Pielęgnacja włosów | październik 2014 | Wersja 2

października 29, 2014

Cześć, pora na aktualizacje mojej pielęgnacji włosów. 
Dla przypomnienia: włosy mam cienkie, rzadkie (chociaż widzę progres!), suche i zniszczone. Obecnie półdługie, za ramiona. I nadal nie wiem czy chcę je obciąć czy zapuścić ;) Wiem tylko, ze po ponad 10 lat farbowania włosów dojrzewam do powrotu do mojego naturalnego mysiego blondu. Zaczynam z centymetrowym odrostem ;))


Szamponem użytku codziennego na chwilę obecną jest u mnie szampon Green Pharmacy z żeń-szeniem. Jest to delikatnie ale skutecznie oczyszczający szampon bez SLS. Raz, czasem dwa razy w tygodniu włosy myję dobrze oczyszczającym szamponem ziołowym - Eva Natura Potrójna siła ziół
Szampony na chwilę obecną nie doczekały się recenzji jednak z pewnością pojawią się one na blogu bo oba produkty uważam za bardzo udane i chętnie do nich wrócę w przyszłości.


Jako odżywkę codzienną stosuję Kallos Banana a rzadziej, już jako maskę Serical Crema al Latte (chociaż ten produkt zawsze pozostanie dla mnie mlecznym Kallosem). Obie spisują się dobrze, obie doczekały się recenzji w [TYM] i [TYM] poście.


Do olejowania skóry głowy używałam Olejek łopianowy i olejem arganowym Green Pharmacy. Nie jestem jednak z niego zbytnio zadowolona i gdy go skończę z pewnością wrócę do wersji z olejkiem z drzewa herbacianego, które sprawdziła się u mnie dużo dużo lepiej. Włosy na długości olejuję nierafinowanym masłem shea z CosmoSpa. Niestety nie jestem w stanie używać go solo ze względu na bardzooo nieprzyjemny zapach więc mieszam go z intensywnym zapachowo olejkiem z Alterry w wersji Granat Bio. Nafta kosmetyczna Anna zawitała u mnie już jakiś czas temu i niestety nie mogę się do niej przekonać. Ale zostało mi jeszcze ponad pół opakowania więc mam nadzieję, że zdążę się z nią polubić.


Jako wcierkę stosuję Serum na porost włosów z Apteczki Agafii. Nie mam wyrobionego jeszcze zdania na jego temat jednak używam go systematycznie i liczę na jego skuteczność. Jako odżywki bez spłukiwania (wróciłam do nich po latach...) stosuję świetne serum z Joanny Argan Oil. Bardzo się z nim polubiłam i jego działanie opisywałam w zbiorowym poście na temat całej serii w [TYM] miejscu. Do zabezpieczanie końcówek stosuję albo olejek z Joanny albo z Isany. I Isana bezsprzecznie wygrywa i to do niej będę wracać w przyszłości.

Recenzje produktów, które stosuję będą się pojawiać na blogu na bieżąco więc jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdzają to zapraszam do odwiedzin :)

You Might Also Like

69 komentarze

  1. Świetne te kosmetyki do włosów :) ja uwielbiam maskę mleczną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Połowę kosmetyków bardzo dobrze jest mi znana :-) też używam nafty kosmetycznej razem z żółtkiem i olejkiem rycynowym.
    Co do masek to mój ulubieniec ostatnio to BioVax maska do włosów farbowanych :-) taka czerwona jest świetna.
    Dodatkowo polecam serum z Avon to zielone jest super !!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biovaxu jeszcze żadnego nie miałam, jakoś mi z nimi nie po drodze.
      A serum z Avonu stosowałam dawno temu i faktycznie byłam zadowolona :)

      Usuń
  3. Ma olejek Isany, ale czeka jeszcze na swoją kolej. Skoro zyskał Twoje uznanie, to dobrze o nim świadczy, Mam nadzieję, że u mnie sprawdzi się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kallos Latte, który wygrałam u ciebie w rozdaniu pięknie pachnie śnieżką <3 i wciąż czeka na pierwsze testy :) Na razie muszę szybko zużyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie u mnie :D Ale faktycznie zapach ma świetny :)

      Usuń
  5. Sporo tego :) mam w planach wypróbowanie tej maski bananowej Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemna jest, chociaż wolę wersję keratynową :)

      Usuń
  6. Widzę, że są jeszcze osoby, które lubią dbać o włosy! ! Niestety moja mama do tej pory nie może pojąć po co mieć dwa różne szampony, i używać ich na zmianę... i dla jasność to jeszcze młoda osoba bo przed 35 rokiem życia. .. masakra.
    Ale moje serce się raduje po takich postach. A próbowałaś olejku tej samej firmy tylko z czerwoną papryką ? Widziałam wiele pozytywnych recenzji ;)
    Bella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam dawno temu i nie polubiłam :)

      Usuń
    2. Kupiłam z ciekawości, ale jeszcze nie próbowałam. Ciekawe jak się u mnie sprawdzi. ..

      Usuń
  7. Nie wiedziałam,ze ten olejek z Isany jest taki fajny.Ja mam zamiar właśnie do swojej pielęgnacji dorzucić maskę mleczną z Kallosa :P

    OdpowiedzUsuń
  8. To masło nierafinowane faktycznie ma dziwny zapach też go mieszam z innymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo... mocno daje po nosie. Ale działanie lubię :))

      Usuń
  9. Witaj w klubie, mamy takie same włosy. Mogę Cię wspierać w powrocie do naturalnych,bo na mojej głowie już 10 cm odrostu i nie farbuję od maja. Widzę ogromną przepaść i kolosalną różnicę pomiędzy włosami naturalnymi a farbowanymi (jakością, połyskiem, gładkością i chęcią współpracy - układaniem się). I choć kolor niekoniecznie aż tak podoba mi się jak farbowany, to chyba jednak warto, ze względu na koniec kłopotów z włosami. Polecam Ci olej ryżowy - na moich włosach robi cuda - tylko on, a stosowałam już setki różnych olejków. Ryżowy w 100 procentach bije wszystko na głowę. Jestem bardzo ciekawa tego masła shea o którym piszesz. Moje włosy lubią masełko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakieś 2 lata temu miałam już jakieś 15cm odrostu + jasne końce i ... znowu przyciemniłam. Jestem pod tym względem beznadziejna. Ale szkoda mi już włosów na takie zabawy.
      Masło shea z tego co czytałam jest polecane do włosów niskoporowatych ale o dziwo u mnie sprawdza się świetnie - dociąża ale nie obciąża. Olej ryżowy mówisz? :D

      Usuń
  10. lubię tą mleczną maskę, sprawia, że włosy są lśniące i miękkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja chyba nigdy nie powrócę do mysiego blondu:d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wypadło dużo włosów i wiem, że kolejne farby mi nic dobrego nie przyniosą... Chociaż wolę być brunetką ;))

      Usuń
  12. Kallos Banana??? Oj czuję, ze go wkrótce zakupię :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten szampon z Green Ph. Póki co, jest najlepszy ze wsyzstkich, jakie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę arganowy jednak ten też spisuje się u mnie dobrze :)

      Usuń
  14. muszę kupić tą bananową maskę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna pielęgnacja. U mnie podobne problemy się pojawiły też mimo, że włosów nie farbowałam nigdy. Powoli to zwalczam i są już jakieś dobre efekty w postaci nie rozdwajających się końcówek ale włosy nadal cienkie więc je wzmacniam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje są cienkie z natury i tutaj nie mam wielkiego pola do popisu niestety ;)

      Usuń
  16. Sporo nieznanych a bardzo interesujących mnie produktów:) Ciekawią mnie te z Joanny i szampon Eva Natura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eva Natura zachwyciła mnie tym, że nie plącze włosów ;)

      Usuń
  17. Bardzo dobrze przemyślana pielęgnacja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Maskę Serical oraz olejek z Isany i w swojej pielęgnacji mam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. czesci produktow, o ktorych pisalas, niestety nie lubie - no po prostu, gryze sie z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wersję bananową Kallosa mam aktualnie u siebie i bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. No na mich włosach mleczna maska absolutnie nie zdaje egzaminu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się :) U mnie też niektóre mocno chwalone produkty się nie sprawdzają :)

      Usuń
  22. Bananowa pewnie tak ładnie pachnie :( a ja jej nigdzie nie mogę dostać :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Kallos Banana bardzo kusi, może się skusimy kiedyś w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie szampon z GP się nie spisał totalny bubel ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurczę widać, że dbasz o włosy! Ja chyba się muszę wybrać na zakupy po parę produktów do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. spora ilośc olejków, też je lubię

    OdpowiedzUsuń
  27. zaciekawił mnie ten ziołowy szampon z Evy, czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bananowego kallosa musze w koncu kupic : ) a szampony z gp bardzo lubie <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Bananową maskę i szampon oczyszczający Eva Natura muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam dużą ochotę na tę maskę bananową, głównie ze względu na zapach, ale przy tej pojemności jak znam siebie, to szybko bym ją znienawidziła ;-)

    OdpowiedzUsuń