PIELĘGNACJA CIAŁA | LISTOPAD 2014 | WERSJA 3

 Po aktualizacji 'twarzy' pora i na ciało ;)

Zimą zawsze skłaniam się ku kąpieli w wannie a z prysznica korzystam okazjonalnie. Dlatego też wszelkiej maści kąpielowe umilacze wracają na nowo do łask. Płyn do kąpieli Isana w wersji lawendowo-waniliowej niestety nie zachwyca, żel/płyn On Line o zapachu figi za to miło mnie zaskoczył. Sięgnęłam też po pierwszy z limitowanych żeli Balea. Żel do higieny intymnej to wciąż to samo opakowanie rumiankowego Lirene [RECENZJA] a kulka - Garnier.

Na zdjęciu zabrakło rękawic peelingujacych oraz kessy - skleroza.  Jest za to peeling myjący Farmona (porażka o pięknym zapachu;)), peeling Bingo Spa, który wcale peelingiem nie jest (używam go do moczenia stóp) oraz dwa peelingi do stóp Bani Agafii [RECENZJA wersji regeneracyjnej]

 Nawilżacze część pierwsza czyli pielęgnacja stóp i dłoni. Krem do stóp Lirene nie zachwyca. Kremy do rąk to kolejno Lirene Regeneracja - mój wybawca [RECENZJA], Lirene Odżywienie - szału nie ma, Cien SOS - który ma duży potencjał i Neutrogena z maliną nordycką - i tutaj również zadowolona jestem średnio.

Nawilżacze część druga czyli pielęgnacja ciała. Oliwka dziecięca Babydream jest moim niezbędnikim [RECENZJA], testuję też linię emolientową Lirene - serum oraz balsam - jednak po pierwszych użyciach mam względem nich mieszane uczucia. No i pięknie pachnące masło Peggy Sage [RECENZJA].

Znacie? Lubicie? :)

PIELĘGNACJA CIAŁA | PAŹDZIERNIK 2014 | WERSJA 2
PIELĘGNACJA CIAŁA | SIERPIEŃ 2014 | WERSJA 1

You May Also Like

96 komentarze

  1. Masełko Peggy Sage o zapachu czekoladowego likieru - brzmi ekstra. =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka kosmetków znam i lubię, szkoda że ostatnio na długie kąpiele nie mam czasu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj w wannie już przysypiam ale nie mogę sobie odmówić ;))

      Usuń
  3. Fajne kosmetyki. Tutaj znam isane i chętnie bym spróbowała jakieś płynu do kąpieli ich bo zelami jestem zachwycona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam żel pod prysznic Balea i oliwkę Babydream, którą stosuję na włosy :)
    Ciekawi mnie krem Cien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babydream też olejuje włosy :)
      A krem Cien jest fajny - bardzo wygładza dłonie :)

      Usuń
  5. Mam ochotę na pachnące masło Peggy Sage:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Peeling z Farmony faktycznie jak piszesz jest ładnie pachnącą porażką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać ale to nie pierwsze moje opakowanie :D Może i nie złuszcza ale zaaapach *-*

      Usuń
  7. Uwielbiam ten peeling z Sweet Secrets :)

    OdpowiedzUsuń
  8. produkty Lirene też mam i bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie wszystkie się sprawdzają ale mają parę perełek :)

      Usuń
  9. Ile dobroci, mniam mniam ;) Mamy podobnie - mnie również zimową porą trudno wygonić z wanny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z niewielu rzeczy za które lubię zimę ;)) Tak, dla mnie już jest zima :D

      Usuń
  10. Ja mam sol do kąpieli z on line o zapachu fig - lubie ją :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie kremy Neutrogena to straszne buble;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie miałam produktów tej firmy to przygarnęłam jakiś na próbę ale niestety, nie daje rady przy moich wymagających dłoniach :(

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy ale chętnie przetestuję inne wersje w przyszłości :))

      Usuń
  13. Ja bym chciała coś od Balea, ale u nas tego nie ma, chyba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Balee przygarniam dzięki uprzejmości blogerek :) Wyprzedaże albo zbiorowe zakupy to jest to ;))

      Usuń
  14. Mam inną wersje płynu Isany, taką "złotą" i nawet ją polubiłam bo mam już drugie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam złota ale nie było :< Ta ładnie pachnie ale ze względu na słabą pianę i mało intensywny zapach kończy mi się w zastraszającym tempie...

      Usuń
  15. Mimo tego, że ten płyn isany Cię nie zachwycił, to chętnie bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach ma świetny ale wydajność żadna :/

      Usuń
  16. Sporo tego :D. Ja obecnie namiętnie używam kilka balsamów/maseł. Muszę jakoś sobie poradzić z zapasami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trzy sztuki to norma :) Lubię mieć wybór ale z drugiej strony za dużo otwartych opakowań mnie męczy :)

      Usuń
  17. Regeneracyjny krem z Lirene muszę wypróbować, bo moje dłonie ostatnio są bardzo przesuszone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Z moimi dłońmi poradził sobie na prawdę świetnie :) Mam kolejną tubkę w zapasie ;))

      Usuń
  18. Jestem ciekawa zapachu tego płynu z Isany, który Cię nie zachwycił - opakowanie bardzo przyciąga uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach ma świetny ale działanie słabe ;))

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Już czytałam pozytywne recenzje ale sama dopiero niedawno zaczęłam je stosować i niestety to nie jest miłość od pierwszego użycia :) Ale zobaczymy jak będzie dalej :)

      Usuń
    2. A czymś się różni serum od mleczka ? :)

      Usuń
  20. Lubię kulkę z Garniera i olejek babydream :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babydream to u mnie niezbędnik a i z kulki jestem zadowolona :))

      Usuń
    2. Ja mam spray z Garniera i niestety nie chroni mnie przed plamami :(

      Usuń
  21. Też kupuję oliwkę Baby Dream:) Lubię jej zapach i ma przyjazny skład.

    OdpowiedzUsuń
  22. ta Neutrogena to jakaś porażka - miałam go i okazał się beznadziejny, nawet nie potrafił się wchłonąć, co dopiero mówić o jakimkolwiek nawilżeniu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Tego płynu do kąpieli z Isany nie widziałam w moim Rossmanie :(

    OdpowiedzUsuń
  24. mam ten krem do rąk z neutrogeny i też mnie nie zachwycił :( ot taki średniak, spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Tym bardziej, że zużyłam kilka opakowań balsamu do ciała który jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam większość tych produktów i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Żel Balei pachnie nieziemsko :) Wersja pomarańczowo-waniliowa również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wszystkie trzy :) I właśnie pomarańczowa podoba mi się najbardziej dlatego zostawiam ją na koniec :D

      Usuń
  27. jednym słowem - na bogato! Ja muszę wrócić do smarowania się dwa razy dziennie balsamem, bo niestety ale zauważyłam, że jest tragedia : c

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam ten migdałowy peeling :) Pachniał obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też często sięgam po tą oliwkę BabyDream i bardzo lubię tą kulkę Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Aż głupio się przyznać, ale nie miałam do czynienia z żadnym stosowanym przez Ciebie produktem.. Mam Farmonę w innej wersji zapachowej, ale też nie zachwyca.. nie wiem jak ją ugryźć żeby się skończyła. :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Kilka przedstawionych przez Ciebie produktów mam i bardzo je sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Też uwielbiam tę oliwkę ;) Mamina sprawdza mi się do włosów, zaś ta do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fur mama u mnie odpada ze względu na zapach :/ A fuuu :D

      Usuń
  33. zima jest idealnym czasem na długie kąpiele, niestety ja jestem skazana na prysznic :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wannę i prysznic (w jednym:D). Gdy mieszkałam w mieszkaniu tylko z prysznicem byłam nieszczęśliwa ;))

      Usuń
  34. Widzę Neutrogenę, ja niestety mam uczulenie na kosmetyki tej marki. Niestety nie mam czasu na długie kąpiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu to i ja nie mam ale uważam je za zwieńczenie dnia ;) Nawet gdy już przysypiam ;))

      Usuń
  35. widzę kilku swoich ulubieńców (figa ♥)
    co do peelingu Bingo mam podobne zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepadam za takimi zbiorczymi postami :) Znalazlam tu kilka nieznanych mi produktów i kilka pewniaków. Zainteresowała mnie ta seria lirene, mimo mieszanych uczuc moze bedize jakas recenzja? :)
    Dodaje do obs


    Byłoby mi bardzo miło gdybyś znalazła chwile i odwiedziła i mojego bloga. Pozdrawiam!
    weemini.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. sporo tego ;) ja używam jednego balsamu ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Super :) sporo tego jest. Dziękuję za link do recenzji. Na pewno poczytam :)
    www.agnes-malinowska.blogspot.com
    Może wspolna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  39. Och, jakie cudeńka! :)

    Zapraszam do siebie n nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ile dobroci, ja nie lubię się basamować, bo mi jeszcze bardziej zimno, ale pielęgnacja twarzy to mój konik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja balsamu nie odpuszczam ;) A jak już bardzo mi się nie chce to sięgam po oliwkę :)

      Usuń
  41. ja to jestem takim leniem jeśli chodzi o pielęgnacje ciała,że wstyd się przyznać:D

    OdpowiedzUsuń
  42. peeling z farmony bym z chęcią wypróbowała !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słabizna :) Ale zapach (marcepan!) go ratuje ;))

      Usuń
  43. Ten czerwony krem do rąk od Lirene kiedyś uratował mi dłonie, kiedy pękały do krwi przez zimę!:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja również zimą najczęściej korzystam z wanny, szkoda tylko, że mam tak mało czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie znam nikogo, kto narzekałby na jego nadmiar :)

      Usuń
  45. Czemu masz mieszane uczucia do Lirene emolient? :) Jestem ciekawa, bo ja uzywam balsamu i jest fajny, choć nie tak fajny jak serum (już je zużyłam)- genialne!! Najlepsze "coś" drogeryjnego do ciała jakie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem. Chyba spodziewałam się jakiegoś efektu 'wow' a to tylko przyzwoity balsam ;))

      Usuń
  46. wśród płynów Isana sporo jest bubli, ja polecam Luksję. Smarowidła do rąk i stóp obowiązkowe o tej porze roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię Luksję ale brak mi w ich ofercie jakiegoś płynu 'na dobranoc', z lawendą najlepiej :)

      Usuń
  47. Ja niestety nie mam już zaufania do firmy Isana.. Jakie są Twoje dokładne odczucia, takie ogólne, na temat kosmetyków tej firmy?

    OdpowiedzUsuń