Neutrogena | Odżywczy krem do rąk z maliną nordycką

grudnia 09, 2014

Jakiś czas temu w ferworze zakupów skusiłam się na krem do rąk chyba najbardziej wychwalanej marki jeśli mowa o tego typu produktach. Ostatni raz kremów Neutrogeny używałam bardzo, bardzo dawno temu, dlatego też stwierdziłam, że miło będzie je sobie przypomnieć. Padło na wersję z maliną nordycką. Jesteście ciekawe jak sprawdził się na moich problematycznych dłoniach?


Nie mam zastrzeżeń co do opakowania. Jest estetyczne, wykonane z plastiku dobrej jakości z zamknięciem na klik. Konsystencja kremu jest dosyć bogata, jednak trudno nazwać ją bardzo gęstą czy tłustą. Aplikacja jest na prawdę przyjemna. Nałożony w niewielkiej ilości szybko się wchłania, jednak dla lepszych efektów muszę nakładać go w sporych ilościach co spowalnia wchłanianie a na skórze pozostaje średnio przyjemna, trochę lepiąca i śliska warstwa. No i najważniejsze czyli efekty. Nie jest to dobry krem, nazwać go mogę wyłącznie przeciętnym. Zdaniem producenta ma od odżywiać i jest to moim zdaniem spore nadużycie. Sam krem co najwyżej wygładza oraz nawilża. I to też bez większego szału. Główną jego rolą w moim odczuciu jest zabezpieczenie dłoni przez warstwę jaką tworzy. I mimo, że nie przeszkadza mi parafina w kremach do rąk to w tym przypadku wolałabym, żeby jej nie było. Bardzo sporną kwestią dla mnie jest zapach. Nie wiem czy tak pachnie malina nordycka ale zapach kremu jest dla mnie nieprzyjemny, drażniący, owocowo-mdły. Summa summarum - więcej nie kupię, szczególnie, że cena (ponad 10 zł za 75 ml) wydaje mi się być wygórowana za tej jakości produkt.



Miałyście go? Byłyście zadowolone?

You Might Also Like

56 komentarze

  1. przed seukndą smarowałam nim dłonie :D mi zapach odpowiada ale jeśli chodzi o działanie to bardzo mnie rozczarował :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to jak wiadomo rzecz względna :) Mnie osobiście bardzo drażni i jednak wolę bardziej neutralne zapachy w przypadku tego typu produktów (za wyłączeniem żurawinowego kremu zimowego z 4 pór roku *-* )

      Usuń
  2. mam ten krem, jest bardzo wydajny, zapach jak najbardziej mi pasuje natomiast działanie jest średnie, taki zwykły kremik, a spodziewałam się efektu wow :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam go, ale obawiam się zapachu, więc się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mialam zwykly krem z Neutrogeny i tez mnie zawiodl. Przecietniaki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze ochotę na to ich super-extra działające maleństwo (15ml?) ale stosunek do pojemności nie zachęca ;))

      Usuń
    2. miałam to super ekstra maleństwo....nie polecam, ot zwykły krem w małej pojemności...wg mnie nie różni się niczym od klasycznej wersji :/

      Usuń
    3. Spotkałam się z bardzo pozytywną jego recenzją ale jak tak to nie warto :D

      Usuń
  5. Miałam jeden krem z Neutrogeny, może nie konkretnie ten ale i tak się nie sprawdził, więc nie chcę do nich wracać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę go omijać :) Póki co używam naprzemiennie 2 kremów: Ziaji i Ryor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki z Ziaji? A marki Ryor niestety nie znam :)

      Usuń
  7. Zapach to ważna rzecz, jak nie przypadnie mi do gustu, to często nie jestem w stanie zmusić się do dalszego używania kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zmuszam, nie lubię napoczętych produktów :) No chyba, ze są zupełnie koszmarne to lecą w inne ręce :)

      Usuń
  8. Strasznie nie lubię jak na dłoniach pozostaje jakaś warstwa po kremie - bardzo mnie to denerwuje i czuję się niekomfortowo....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja warstwę lubię ale nie taką obklejającą :) W ogóle jestem fanką wszelkich tłuściochów jeśli chodzi o balsamy, kremy do rąk czy kremy do twarzy na noc, na dzień ze względu na mieszaną skórę jednak wybieram lżejsze formuły, szczególnie latem :)

      Usuń
  9. Mialam w poprzednim sezonie ten krem. Nie byl najgorszy:) ale mi zapach sie podobal:P krem jak krem kochana. Pro owalas pomadki? Ja w.zeszlym roku uzywalam jej masowo w prqcy cp.5 minut. Mialam bardzo.suche usta temu tak czesto. Pomadka jest tragiczna! Zamiast pomoc pogarszala sytuacje... Nigdy wiecej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że ten zapach może się podobać :) Jednak sam krem u mnie spisał się miernie - ale ja mam barrrdzo problematyczne dłonie. Pomadki nie próbowałam i nie zamierzam ;)

      Usuń
  10. Szkoda, że zapach Ci się nie spodobał. Nigdy z tej firmy nie miałam kremu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tej wersji nie miałam-natomiast miałam klasyka (tego granatowego) i byłam bardzo zadowolona.Szkoda natomiast, że ten się nie spisał :( A cena zgadza się do jakości troszkę duża!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam go w którejś z drogerii internetowych za 15 zł... Za tę cenę to ja mam dwa porządne kremy z Lirene czy zimowe 4 pory roku które działanie mają świetne ;))

      Usuń
  12. Ja uzywalam innych wersji, tej nigdy nie miałam przez zapach;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś ten krem, dobrze pamiętam zapach. Nie kupię ponownie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ja o nim zapomnę. Fuj :D

      Usuń
  14. Jak za tą cenę to są lepsze produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jeszcze nie miałam nic z Neutogeny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też się nq niego skusiłam, zużyłam, ale zapach był okropny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam jeszcze nic Neutrogeny, ale ten kremik będę omijać z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam, w 100% się zgadzam, jak dla mnie beznadziejny...

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapach jest dla mnie ważnym kryterium w doborze kosmetyków,dlatego też pewnie nie nabędę tego kremu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam z tej samej serii masło do ciała i jak pamiętam zapach był dziwny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam go, moja mama kiedyś chciała go kupić, bo lubi balsam z tej serii, ale odradzę go jej :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam balsam do ciała z tej serii. Mi zapach nie przeszkadzał, wręcz mogę powiedzieć, ze mi się podobał. Nie stosowałam go codziennie, więc może dlatego nie stał się dla mnie drażniący.

    Fajna recenzja. Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, ja po krem sięgam kilka razy dziennie :)

      Usuń
  23. NIe miałam jeszcze tego kremu i nie wiem czy zakupię , ponieważ ostatnio jestem ulubienicą kremu z biedronki :) skusiłam się do zakupu dzięki dobrej recenzji tego kremu i muszę przyznać że sprawdza się super :)
    Ale ten też wygląda i wydaje się być ciekawy ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeśli masz suche dłonie polecam Ci krem z Garniera, jest nieco droższy ale na prawdę wart tej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli chodzi o Neutrogenę do rąk, to wolę tę klasyczną, z formułą norweską. Nic lepiej nie zabezpiecza dłoni przed zimnem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wszystkie produkty Neutrogeny to formuła norweska (cokolwiek to znaczy)?

      Usuń
  26. nie miałam żadnego kremu tej firmy, ale i chyba mieć nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiem czemu ale normalnej wersji nie polubiłam... Dlatego tej nie miałam nawet ochoty próbować...

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie mogę się przekonać do tej firmy, więc do tej pory nie miałam żadnego produktu. Szczerze mówiąc nie zapowiada się na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Krem zapowiada się fajnie, ja mam na razie zapas.
    Robię rozdanie, może wpadniesz?
    http://hiddennndreamsssss.blogspot.com/2014/12/z-okazji-urodzin-rozdanie-2-nagrody.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Tej wersji nie miałam, ale właśnie używam wersji skoncentrowanej z tej firmy i jestem całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam go, dostałam wraz z balsamem do ciała i pomadką ochronną, i mam mieszane uczucia...

    OdpowiedzUsuń