawet stosując ją rzadko nie miałabyś co wyrzucać - znika w zastraszającym tempie ;)))

      Usuń
  46. Również napaliłam się na tę pomadkę peelingującą, ale widzę, że nie ma sensu jej kupować... Sama chwilowo używam innego peelingu do ust, marki Laura Conti. Też jakoś nie mogę się do niego przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  47. Używam ją, bo ją dostałam, ale czy bym ją kupiła, to nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  48. To raczej zbędny produkt, a przynajmniej dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. przyznam,że miałam na nią ogromną chęć, ale teraz to już chyba jednak nie warto :/

    OdpowiedzUsuń
  50. A ja jestem bardzo zadowolona z tej pomadki, choć rzeczywiście ta miękkość jest mało praktyczna. Z drugiej jednak strony, przez to że jest ona dosyć miękka, to i peeling trzeba wykonać bardzo delikatnie, więc jest małe ryzyko, że podrażni się skórę ust.

    OdpowiedzUsuń
  51. Jestem bardzo ciekawa tej pomadki, ale Twoje recenzja mocno osłabiła moje wszelkie 'chciejstwa' w jej kierunku...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie miałam jej, ale czytałam o niej głównie przychylne recenzje :) Ja osobiście w ogóle nie używam pielęgnacyjnych pomadek do ust, a i ust nie peelinguję, więc nie skuszę się na zakup :))

    OdpowiedzUsuń
  53. Mimo wszystko chciałabym ją kiedyś wypróbować...;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Chyba przyszedł czas samej wypróbować... ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. No to trochę ostudziłaś mój zapał co do zakupu tej pomadki... Ale kiedyś i tak chcę ją wypróbować na swoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Jak dla mnie to zupełnie zbyteczny kosmetyk

    OdpowiedzUsuń

Instagram