sobota, 13 grudnia 2014

PIELĘGNACJA WŁOSÓW | GRUDZIEŃ 2014 | WERSJA 3

Zapraszam Was na aktualizację pielęgnacji włosów.


Przyznać muszę, że niewiele różni się ona od poprzedniej - jednak moje cienkie, rzadkie i zniszczone włosy nie mają nic przeciwko. 

Do codziennego, łagodnego oczyszczania włosów i skóry głowy stosuję świetny szampon z olejem arganowym oraz granatem firmy Green Pharmacy - na blogu pojawiła się już jego [RECENCJA]. Po udanej przygodnie z szamponem brzozowym Eva Natura Potrójna siła ziół sięgnęłam po wersję z lawendą niestety jest ona od poprzedniej trochę słabsza, chociaż również nie plącze włosów co uważam za olbrzymi jej plus. Nowość w moim zbiorze to mydło cedrowe Bani Agafii. Byłam prawie pewna, że nie sprawdzi się ono w pielęgnacji włosów jednak spotkała mnie miła niespodzianka. Jest świetne! I jeśli nic się nie zm
ieni (użyłam go zaledwie parę razy) zostanie moim ulubieńcem.

 W codziennym odżywianiu od lat (!) wierna jestem Kallosom. Nie zliczę, ile już butli tych masek zużyłam. Na chwilę obecną stosuję nowość (no, już nie taką nowość, w międzyczasie na rynku pojawiły się trzy inne ;)) czyli wersję Algae. Nie pobiła ona mojego ulubieńca czyli wersji keratynowej i mam względem niej lekko mieszane uczucia ale trudno mi powiedzieć, że to zły produkt. Od czasu do czasu na włosy już jako maskę nakładam Crema al Latte firmy Serical [RECENZJA].


Jako produkt bez spłukiwania z przyjemnością używam serum z arganowej serii Joanny [RECENZJA]. Już mi się niestety kończy i chociaż na pewno sięgnę po kolejne opakowanie na razie będę chciała zużyć błyskawiczną odżywkę z Mariona, którą kupiłam już jakiś czas temu. Do zabezpieczania końców używam genialnego olejku z Isany. No i serum na porost z Apteczki Agafii, które mam wrażenie, że nie działa wcale ;))


Uwielbiam olejowanie włosów i na chwilę obecną stosuję oliwkę Babydream oraz olejek łopianowy z olejem arganowym Green Pharmacy. Oba produkty już mi się kończą więc mam nadzieję, że w końcu uda mi się zużyć naftę kosmetyczną Anna.


A takich produktów używałam wcześniej:

Stosowałyście te produkty? Jak się u Was sprawdziły? :)



70 komentarzy:

  1. Ja również przepadłam jeśli chodzi o używanie masek kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to niczym Pokemony, zbieram wszystkie ;)))

      Usuń
  2. nie wiem jakim cudem nie miałam Cię w obserwowanych! dlatego Cię znaleźć nie mogłam.. co za blogger! wrr..
    ja maski kallosa chce wszyyyystkie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Myje swoim dziewczynom włosy Evą i jest całkiem niezła - nie urywa nóg ani głowy ale daje radę. Włosy są ładne ale bez błysku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy błyszczą same z siebie :)

      Usuń
    2. Moje dziewczyny nie miały z tym do tej pory problemu. nie wiem czy to do końca kwestia szamponu czy zmiany aury - szampon jako szampon sprawuje się dobrze więc to najważniejsze

      Usuń
  4. Nigdy nie próbowałam Kallosa, bo króluje u mnie Biovax ale tym razem jak go wykończę to skuszę się na którąś z tych masek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biovaxa się jeszcze nie dorobiłam ;) Zazwyczaj jak przychodzi do zakupu masek sięgam po Kallosa właśnie :)

      Usuń
  5. Mydło cedrowe Agafii jest na mojej liście :) I olejek z Isany też :) Keratynowego Kallosa właśnie zużywam nte opakowanie i chciałabym wypróbować tej bananowej :) Myślę też poważnie nad zakupem TT bo moje włosy są coraz dłuższe i nad produktami kpak z joico.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad TT się zastawiam od jakiegoś czasu, na chwilę obecną używam wersji Biedronkowej i szalenie się z nią polubiłam ;)

      Usuń
  6. Kallos czeka u mnie na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie ciekawi ta maska algowa Kallosa, nie próbowałam,ale słyszałam,że bardzo dobrze nawilża włosy. Wersja keratynowa z kolei wcale się u mnie nie sprawdziła : przeproteinowała kłaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele zależy od włosów, mam wrażenie że wersję Keratin się albo kocha albo nienawidzi ;))

      Usuń
  8. ja obecnie testuję tą odżywkę Marion i wrażenie pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to się cieszę :) Miałam wersję zieloną i sprawdziła się u mnie na prawdę dobrze, jednak serum Joanny okazało się być lepsze :)

      Usuń
  9. oo sporo tego, ale nie znamy niczego niestety....

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze ja jeszcze nie miałam żadnego produktu z Kallosa a dużo o nim dobrego słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kosztują wiele, można się skusić ;)

      Usuń
  11. Sporo tego :) U mnie jest na bogato jak... mi się przypomni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje sianko jest wymagające więc staram się nie 'odpuszczać' :)

      Usuń
  12. Chyba muszę dać drugą szansę Kallosowi. Zainteresował mnie olejek z Isany :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek z Isany nie bez powodu zbiera pozytywne opinie, jest świetny!

      Usuń
  13. Też lubię keratynowego Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też bardzo lubie ten szampon z GP :) Natomiast maski Kallosa zbyt się u mnie nie spisują,natomiast mleczna z Serical puki co jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Kallosy są typowym produktem codziennym, jako maskę wolę Sericala ;)

      Usuń
  15. ja używam głównie rosyjskich kosmetyków do włosów :) też muszę zrobić aktualizację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa jakich produktów używasz (i jak się sprawdzają) bo rosyjskie kosmetyki kuszą mnie coraz bardziej ;)))

      Usuń
  16. Używałam wszystkich kosmetyków do olejowania, co ty i też je sobie chwaliłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mydło cedrowe zamierzam niedługo zacząć testować, tylko obiecałam sobie, że otworzę je jak skończę miodowe, które kompletnie mi nie podeszło :( Ja od Kallosów uzależniłam się niedawno :)

    OdpowiedzUsuń
  18. regularnie stosuję maskę z kallosa, jednak jestem wierna wersji keratynowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że ta wersja jest najlepsza dla moich włosów ale inne też mnie kuszą ;))

      Usuń
  19. Musze w końcu wypróbować ten olejek z Isany, tak wiele dobrego o nim słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Kallosom u mnie już od dawna na liście!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dużo tego :) ha uwielbiam maskę Crema al Latte :) No i bardzo mnie zainteresował olejek z Isany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy dużo :) Daleka jestem od jakiegoś totalnego włosomaniactwa ale z drugiej strony lubię urozmaicenie jeśli chodzi o produkty ;)

      Usuń
  22. jedynie maski Kallos są mi znane, a naftę chcę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z naftą nie polubiłam i chcę ją w końcu zużyć ;))

      Usuń
  23. Kallos jest niezastąpiony, zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Większości z tych kosmetyków jeszcze nie miałam. Zamierzam wypróbować kallos, ale wciąż zapominam kupić.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio przypadły mi do gustu produkty Green Pharmacy, a zwłaszcza olejki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię ten z olejkiem z drzewa herbacianego :)

      Usuń
  26. Chciałam się ostatnio skusić na te mydło cedrowe Bani Agafii i już żałuje że nie było go w sklepie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się udało je zdobyć przy okazji DDD :D

      Usuń
  27. Aż mi wstyd, że ja moim włosom tyle uwagi nie poświęcam. Ale po Kallosa muszę w końcu się wybrać do Hebe i zrobię pewnie hurtowy zakup, bo mam tam kawałek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi do Hebe też nie po drodze, Kallosy kupuję On-Line ;) Co do hurtowych zakupów - obecnie mam 4 pudła :D

      Usuń
  28. Chcialam dzis cos kupic z kallosa w hebe.. niestety wyszlam z niczym ;( nie bylo nic z nowosci... zawiodlam sie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu... Ja muszę jeszcze zapolować na wersję Milk :D

      Usuń
  29. Oh ile tego ;) u mnie tylko szampon i odżywka.. nie mam włosomanii, a czasem żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja daleka jestem od jakiejś większej manii ;)) Ale moje zniszczone końce jednak wymagają wzmożonej pielęgnacji :)

      Usuń
  30. ja też szaleję na punkcie włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daleka jestem do włosowego szaleństwa :) Chyba :D

      Usuń
  31. muszę mieć ten olejek do końcówek z isany :) kończy się mój niezawodny jedwab z Marion i czuje, że to czas wypróbować coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim ulubieńcem (przed Isaną) był właśnie jedwab z Marion :)

      Usuń
  32. oo tak, Kallosy są super :D

    OdpowiedzUsuń
  33. muszę w końcu popróbować tych Kallosów. Ale mam tyle innych masek, że no nie kupię kolejnej i koniec :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam kallosa bananowego i lubię

    OdpowiedzUsuń
  35. nic nie używałam z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam to serum arganowe z Joanny i od jutra biorę je na testy, więc zobaczymy jak u mnie się spisze :)

    OdpowiedzUsuń