Costasy.pl | Lily Lolo | róż prasowany Tickled Pink

by - października 02, 2014

Lubię róże do policzków. Moja kolekcja powoli ale systematycznie się rozrasta. Dziś o kolejnej brzoskwini w mojej zbiorze czyli różu mineralnym od Lily Lolo jaki otrzymałam dzięki uprzejmości costasy.pl [KLIK]




Zdaniem producenta:

Tickled Pink to lekko połyskujący, jasny, różowo-brzoskwiniowy róż. Niezwykle dziewczęcy odcień.

Aksamitnie miękkie i łagodne dla cery, prasowane róże do policzków Lily Lolo za sprawą swojej świetnej pigmentacji doskonale sprawdzą się w lekkim, naturalnym makijażu, oraz gdy będziesz chciała mocniej podkreślić rumieńce. Co istotne, w ich skład wchodzą wyciąg z mikołajka nadmorskiego i olejek arganowy mające właściwości przeciwstarzeniowe oraz nawilżający olejek jojoba. Niezastąpione w podróży i w podręcznej kosmetyczce, prasowe róże Lily Lolo mają przepiękne opakowanie z lusterkiem i są również niezwykle łatwe w aplikacji.
  • jedwabiście kremowa formuła zapewniająca łatwą aplikację
  • intensywność koloru zależy od ilości nałożonych warstw
  • przeciwstarzeniowe ekstrakt z mikołajka nadmorskiego oraz olejek arganowy
    nawilżający olejek jojoba
  • naturalne antyoksydanty oraz ochrona przeciwbakteryjna
  • nie zawieraja substancji zapachowych ani talku
  • idealny do podręcznej kosmetyczki
  • 4 g
  • odpowiedni dla wegan
Moim zdaniem:
Zaczynam jak zawsze od opakowania i jak w przypadku wszystkich produktów Lily Lolo - będę je chwalić. Czaro-biały plastik dobrej jakości z tłoczeniem a do tego niewielkie ale czasem przydatne lusterko. Niczego więcej do szczęścia mi nie potrzeba. Róż dodatkowo zapakowany jest w kartonik.
Skład - bajka. I już chociażby za sam skład warty jest swojej ceny. Jeśli mowa o trwałości określiłabym ją jako dobrą. Co najmniej dobrą. Trwa na skórze od rana do wieczora (podobnie jak jego sypki brat ;)). Bardzo dobrze też się nim pracuje, świetnie rozciera się na skórze ze względu na swoją kremową wręcz konsystencję. Do jego aplikacji używam niewielkiego, zbitego pędzla - aby wydobyć jego subtelny odcień. Jednak pigmentację ma jak najbardziej w porządku.
A sam kolor jest dziwny. Ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Producent określa go jako jasno różowo-brzoskwiniowy. W opakowaniu wygląda dosyć ciemno, brzoskwiniowo-brązowo. Niezbyt zachęcająco ;) Na skórze pokazuje swoje oblicze. Jest to bardzo subtelny odcień brzoskwiniowego beżu złamanego delikatnym, ciepłym różem, szczególnie gdy odbija światło. A odbija je pięknie. Jest to róż satynowy, który jak podejrzewam na ciemnych karnacjach mógłby zastąpić rozświetlacz.
Musicie mi wybaczyć brak zdjęć na skórze - znów muszę ponarzekać na mój sprzęt :(
Róż kupicie na stronie costasy.pl w [TYM] miejscu w cenie 54.90 zł.




You May Also Like

80 komentarze

  1. Wyglada cudownie i teraz pytanie czemu ja mam tak duzo róży?! Musze kilka zuzyc, zeby sobie kupic ten <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że na skórze wygląda zupełnie inaczej niż w opakowaniu. Mam wrażenie, że wyglądałabym co najmniej śmiesznie w takim odcieniu. Zupełnie nie mój kolor. Ale na kimś bledszym, może wyglądać bajkowo. Fajny produkt, ale nie dla mnie.
    Bella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem blada jak ściana i uważam, że wygląda na ślicznie :D

      Usuń
  3. Jak dla mnie wygląda rewelacyjnie :) Super

    OdpowiedzUsuń
  4. Róż rewelacja to prawda. Aczkolwiek kolor by mi nie pasował trochę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lily Lolo ma wiele odcieni w swojej ofercie jeśli chodzi o różu prasowane i sypkie :)

      Usuń
  5. wyglada ślicznie :) ale jest troche drogi, staram sie nie wydawać wiecej niż 50 zł na kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się :). Ja mam jeden róż, który rzadko używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kolekcja się rozrasta i wcale mnie to nie smuci :D

      Usuń
  7. Ciekawy kolor, choć jak dla mnie nieco za jasny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo delikatny, myślę, że lepiej jako róż sprawdzi się w przypadku jasnej skóry :)

      Usuń
  8. Bardzo jasny, bardziej wygląda na rozświetlacz niż róż... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od koloru skóry, na ciemniejszej z pewnością, jak już wspominałam, mógłby zastąpić rozświetlacz :)

      Usuń
  9. Wygląda pięknie, rzeczywiście odbija wspaniale światło

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny kolor :) Świetna sprawa, że LL robi róże prasowane - a nadal są mineralne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie w opakowaniu bardziej w brąz wpada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W opakowaniu nie zachwyca, grunt, że na skórze wygląda jak wygląda ;))

      Usuń
  12. Na dłoni jest bardzo jaśniutki, myślę, że u mnie sprawdziłby się bardziej jako rozświetlacz ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo jasny, wygląda jak rozświetlacz :) ciekawe jak by wyglądał na moich policzkach:)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny kolorek, musi ślicznie prezentować się na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niebawem uda mi się do pokazać w pełnej krasie :-)

      Usuń
  15. Kolor idealny dla mnie, dla takiego bledziocha :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam , ale wygląda tak ślicznie, że aż mam ochotę go kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na skórze wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ło matko jaki on śliczny *.* chcęęęęęę

    OdpowiedzUsuń
  19. OMG jest przecudowny i przepiękny! Zamawiam w tym momencie! jak tylko zobaczyłam na zdjęciu, od razu się zakochałam *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niego tak samo zadowolona jak ja! :))

      Usuń
  20. Niezwykły kolor! Nie wiem czemu wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  21. Super skład, kolor też w sam raz dla mnie ale niestety muszę go raczej zastąpić tańszym odpowiednikiem ; (

    OdpowiedzUsuń
  22. ładny, choć dla mojej karnacji za chłodny odcień

    OdpowiedzUsuń
  23. Skład ma fajny i spasowałby mi akurat na jesień/zime :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pięknie wygląda, ale cena nie dla mnie, za rzadko róży używam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Myślałam nad nim ale w końcu zdecydowałam się na inny kolor i nie żałuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam takie wykończenie róży, i w ogóle uwielbiam róże :)

    OdpowiedzUsuń
  27. pięknie wygląda na dłoni, nie spodziewałam się widząc go w opakowaniu!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. W opakowaniu wydawał mi się za ciemny, ale na skórze bardzo ładnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Generalnie wolę matowe róże, ale rzeczywiście ten kolor jest dziwny.. taki przyjemnie dziwny:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta marka od jakiegoś czasu mnie ciekawi, może skuszę się właśnie na ich róż? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo ładny, musi świetnie wyglądać na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojj jaki jasny... u mnie pewnie byłby niewidoczny :(

    OdpowiedzUsuń