poniedziałek, 6 października 2014

Porozmawiajmy o... zmarszczkach.

Dziś kilka słów na temat poprawiania urody. Chociaż nie do końca. Bo nie chcę pisać o operacjach plastycznych, korekcjach nosa, powiększaniu biustu czy ust. Co nie zmienia faktu, że jestem ciekawa Waszych opinii i na takie tematy. Nie mówmy o upiększaniu a o cofaniu i próbie zatrzymania czasu.
Mam 25 lat. Prawie. I mało i dużo. Dziesięć lat temu pomyślałabym, że w tym wieku będę stateczną osobą po studiach ze sprecyzowanymi planami na przyszłość. A po trzydziestce co już w ogóle nic tylko siedzieć w domu i bawić dzieci (i męża ;)). Jakże dziwne wydaje mi się być moje myślenie z perspektywy czasu gdzie moje poglądy zmieniły się diametralnie a wartości do których dążyłam po części odeszły w zapomnienie.
Jednak czas płynie. I tu wracam do tematyki bloga czyli kosmetyków i szeroko pojętej pielęgnacji jakiej jestem fanką. Odkąd pamiętam. Z różnym skutkiem.
Zdaniem ekspertów 25 rok życia jest momentem, gdy nasza skóra zaczyna się starzeć w wyniku osłabienia włókiem kolagenowych i elastyny. Winne są i geny i czynniki zewnętrzne jak chociażby zanieczyszczenia powietrza, spaliny, dym papierosowy i mocno nagłaśniane promieniowanie UV. Efektem? pierwsze zmarszczki, przebarwienia, suchość i odwodnienie skóry, zmiany pigmentacyjne.

Swoją drogą oglądałyście film "Nigdy w życiu" gdzie pojawiło się stwierdzenie, że włókna kolagenowe zanikają już po 19 roku życia? Widziałam go chyba ze dwadzieścia razy i muszę do niego wrócić któregoś jesiennego wieczoru ;)

Zmarszczki widoczne na skórze innych osób nigdy mnie nie przerażały. Ba, zawsze myślałam, że takowe pokazują na skórze wiele doświadczeń jakie dana osoba przeżyła, szczególnie miłe 'w odbiorze' są dla mnie te w okolicy ust - pojawiające się od uśmiechu.
Jednak zaczynają przerażać mnie moje własne. Nie, żeby moja skóra była w tragicznej formie jak na mój wiek bo na szczęście tak nie jest jednak upływający czas w moim przypadku z pewnością nie jest łaskawy dla okolic oczu. Niestety tendencja do ich mrużenia i 'przeciętne' geny wymagają ode mnie wzmożonej pielęgnacji.

Swoją obecną pielęgnację przeciwstarzeniową opieram na filtrach przeciwsłonecznych oraz działaniu kwasów alfahydroksylowych a dokładnie kwasu migdałowego, chociaż planuję sięgnąć za jakiś czas po cięższą artylerię w postaci przeciwutleniaczy i retinoidów. Oraz w końcu zacząć nosić okulary przeciwsłoneczne z filtrem.

Z upływem lat zmarszczek będzie coraz więcej. Zmieni się owal twarzy. Podstawowa prewencja nie wystarczy. I co potem? A przede wszystkim: kiedy? Zawsze wydawało mi się, że wszelakie odmładzające ingerencje w skórę koniecznie wiążą się ze skalpelem, niebezpieczeństwem, obciążeniem organizmu i cenami z kosmosu. Utarło mi (i nie tylko) się, że 'anty aging' dostępny jest dla gwiazd i gwiazdek a przeciętny człowiek może sobie pozwolić co najwyżej na krem z apteki z kwasem hialuronowym, który przecież wygładza zmarszczki (mądrzy ludzie, wizaż i blogi zweryfikowały moje myślenie). Bogactwo małoinwazyjnych zabiegów jakie dostępne jest i ramach typowej medycyny estetycznej i kosmetologii powala. Zaczynając od tych droższych jak na przykład zabieg odmładzania nićmi liftingującymi (metoda, określana jako rewolucyjna dla technik małoinwazyjnych) po te tańsze jak chociażby mezoterapia bezigłowa. I zastanawiam się: warto czy nie warto? I chociaż wiem, że walka o piękną skórę częściowo skazana jest na porażkę to z drugiej strony czy dobre samopoczucie wynikające z satysfakcjonującego nas wyglądu nie jest tego warte?

Ciekawa jestem jak Wy odnosicie się do tego tematu. Czy planuje a może stosuje już coś więcej niż  standardowe kremy nawilżające? Jak dbacie o skórę chroniąc ją przed upływem czasu? A może zupełnie nie zwracacie na takie kwestie uwagi?

Źródła: wprost.pl, bio-med.pl, 

58 komentarzy:

  1. Na szczęście ten problem jeszcze mnie nie dotyczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie w ciągu dnia można zauważyć krechy od uśmiechu, niby pozytywne zmarszczki, ale jednak denerwujące. No i przeklęta krecha na czole, pewnie od burmuszenia się, czasami jest mniej widoczna, kiedy dobrze nawilżam skorę :) Magiczne zdolności przeciwzmarszczkowe posiada olej arganowy, stosuję go na wieczór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leci do mnie argan :) Kiedyś stosowałam i szału nie było ale myślę, że warto dać mu kolejną szansę :)

      Usuń
  3. Kochana ! Ale się wstrzeliłaś z tematem - dokładnie ten sam temat mam zamiar poruszyć na swoim blogu, a dlaczego ? Otóż jestem 23 latką, która została obdarzoną masą złośliwych genów hehe
    A dokładniej - moja mama już w bardzo młodym wieku zauważyła na swojej twarzy drobne zmarszczki, głównie mimiczne. Mnie spotyka dokładnie to samo :) Czasm żartuję sobie, że za dużo się śmieje i jestem zbyt pogodną osobą, ale niestety taka jest prawda ... Ostatnimi czasy na moim czole zauważyłam dość głęboką bruzdę i pomimo używania różnego rodzaju kremów nawilżających nie byłam jej w stanie zniwelować.
    Postanowiłam zagłębić się w ten temat ... Ponieważ pierwsz pytanie jakie się nasuwało to "Halo przecież ja mam dopiero 23 lata!" Jednak po przeczytaniu kilku artykułów wniosek wusywa się jeden - Na zmarszczki nigdy nie jest za wcześnie :)
    Teraz jestem na etapie poszukiwania kremu, który z jednej strony nie będzie po brzegi wypełniony chemią, a po drugie będzie idealny dla tak młodej cery Stwierdzam, że jest wiele kremów tzw. "na pierwsze zmarszczki" jednak ceny są kosmiczne... Z drugiej strony ciężko jest pozyskać jakąkolwiek próbkę aby przetestować reakcję naszej skóry na dany produkt. ...
    Postanowiłam, że wybiorę się do dobrze zaopatrzonej apteki, następnie drogerii i sama porównam wiedzę obu ekspedientek oraz swoją, a następnie podejmę finalną decyzję na temat zakupu jakiegoś kremy na moje pierwsze zmarszczki :)
    Generalnie wydaje mi się, że powinnam kłaść większy nacisk na to co kładę na swojej twarzy i jaki skład ma dany produkt. Już niedługo moje kolejne urodzinki a za tym kolejne postanowienie i jednym z nich będzie używanie bardziej naturalnych kosmetyków !
    Ale się rozpisałam wybacz, ale właśnie się interesuję tym tematem :)

    I podsumowując nie wykluczam takiej opcji że w okolicach 35-40 skorzystam z porady lekarza medycyny estetycznej, gdyż wychodzę z założenia że wszystko jest dla ludzi tylko w odpowiednich ilościach :)

    Pozdrawiam ~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za obszerny komentarz :)
      Jestem ciekawa na jakie produkty się zdecydujesz bo ja sama jeszcze w tym temacie błądzę. Planuję zużyć zapasy i zacząć pielęgnację 'na nowo'. Bardzo lubię filmy Kasi D na YT i serdecznie ci je polecam (o ile ich jeszcze nie znasz) :)

      Usuń
  4. Ach temat ważny choć dość nieprzyjemny. Ja jeszcze nie mam zmarszczek jakoś szczególnie ale wkurzają mnie mimiczne pod oczami. To obszar w którym lubią zbierać mi się produkty. Cóż życie, nie młodnieje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A walczysz z tym jakoś czy zostawiasz sprawy swojemu biegowi? ;)

      Usuń
  5. To w sumie ciekawe - mnie nigdy nie przeszkadzały zmarszczki, nigdy nie patrzyłam na swoje, już pojawiające się w większej ilości, zmarszczki jako zagrożenie, jako coś złego / okropnego / do poprawy.
    Jakoś nigdy nie patrzyłam na nie z drżeniem "co tu zrobić" czy "jakiego kosmetyku szukać".
    Przeszkadzają mi worki pod oczami (bo wyglądam non stop na niewyspaną) i cienie (to samo) ale zmarszczki - eee tam, niech będą. Oczywiście używam kremów bo chce się pozbyć worków i cieni ale kurze łapki sa u mnie poza nawiasem najważniejszych kwestii do zajęcia się.
    Nadmienię, że mam 34 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się cieni dorobiłam niedawno, w wyniku choroby i przyznaję się bez bicia że z nimi jakoś szczególnie 'walczyć' mi się nie chce. Jak się maluje to po prostu używam korektora. Za to zmarszczki u mnie mnie irytują. U innych mi nie przeszkadzają, u mnie jednak powoli tak. Dziwne to, wiem ;)

      Usuń
    2. :-) każdy ma jakiegoś "fisia". Cienie jeszcze przeżyję, po to mam przecież korektor. Niestety worków nie da się ukryć i tu moja płytka strona jestestwa się buntuje.

      Usuń
    3. Wory odpukać u mnie się nie zdarzają mimo, że niedosypiam i zdarza mi się ogólnie mało higieniczny tryb życia prowadzić. Wstyd i nieładnie.

      Usuń
  6. Ja wiesz u mnie dopiero co był post na temat ampułek dermVita, u mnie się sprawdziły:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie najbardziej problematyczne są okolice oczu niestety.

    OdpowiedzUsuń
  8. dziwi, że niektórzy (a wiele jest takich osób) uważają, że skoro nie ma kremów przeciwzmarszczkowych dla kobiet poniżej 25. roku życia, to oznacza, że nie muszą ich używać... Jeżeli skóra potrzebuje pielęgnacji przeciwzmarszczkowej przed przekroczeniem magicznej granicy 25. r.ż., to trzeba jej ją zapewnić ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że ogrom osób uważa, że kremy przeciwzmarszczkowe są na obecne już zmarszczki a nie chronią przed nimi :)

      Usuń
  9. Przeczytałam wpis z jednym tchem ! :) Moim zdaniem dużo zależy od genów, ale również od zdrowego odżywiana. Sama mam zamiar zamienić dietę na bogatszą w witaminy i mam nadzieję, że to dobrze wpłynie na moją skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się jeść zdrowo ale niestety z różnym skutkiem :<

      Usuń
  10. Ja póki co nie zauważam żadnych zmarszczek na swojej twarzy, główną przyczyną tego jest skóra tłusta i wolniejsze jej starzenie. Ogólnie jestem sceptycznie nastawiona do korekty skóry, która jest w takim wieku, że zmarszczki wypada mieć. Wszywanie złotych nici pod skórę, skalpel czy przesadny lifting to dla mnie trochę oszukiwanie natury. Kobieta ze zmarszczkami też może być piękna tylko należy to zaakceptować :)
    A kremy przeciwzmarszczkowe póki co omijam szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopóki ich u siebie nie widziałam nawet nie myślałam o jakimś wspomaganiu natury ;))

      Usuń
  11. Ja jeszcze starzeniem się skóry nie muszę się martwić. Niestety w dzisiejszych czasach już dwudziesto-kilkulatki potrafią wyglądać jak ich własne matki...
    Ja od tego zaczęłam używać trochę produktów z filtrami, trzeba zacząć o siebie dbać. Z kremami czasem eksperymentuję. Zdarza mi się używać kremów nie przeznaczonych do mojej skóry, tylko dla starszych. Ale nie widzę powodu czemu miałabym ich nie używać i nie zapobiegać niż potem leczyć.
    Kosmetologia może się pochwalić szeregiem zabiegów odmładzających. Część z nich jest skuteczna, część mniej. Wydaje mi się, że wszystko co robimy dla siebie i by poprawić nasz wygląd zależy od nas... na co się zdecydujemy i jakimi funduszami dysponujemy. Osobiście nie planuję w przyszłości ingerować w ciało przy użyciu medycy estetycznej, patrz: grubsza artyleria :D. Ale zobaczymy co to będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie hitem jest krem 40+ z AA ;)) Bardzo luźno podchodzę do wszelkich 'ograniczeń' wiekowych na opakowaniach.

      Usuń
  12. Kremu pod oczy używam od 20 roku życia, przede wszystkim kremy przeciwzmarszczkowe mają zapobiegać zmarszczkom, niewłaściwa pielęgnacja, a raczej jest brak powoduje, że później tylko się żałuje. Najgorzej mają się osoby z suchą cerą, bo wtedy zmarszczki widać najbardziej. Póki co jest dobrze, a mezoterapia bezigłowa to nic jak ultradźwięki więc nie wiem czy to taka nowość, raczej chwyt marketingowy. Lubię też płatki kolagenowe pod oczy i wystarczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płatków kolagenowych nie stosowałam. Jeszcze. :)

      Usuń
  13. Ja chyba powinnam się za mocniejszym kremem pod oczy, bo ten, co mam teraz, to mi chyba moje zmarszczki pogłębił, przynajmniej tak mi się wydaje, że jeszcze jakiś czas temu nie były tak głębokie. Te problemy w wieku 20 lat, hahaha :D
    Krem przeciwzmarszczkowy w młodszym wieku nie zaszkodzi, ale wiadomo, nie można też przesadzić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony składy kremów przeciwzmarszczkowych w większość nie zawierają składników, które mogły by młodej (chociaż to już pojęcie względne ;)) skórze zaszkodzić.

      Usuń
  14. To temat który nurtuje chyba każdą kobietę
    Staram się systematycznie dbać o skórę twarzy ,ale jest ona nie łatwa w pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  15. ja cały czas stosuje na noc olej arganowy na twarz i mam nadzieje ze w przyszłości okażę się to owocne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś kurier przyniósł mi buteleczkę :) Planuję używać go pod oczy :)

      Usuń
  16. Ja na razie ograniczam się tylko do nawilżania skóry, bo to właśnie tego potrzebuje ona najbardziej :) O zmarszczkach jeszcze będę miała czas pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja stosuję filtry, kremy nawilżające, retinole, olejki, maski i oby tak dalej ;-)) Zostanę przy naturze i godnie przyjmę to co czas przyniesie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby czas był i dla ciebie i dla mnie łaskawy :))

      Usuń
  18. No u mnie zmarszczki pojawiają się niestety coraz szybciej i są bardziej widoczne niż wcześniej - mam 30+ więc nie ma się czemu dziwić... ;) niestety cięzko mi będzie z nimi walczyć ponieważ moja alergiczna cera i wrażliwe oczy często nie pozwalają mi na używanie kosmetyków, których bardzo chciałabym używać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście nie mam skóry alergicznej ale oczy zaczynają szaleć... Mam nadzieję, że to tylko chwilowe.

      Usuń
  19. Kurcze ja jeszcze nie dbam o ten szczegół w innym aspekcie niż filtry przeciwsłoneczne latem. Może to z racji wieku nie boję się zmarszczek, aczkolwiek nie są one dla mnie czymś złym , a pokazują jak mówisz doświadczenie życiowe. A na operację plastyczną nigdy bym się nie zdecydowała, żeby mi ktoś twarz naciągał aby wygładzić zmarszczki bo jest to nienaturalne jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeciwutleniacze, przeciwutleniacze i jeszcze raz przeciwutleniacze!! Prewencja jest tu najważniejsza:) Dużo filtru UV, dużo zielonej herbaty do picia, a z zabiegów to peeling kwasem glikolowym może się okazać strzałem w dziesiątkę, polecam też mezoterapię, a może i igłową, szczególnie w okolicach oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kwas glikolowy mam ochotę już od jakiegoś czasu. Chyba muszę go w końcu kupić :D

      Usuń
  21. Nie przejmuję się tym zbytnio (mam 20 lat!). Na razie stosuję produkty do cery mieszanej, potem pomyślę o czymś natłuszczającym/nawilżającym/ujędrniającym w miarę naturalnym. Na chwilę obecną nie wybierałabym żadnych chemicznych czy innych takich zabiegów z gabinetu kosmetologii estetycznej. Zostawiłabym to tak jak jest

    OdpowiedzUsuń
  22. Tez bym chciała czegoś używać, ale w ogóle nie mam rozeznania w tym temacie. Piszesz o takich nazwach o których nie mam pojęcia.. :(( musze kiedyś do tego przysiąść. Póki co wiem, że robienie masażu mięśniom twarzy poprawia jej kondycję i jędrność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dopiero się uczę ;) Zresztą człowiek całe życie się uczy :D

      Usuń
  23. Jesteśmy w podobnym wieku ;) Również coraz częściej o tym myślę a czas zweryfikował mój pogląd na temat wieku. Ja jestem zdania, że lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego już od jakiegoś czasu moja pielęgnacja twarzy zmierza w kierunku walki ;) Co do medycyny estetycznej, nie jestem jakoś rygorystycznie na NIE. Może operacje plastyczne są mi jak najbardziej dalekie (póki co;), ale mezoterapia? czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walka to dobre określenie na zmagania o piękną i młodą skórę ;))

      Usuń
  24. Mi za to 22 roczek się zaczyna zbliżać :D zmarszczek jeszcze nie mam i w sumie genetycznie moja skóra powinna swietnie się trzymać bo akurat w mojej rodzince wszyscy wyglądają na kilka lat młodszych :) na razie kremów nie stosuje, ale ciągle zastanawiam się kiedy zacząć:) ostatnio jednak słysze, że wyglądam jeszcze na nastolatkę, więc to chyba nie czas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara :D Chociaż oprócz genów ważne są też rysy twarzy :)

      Usuń
  25. Ja uważam, że zmarszczek nie da się "wygładzić". Dla mnie ważniejsze jest zapobieganie niż późniejsze "wygładzanie", "uzupełnianie" itd ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dostałam dobry pakiet genów i w mojej rodzinie kobiety od strony mojej mamy długo mogą się cieszyć młodo wyglądającą cerą, ja jednak widzę już pewne oznaki upływającego czasu u siebie, do tego czuję swojego rodzaju presję ze względu na mamę, babcię etc., które zawsze chwalono za młody wygląd. Zmarszczki mimiczne mnie na pewno nie ominą, widzę już pierwsze. Uroki bogatej mimiki ;-) Staram się po prostu dbać o cerę - zawsze zmywać makijaż, nawilżać, powoli dodaję do pielęgnacji też olejki, serum. Pod oczy poszedł już w ruch krem na pierwsze zmarszczki ;-)
    Staram się też unikać zbędnej ekspozycji na słońce i zdrowo odżywiać, by dbać też o wygląd od wewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli widzę, że zwracamy uwagę na te same rzeczy :)

      Usuń
  27. Moje latka zaczynają się od 3 na przodzie, więc zmiany w wyglądzie skóry już widać. Nie jest taka piękna, jak w czasach, gdy miałam nawet te 25 lat :)
    Każda z nas powinna dobierać pielęgnację indywidualnie do swoich potrzeb. W końcu mamy różne geny, inny rodzaj skóry i różne potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  28. tzn. że wiek mamy podobny:) to co mówią to jednak prawda, że czas po 18stce leci jak szalony:) no niestety też wzmocniłam swoją pielęgnację, żeby jakoś wyglądać na starość:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sobie pomyślę, że 18 miałam 7 lat temu to aż mi... no :D

      Usuń
  29. Według mnie postawa to dobre nawilżenie skóry :)) szczególnie pod oczami - nie da się ukryć, że to miejsce najbardziej podatne na wysuszenie i zmarszczki..
    Dlatego też stawiam na odpowiedni krem pod oczy (co kilka lat temu poradziła mi moja mama) i póki co nie martwię się na zapas.. :D

    OdpowiedzUsuń