Denko | STYCZEŃ 2014

Wracam. Mimo buntu mojej elektroniki (komputer + telefon wzięły i zdechły...). Chociaż kolejny post pojawi się najwcześniej za kilka dni :( Zaczynam od denka. Sporego na szczęście bo niestety z zakupami w tym miesiącu zaszalałam tak, że trochę wstyd mi je publikować. Ale pewnie je pokażę - za karę ;) Niech no ja tylko to zgromadzę w jednym miejscu...

Legenda:
* Hit/ miłość/ ulubieniec. Produkt po który sięgam od dłuższego czasu, który mnie zauroczył, który w jakiś sposób pozytywnie wyróżnia się w śród ogromu kosmetyków dostępnych na rynku.
* Pewnie kupię ale... nie nazwę tego produktu hitem/zastąpiłam go czymś innym/waham się/znudził mi się/nie wpisuje się w moje obecne potrzeby/szkoda mi aktualnie na niego pieniędzy/ma słabą dostępność itp - czyli nie jest zły ale istnieje prawdopodobieństwo, że kolejny zakup odłożę w czasie albo w międzyczasie znajdę mu lepszego zastępce.
* Nie kupię. Bo nie. Bo jest bublem/bo nie działa/bo robi mi krzywdę/nie odpowiada mi stosunek ceny do jakości/ bo znam lepsze.


Palmer's peeling do twarzy posiadał drobinki dwóch wielkości zatopione w kremowej bazie. Produkt bardzo przyjemny jednak jest tyyyle peelingów na rynku, które chciałabym przetestować, że raczej nie ponowię zakupu. Za to kusi mnie oczyszczająca maska z tej serii.
RECENZJA
Pharmaceris A pianka myjąca nie zachwyciła mnie o czym już pisałam w jej recenzji. Jedak zauważyłam, że z czasem moja skóra przyzwyczaiła się do niej i przestała reagować ściągnięciem. Co nie zmienia faktu, że raczej nie kupię kolejnego opakowania ze względu na wysuszanie skóry. Była bardzo wydajna.
RECENZJA


E-naturalne.pl Olejek myjący awokado, róża spisał się u mnie dobrze. Skutecznie i delikatnie zmywał ze skóry każdy makijaż jednak powodował delikatny dyskomfort jeśli mowa o demakijażu oczu. Na chwilę obecną mi się przejadł - jest strasznie wydajny - jednak w dalszej przyszłości po tego typu olejek chętnie sięgnę.
Lirene DNA Protect krem na dzień będę wspominać miło. Lekki, rozświetlający, jednocześnie dobrze nawilżający. Całkiem nieźle trzymał mi się na nim makijaż. Na minus opakowanie - przydała by mu się pompka.
RECENZJA


Lirene DNA Protect krem na noc uwielbiam! Poradził sobie z moją skórą w czasie używania kwasów. Świetnie nawilżał, odżywiał i łagodził. Nie obciążał skóry. Chętnie kiedyś do niego wrócę.

Sylveco pomadka peelingująca mimo, że zbiera w sieci ogrom pozytywnych opinii mnie nie zachwyciła. Niestety. Ni to pomadka, ni to peeling. Dla mnie niewarta nawet tych kilku złotych i nie planuję kolejnego zakupu. Dodatkowo była tragicznie niewydajna.


Green Pharmacy szampon do włosów suchych to mój ulubieniec. Łagodny dla skóry głowy, jednocześnie dobrze oczyszczający. Niezbyt wydajny za to widzę jego właściwości pielęgnujące jeśli mowa o włosach. Na pewno do niego wrócę.
RECENZJA

Eva Naturia szampon zawiódł mnie. Od tego typu szamponów wymagam gruntowego oczyszczenia skóry i włosów a ten niestety tego nie robił. Nie robił też krzywdy ale nie spełnił moich oczekiwań.

Joanna Argan Oil serum to jedyny produkt z całej serii, który okazał się być rewelacyjny. Moje włosy pokochały to serum i na pewno do niego wrócę gdy zużyję zapasy.
RECENZJA

Syoss Volume lakier do włosów. Nie używam lakierów na co dzień jednak gdy po jakiś sięgam od dłuższego czasu to właśnie ten. Lubię go za delikatny i naturalny efekt na włosach. Utrwala przeciętnie jednak ze względu na brak duszącego zapachu (nienawidzę!) jeszcze u mnie zagości. Chociaż najpierw spróbuję chyba ten malinowy z niepamiętamskąd.


Balea żel pod prysznic. Przeciętniak o przyjemnym zapachu.

On-Line żel pod prysznic/płyn do kąpieli (denko z grudnia) okazał się być bardzo przyjemnym produktem. Mocna piana, przyjemny zapach, spora wydajność. Neutralny dla skóry o przyjemny zapachu. Przetestuję inne wersje zapachowe.

Finalle żel pod prysznic - to moja kolejna butelka, zużyta jako mydło do rąk. Żel jest słaby - wodnisty i niewydajny ale kocham jego zapach. Niby morela z pomarańczą, w rzeczywistości morela z nutą mleka. Coś pięknego *-*


Bania Agafii masło do ciała muszkatołowe to cudowny produkt w śmiesznej cenie. Pokochałam w nim wszystko - zapach, konsystencję i działanie. Na chwilę obecną używam inny wariant zapachowy ale na pewno jeszcze się u mnie pojawi.
RECENZJA

Lirene Emolient balsam do ciała okazał się być przyjemnym produktem drogeryjnym. Faktycznie nawilżał skórę jedak nie do końca przypadł mi do gustu jego zapach.
RECENZJA

India krem do rąk - lekki, nawilżający, szybko się wchłaniał. Dla mnie teoretycznie za lekki jak na obecną porę roku jednak mało zimy tej zimy i udało mi się go zużyć.
RECENZJA

Neutrogena krem do rąk - słabe to to jak nieszczęście na dodatek zapach ma wątpliwej urody. Zawzięłam się i go wymęczyłam ale niiiiigdy więcej.
RECENZJA

Lirene Stop 20% Urea krem do stóp - przyjemny chociaż wolałam wersję z 30% urea. Mam kolejne opakowanie w zapasie więc pewnie pojawi się jego recenzja.


Yves Rocher Kokos woda toaletowa. Moja jeszcze w starym opakowaniu. Zapach, który raz kochałam a raz nienawidziłam ;) Zużyłam ją bardzo długo i do wariantu kokosowego już nie wrócę. Ale wpadła mi w tym miesiącu w ręce wersja waniliowa i kusi mnie jeszcze brzoskwinia.

Next Adore woda toaletowa. Zapach w stu procentach mój. Jednak niestety nie mam już do niej dostępu (o ile nadal jest w sprzedaży bo kupiłam ją ponad dwa lata temu). Nie była droga, butelka 100ml kosztowała zaledwie 10 funtów. Będę tęsknić :(

Olejek rozświetlający Avon - jedyny wyrzutek tego denka. I dziwię się, że do kosza poleciał tak późno. Ze względu za zawartość alkoholu podrażniał - dla mnie nie do użytku.
RECENZJA


A jak tam Wasze denka? :)

You May Also Like

120 komentarze

  1. No twoje denko spore widzę, niestety nie znam nic. Moje pustaki natomiast przyzwoicie tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo udało Ci się uzbierać tego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. moje też już na blogu :P sporo tego, nono :P Masło muszkatołowe- dziś zamówione, jak ja jestem jego ciekawa :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz spojrzę co tam u Ciebie wyszło :) Masło miażdży *-*

      Usuń
  4. Tak myślałam, że szampon Eva to nic specjalnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja z brzozą jest świetna, ta niestety to słabizna :-(

      Usuń
  5. ciekawe te kremy z Lirene, a jeśli chodzi o szampon z Green Pharmacy to miałam z dzięgcia - śmierdział :D ale super oczyszczał!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uuu bardzo ciekawe produkty. Dzięki Twojej recenzji kupiłam ten krem do stóp z 30% mocznikiem - jestem ciekawa czy i u mnie się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, żeby potem nie było na mnie :D

      Usuń
    2. Będzie dobrze, przecież nie będę Cię ścigać :-P

      Usuń
  7. pomadkę z Sylveco bardzo polubiłam, a żele z Balea są u mnie w największej przewadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygarnęłam następne dwa, kolejne dwa mam w zapasie ;)

      Usuń
  8. Bardzo ładne denkom gratuluję!

    Z całości na sobie uzywałam jedynie tego balsamu na końcówki Joanny. I mam podobne zdanie, ze to jedyny dobry produkt w całej serii

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie to serum na końcówki z Joanny szału nie zrobiło, mam zbyt suche i zniszczone :/ Zainteresował mnie krem z Lirene na noc, ja teraz potrzebuję porządnego nawilżenia i chyba go niedługo wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam suche i niszczone ale też baaaardzo cienkie i to serum działa na nie cuda. Na szczęście :)
      Krem polecam jak najbardziej :)

      Usuń
  10. spore denko, ja też powoli zabieram się za moje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie Ci poszło, ja też swoje niebawem pokaże :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pokaźne to denko nawet :) U mnie kremy z Neutrogeny również jakoś się nie sprawdzają :( a znów olejek z Avonu mi krzywdy nie zrobił a używałam go latem i dość fajnie nawilżał skórę i delikatnie dodawał blasku. Widocznie mam odporną skórę na alkohole i inne świństwa xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt tego olejku bardzo mi się podobał ale no, nie było mowy żeby go użyć po depilacji ://

      Usuń
  13. Krem do rąk z Neutrogeny to porażka, miałam raz i nigdy wiecej. Krem do stóp Lirene zamierzam kupic, gdy tylko wykończę krem Sholl :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam kremu z Sholla, sprawdza się? :)

      Usuń
  14. Właśnie przekonałam się do kremu lirene a dokładnie mama mnie przekonała - byłam sceptycznie nastawiona - a tu miłe zaskoczenie. :)
    Z Palmer's właśnie będę używać maski - znasz ją może?
    Podrażnia czy jest dobra?

    OdpowiedzUsuń
  15. Lirene DNA Protect krem na noc - muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne denko, no i czekamy teraz na post zakupowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na ostatnią paczkę. Chyba ostatnią :D

      Usuń
  17. Raczej też na tą peelingującą pomadkę się nie skusze.A szampon s GP też uwielbiam, zgadzam się, że wydajność nie powala!

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje denko ma się kiepsko, ale może w lutym nadrobię pustakami :P Właściwie to niczego z powyższych nie znam, ale już kolejny raz czytam pozytywną opinię o żelu pod prysznic z On Line, a że lubię zapach figowy, to pewnie go kiedyś upoluję (jak zmniejszę swoje żelowe zapasy, co wydaje się być póki co mało prawdopodobne) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie denko w lutym zapowiada się marnie ;)) On Line też kupiłam z polecenia i warto było :)

      Usuń
  19. Mialam ta pomadke i sie sprawdzala u mnie

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyrzuty sumienia po zakupach - skąd ja to znam. Ale za denko ładne i pogratulować można. Pomadka Sylveco musze w końcu spróbować. Szampony Green Pharmacy nie znoszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daleka jestem od wyrzutów sumienia ale trzeba przyznać - w tym miesiącu przegięłam ;)

      Usuń
  21. no pięknie! na prawdę tego dużo, jednak czekam na post z zakupami, jestem ciekawa co nowego w Twojej kosmetyczce :-)
    ja tą pomadkę ostatnio otworzyłam i powiem szczerze, że myślałam że posmaruję się nią kilkanaście razy i pomadki nie będzie, a tu takie zaskoczenie! ponad to ostatnio mam tak przesuszone usta że taki codzienny peeling im służy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnóstwo osób tę pomadkę chwali więc nie dziwi mnie to, że jesteś z niej zadowolona :)
      Co do zakupów... porażka :D Czekam jeszcze na jedną paczkę i będzie wielkie pokazywanie ;))

      Usuń
  22. Świetne denko, gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam w zapasach tę wersję żelu Balea. Zapach bardzo mi się podoba - jak zresztą wszystkich z tej limitowanej edycji. Gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super notka, muszę poszukać tego serum :) obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  25. sporo Lirene. mi nie slużą kosmetyki tej marki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urok 'pań Erisek' :) U mnie różnie z nimi bywa. Trafiają się i te mocno średnie ale i parę perełek odkryłam :)

      Usuń
  26. Zgadzam się, pianka z Pharmaceris jest nieudana :D
    Kurczę, szkoda, że zmagasz się z problemami sprzętowymi, oby jak najszybciej wszystko minęło!
    Znowu poszalałaś z zakupami? :D Ty to jesteś agencior :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im bardziej planuję nic nie kupować tym więcej kupuję. Koniec z odwykami :D

      Usuń
    2. Ahahahaha, piękne :D

      Usuń
  27. muszę spróbować tego szamponu z Green Pharmacy, aktualnie używam mgiełki wzmacniającej tej firmy, z której jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgiełka się u mnie niestety zupełnie nie sprawdziła :(

      Usuń
  28. Też mam (albo miałam, bo nie wiem, co z nim zrobiłam) olejek z Avonu, kupiłam dawno temu, gdy jeszcze byłam w ciąży, aby pryskać brzuch i dowilżać go w ten sposób w ciągu dnia, a tu - alkohol na drugim (czy nawet pierwszym) miejscu, smród, skóra podrażniona po użyciu, masakra. :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja w okresie świątecznym kupiłam sobie wodę kokosową YR :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaciekawiłaś mnie szamponem Green Pharmacy, lecę czytać recenzję :) Natomiast nie dziwię się, że wyrzuciłaś olejek z Avonu- te kosmetyki to często totalne niewypały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon jest świetny :) A Avon... raczej omijam z daleka ;)

      Usuń
  31. Większość kosmetyków Banii Agafii to śmieszna cena i świetna jakość :)

    OdpowiedzUsuń
  32. kupiłam ten szampon po twojej recenzji i tez jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety nie znam większości, jedynie z widzenia :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mamy dobrobyt na rynku, że się nie dziwię ;))

      Usuń
  34. Maskę Palmer's bardzo polecam, zbieram się właśnie do napisania jej recenzji. Pokazane przez Ciebie kremy Lirene są teraz w bardzo dużej promocji w Hebe po niecałe 10zł, nie wiem czy są na jakiejś wyprzedaży ogólnej, czy tylko tam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy uda mi się dotrzeć do Hebe w najbliższym czasie ale jeśli to muszę koniecznie kupić słoik na zapas :)
      Ale z zakupem maski póki co muszę się wstrzymać bo zbiory maseczkowe mam nie do przejścia ;)

      Usuń
  35. Zgadzam się co do Neutrogeny - przereklamowane są kremy do rąk od nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lata nie miałam ich kremu do rąk i nawet nie pamiętam jak się sprawdzały ale ten to porażka :/

      Usuń
  36. Wow! Naprawdę spore denko :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja również nie rozumiem zachwytów nad Sylveco ;/ gadzet i tyle

    OdpowiedzUsuń
  38. Super zużycia, nie miałam nic z Twojej listy ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Gratuluję zużyć. Co do olejku z Avon, posiadam ten fioletowy dwufazowy i mnie on bardzo zachwycił mimo tego alkoholu w składzie. Kosmetyki z Green Pharmacy też znam i chętnie kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, co skóra to opinia ale dla mnie ten olejek to totalna porażka.
      A z GP produkty albo lubię albo nienawidzę :P

      Usuń
  40. muszę w końcu wypróbować ten krem do stop z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Lirene balsam genialny był, miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialnym bym go nie nazwała ale całkiem przyjemnym i owszem ;)

      Usuń
  42. Bardzo chętnie spróbuję tego olejku z e-naturalne. Moja buzia uwielbia olej awokado a w tym zestawie musi być super :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam Lirene Emolient balsam do ciała i mimo, że jego działanie jest na przyzwoitym poziomie to zapach mnie po prostu męczy od pierwszej chwili, a jestem na tym punkcie wrażliwa. Szkoda, bo mógłby być dobrym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Green Pharmacy chętnie wypróbuje :) Denko spore i fajnie posegregowałaś kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ułatwienie dla odbiorców - wiem, że nie każdy będzie czytał moje (przydługie) opisy :)

      Usuń
  45. wow troche tego jest ;p Wlasnie chce sie skusic na zele on line , ale na razie mam zapas, a szampony green pharmacy mi nie podpasowaly jakos :) Lirene lbie kosmetyki tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z szamponów GP które do tej pory używałam lubię tylko ten ;)

      Usuń
  46. Akurat żadnego z tych kosmetyków nie miałam, ale sporo udało Ci się zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Całkiem spore denko, moje właśnie sfotografowałam ;) Żel finale miałam ale też mnie nie powalił ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze względu na zapach sporo mu wybaczam ;))

      Usuń
  48. Bardzo jestem ciekawa kosmetyków z Palmer'sa. Zainteresowałaś mnie również tą mgiełką z Yves Rocher, w tygodniu pójdę jej powąchać ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. słyszałam wiele dobrego o tym peelingu z Palmersa:)

    OdpowiedzUsuń
  50. no nieźle ;))
    moje denko widziałaś :*

    OdpowiedzUsuń
  51. tyle rzeczy, a ja nic nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno się dziwić - na rynku mamy kosmetyków jak mrówków :D

      Usuń
  52. Balsam Lirene mam w zapasach, ale raczej nie prędko po niego sięgnę - wszak tyle jeszcze do zużycia :O

    OdpowiedzUsuń
  53. pomadkę z sylveco kocham :)
    a piankę do twarzy z Pharmaceris miałam i byłam z niej bardzo zadowlona choć zdecydowanie faworytem jest ta z Iwostinu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że lubisz produkty które u mnie się zupełnie nie spisały :D Jak widać co człowiek to opinia :)

      Usuń
  54. Właśnie używam tej pianki z Pharmaceris, niestety sprawdza się średnio. Poczekam do końca opakowania i zobacze, czy moje zdanie ulegnie zmianie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pod koniec było lepiej ale i tak już u mnie nie zagości ;)

      Usuń
  55. fajne produkty! Argan oli z joanny miałam cala serie i super są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta seria nie zachwyciła niestety, za wyłączeniem serum :)

      Usuń
  56. Kokos z YR ma to do siebie, że najlepiej pachnie chłodnymi wieczorami na kocyku :)

    OdpowiedzUsuń