piątek, 5 grudnia 2014

Bingo Spa | Body scrub | Tahitan Noni

Już jakiś czas temu udało mi się zrobić zakupy korzystając z promocji w sklepie internetowym Bingo Spa. Zakupy były spontaniczne i zasadniczo darmowe więc postanowiłam kupić scrub do ciała o którym czytałam... wiele złego. Z przekory nawet sięgnęłam po dwa opakowania. Jedno już zużyłam, drugie ma się ku końcowi więc warto napisać na ich temat kilka słów.


Scrub zapakowany jest w duże pudło (550g) i w cenie regularniej kosztuje 18.50 zł. 
Chociaż trudno ten produkt scrubem do ciała nazwać. Bardzo trudno. Bardzo bardzo. Producent pod hasłem peelingu oferuje mam... sól. Nie, nie peeling solny. Sól. Sól, która od tej typowej 'do kąpieli' różni się tylko tym, że jest delikatnie wilgotna. I tyle. Czy używacie soli do peelingu? Ja nie, bo podrażnia. Drobiny są na tyle duże i twarde, że masaż nie jest przyjemnością a katorgą. Na dodatek jest niewygodna bo kryształki w czasie kąpieli są na prawdę wszędzie (i nie ratuje nas tu gąbka). 
Sól ta też nie nadaje się do wrzucenia do kąpieli bo kryształki są na tyle duże, że strasznie drapią w...cztery litery. A rozpuszczają się wolno. Nadaje się do moczenia stóp jednak nie daje spektakularnych efektów. Zasadniczo nie daje efektów żadnych poza tymi zapachowymi - wersja Noni pachnie dosyć rześko, Japanese niestety była z gatunku tych dusząco-mdlących.
Jednym słowem - bubel. Gdybym zapłaciła za ten produkt jego cenę regularną (albo nawet jej połowę) byłabym wściekła. A tak tylko niosę wieść w świat - nie kupujcie ;))




55 komentarzy:

  1. No cóż, przykro mi, że się nie sprawdził -- akurat w tym przypadku, przekora podrapała Cię w 4 litery :-P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wciąż się czaję na zakupy w Bingo, ale akurat to, co sobie wybrałam przynajmniej na kwc wizażu ma pochlebne recenzje, więc liczę, że się nie zawiodę...

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany,dobrze wiedzieć. Ciekawe co producent miał na myśli robiąc takie coś:-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem i raczej nigdy się nie dowiem :D

      Usuń
  4. Ojj będę unikała ! JA też jak coś dostanę / kupię za mniej i okaże się bublem myślę sobie że byłabym wściekła gdybym kupiła w cenie regularnej ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie rzadko kupuję kosmetyki w cenie regularnej, to inna sprawa :D

      Usuń
  5. Ja i moja skóra lubimy takie mocne zdzieraki, więc być może się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już lepiej kupić sól gruboziarnistą za ułamek ceny :P

      Usuń
  6. Kurczę, dobrze wiedzieć ;) kolejne cudo z serii "do niczego" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewidentnie ;) Dziś zużyłam resztkę, co za radość :D

      Usuń
  7. Brzydko wygląda wolę kolorowe sole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to mogłoby i gorzej wyglądać byle by peelingiem było :P

      Usuń
  8. Dobrze wiedzieć. A wielkie to jak nie wiem i wcale się nie dziwie ze podrapalo .

    OdpowiedzUsuń
  9. Coraz bardziej nie cierpię tej marki, jak na razie wszystko co z niej wypróbowałam to buble ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubiłam ich peeling z kwasami owocowymi i pewnie kiedyś do niego wrócę :)

      Usuń
  10. To wygląda nie zachęcająco. Te olbrzymie drobiny! Nie kupię tego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to raczej go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja miałam inną wersję i byłam zadowolona, bardzo mocny zdzierak i tyle. Tylko musiałam sie nauczyć używania by mi kryształki nie uciekały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam mocne zdzieranie ale 'czysta' sól u mnie odpada ;))

      Usuń
  13. Miałam kilka kosmetyków z ich oferty, ale nie zachwyciły mnie na tyle, by kupić je ponownie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jedynym produktem, który u mnie się na prawdę sprawdził był ich peeling do twarzy z kwasami i gdyby nie milion moich chciejstw kupiłabym go ponownie :D

      Usuń
  14. jak dla mnie zbyt suchy, sypki i gruby...

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda niezachęcająco... te drobiny są ogromne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie klasycznego peelingu to nie przypomina, będę unikać tej "soli" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Łee, szkoda, że tak wyszło. Ja też obecnie testuję BingoSpa ale wybrałam inny zestaw produktów, mam dwa scruby - jeden do twarzy, drugi do pięt :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No szkoda, że jednak bubel, a już myślała, że dobry drapak.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś tam potencjał miał ale wyszło jak wyszło :<

      Usuń
  19. Szkoda, że się nie sprawdził ....
    No w sumie co racja, to racja, sól jest za ostra sama w sobie na peeling...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Takiego czegoś to ja jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej też :D I nie zamierzam ponawiać prób ;))

      Usuń
  21. z bingo jest różnie akurat tego nie znam;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda dziwnie, nie znam i nie poznam :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzeczywiście bubel... Najlepiej zapakować sól do opakowania i sprzedawać jako peeling!

    OdpowiedzUsuń
  24. ojej szkoda że okazał się bublem.. Ja lubię kosmetyki BingoSpa, ale na ten się nie skuszę ;-) Dzięki za recenzję ;-)

    OdpowiedzUsuń