Lirene | Łagodzący płyn do higieny intymnej RUMIANEK

Jeśli mowa o żelach do higieny intymnej przyznaję się bez bicia, że sięgam po produkty, które w czasie zakupów wpadną mi w oko. Bez większego patrzenia w skład czy obietnice producenta. Ten produkt wpadł w moje łapy jakiś czas temu więc pora napisać na jego temat kilka słów.



Żel ten posiada ładne opakowanie, typowe dla tego typu produktów. Ma wygodną, bezawaryjną pompkę dozującą odpowiednią ilość produktu. Dodam, że wielkim plusem dla mnie jest fakt, że mimo, iż butelka jest w kolorze białym jest ona lekko przejrzysta i widać ile produktu nam jeszcze pozostało. Wiem, że dla części z Was z góry będzie on skreślony ze względu na zawartość SLS. Ja o ile tego składnika nie lubię w pielęgnacji skóry twarzy tak w przypadku produktów do ciała nie robi mi on żadnej krzywdy.  Produkt ma płynną, leistą konsystencję co jednak nie wpływa na zmniejszenie jego wydajności. Dobrze oczyszcza skórę i jej nie podrażnia. Mimo zawartości detergentu jest łagodny dla skóry. Zapach określiłabym jako neutralny.
Pojemność 300 ml w cenie regularnej wynosi +/- 10 zł. Czy go kupię ponownie? Dostałam kolejną butelkę i wcale z tego powodu nie narzekam! :))





You May Also Like

58 komentarze

  1. Nie miałam tego żelu,ale może kiedyś kupię.Póki co mam zapas

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam tego produktu, cały czas jestem wierna żelowi z Avonu, tylko od czasu do czasu zdradzam go z czyś innym :P ale to się zdarza baaardzo rzadko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że SLS w składzie będzie dla wielu minusem, choć płyn ma też łagodną substancję myjącą. Jednak u mnie, tak jak u Ciebie- w tym wypadku nie jestem wrażliwa na ten składnik :) I nie wiem, jakoś lubię rumiankowe płyny do higieny intymnej, mimo, że tutaj ten rumianek jest daleko i ma niewielkie znaczenie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podejrzewam, że tego rumianku z drugiej strony też nie może być za dużo :)

      Usuń
    2. No pewnie:) Do mnie paczka nareszcie doszła, więc sprawdzę na sobie:D

      Usuń
  4. Tego nie miałam akurat. Mój ulubiony jest z ziaji ale zdradzilam go z intimea. SLS jakos się nie boję. Nie szkodzą mi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja teraz używam
    facellle, moze sie skuszę następnym razem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lactacyd Femina, jakoś nie zmieniam i slyszalam,ze wiele kobiet go chwali :)
    Ale tutaj rumianek jest bardzo przekonywujący .

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój właśnie się kończy, może właśnie skuszę się na ten preparat

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię płyny do higieny intymnej z rumiankiem. Może niedługo wypróbuję Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko stosuję takie płyny, zazwyczaj mam ze sobą jakieś chusteczki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go, ale jeszcze nie użyłam :)
    Literówka się wkradła, ma być LIRENE :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że Lirene ma tego typu produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze go nie miałam, ale za rumianek ma u mnie już + :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używam pianki a tego płynu nigdy wcześniej nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam - aktualnie używam Facelle a w kolejce stoi ziajka o zapachu konwalii :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam teraz pianki Facelle zamiennie z płynem ziołowym Fitomed i duet się sprawdza bardzo dobrze. SLS w płynach do higieny osobistej czy twarzy nie robi mi krzywdy, ale staram się go unikać, więc raczej nie kupiłabym tego płynu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam go, ale wielokrotnie słyszałam, że Facelle jest bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy go nie miałam, ale bardzo lubię produkty z rumiankiem, więc możliwe, że się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja zmieniam żele jak rekawiczki, może kiedyś na niego wpadnę.

    OdpowiedzUsuń

  19. Nawet nie wiedziałam że Lirene ma żele do higieny intymnej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja go dostałam w najnowszej paczce wiec sama wkrótce wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam go i na razie nie zamierzam próbować. Jestem wierna produktowi Intimelle :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam płyn z biedronki i był fajny , więc może wypróbuję czegoś innego dla porównania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tego nigdy nie miałam :) Na razie używam płynu z Ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie używałam go jeszcze, póki co mam zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja do higieny intymnej nie używam żeli nie są dla mnie odpowiednie. Stawiam na proste w składzie środki.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie skreślone są kosmetyki do higieny intymnej bez SLS/SLES, bardzo podrażniają mi skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Niestety puki co jestem wierna Equilibra i Facelle ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam już swój ulubiony lactacyt femina i jestem mu wierna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam póki co zapas rożnych firm, ale i tak najlepiej sprawuje się u mnie Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mi sls nie szkodzi, więc nie przeszkadza, dlatego i jego wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. W żelach do higieny intymnej zwracam uwagę na zawartość kwasów :) Ten ma kwas mlekowy, co jest plusem- kwas mlekowy występuje naturalnie w kobiecych okolicach intymnych i zapobiega infekcjom. Jeśli ktoś uskarża się na notoryczne powroty infekcji, wystarczy zwrócić mu uwagę, by przyglądał się składom żeli do higieny intymnej :)

    OdpowiedzUsuń
  32. lubię opakowania z pompką :) duży plus :) tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  33. Z uwagi na SLS raczej bym go nie kupiła, bo znam bardzo dobre płyny, które go nie zawierają:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda, ze ma sls, bo na lato bym go nie mogła używać :c

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi sls ne straszne, więc jak uszczuplę nieco swe zapasy to po niego sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Z Lirene miałam tylko peelingi enzymatyczne. Na ten produkt nie mam ochoty, ale na żele pod prysznic bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele na prawdę warto kupić :) Teraz używam dwóch: brzoskwiniowego deseru i kremowego z olejkiem pomarańczowym i jak już stoję pod prysznicem autentycznie nie potrafię się zdecydować który wybrać :D A i różany mam ochotę otworzyć bo zapach ma nieziemski :D

      Usuń
  37. nie miałam go, ale jeśli jest tak dobry to być może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń