Green Pharmacy | Peeling cukrowo-solny Masło shea i Zielona kawa

Peeling do ciała to jeden z tych produktów na którego temat opinię jestem sobie w stanie wyrobić już po jednej aplikacji. Ten użyłam trzy razy. Jednak jeśli dla Was to zbyt krótki czas - potraktujcie proszę tę recenzję jako pierwsze wrażenie.


Mowa oczywiście o peelingu cukrowo-solnym marki Green Pharmacy w wersji z masłem shea i zieloną kawą. Zacznę od zapachu który w moim odczuciu jest przyjemny, lekko słodki i nie kojarzący mi się z niczym. Skład straszy parafiną. Wiem, że dla części z Was ten składnik będzie go dyskwalifikował. Mi parafina w peelingach nie przeszkadza o ile nie mam problemu z jej zmyciem. W tym przypadku niestety problem jest. Zmycie oblepiającej kołderki wymaga użycia gąbki (w moim przypadku rękawicy do peelingu) bo sam żel jej nie ruszy i chwili czasu - co skutecznie mnie do niego zniechęca. Właściwości ścierające ma średnie. Nie jest to może najłagodniejszy zdzierak ale z pewnością nie dorównuje peelingowi kawowemu domowej roboty, który jest dla mnie niezaprzeczalnie najlepszy w dziedzinie złuszczania. Peeling jest bardzo gęsty, w czasie spłukiwania bieli wodę.
Opakowanie standardowe dla produktów tej marki ma pojemność 300 ml i kosztuje w granicach 13 zł. Z jednej strony cena jest niewielka, z drugiej peeling jest strasznie niewydajny. Po trzech aplikacjach na całe ciało zużyłam już pół opakowania.
Czy warto go kupić? Moim zdaniem nie.





You May Also Like

92 komentarze

  1. A tak fajnie wygląda... Też zdecydowanie wole peeling kawowy domowej roboty.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda dobrze - konsystencja i ten kolor :) ale przekonałaś mnie, że nie jest wart kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku wygląd to niestety nie wszystko :<

      Usuń
  3. Swego czasu uwielbiałam masło właśnie w tej wersji za zapach ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny jest :D Ja miałam masło z arganem ale było tak niewydajne, że jakoś nie sięgnęłam do chwili obecnej po nie znów ;)

      Usuń
  4. Nieraz oglądałam kosmetyki tej firmy, ale nigdy nie kupiłam. Ten sobie daruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po sporej urazie ostatnio się do nich trochę przekonuję ;))

      Usuń
  5. Nie znam w ogóle kosmetyków GP. Ich opakowania nie przyciągają mojego wzroku w drogerii :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam sobie wersję z olejkiem arganowym i figą. Kiepsko, że się nie sprawdza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze w zapasie różę... Nic nie mów :D

      Usuń
  7. Nigdy nie miałam ale kiedyś kupię z tej firmy jakiś peeling. Może niekoniecznie ten ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dopóki łatwo się zmywa - mi nie przeszkadza :)

      Usuń
  9. Ja się ostatnio skusiłam na peeling cukrowy z różą piżmową i zieloną herbatą, ale jeszcze go nie wypróbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja bardzo lubie peelingi cukrowe

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomimo minusów i tak jestem zaciekawiona tym produktem. Cena jest niska dlaczego więc nie spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie sprawdzi się lepiej :) Warto też polować na promocje ja go kupiłam za 8 zł :)

      Usuń
  12. A mi on bardzo podpasował mimo , że miałam z imbirem i zapach był nieciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko byłoby ok gdyby nie problem ze zmyciem go z siebie bo trochę dłużej to zajmuje jak piszesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, jakby nie ta klejąca warstwa byłby całkiem sympatyczny :)

      Usuń
  14. Mi parafina w składzie kompletnie nie przeszkadza :) nie raz chciałabym kupić jakiś peeling tej firmy ale jakoś zawsze decydowałam się na inny :P

    OdpowiedzUsuń
  15. jak pisałaś o tej promo w naturze na peelingi, to poszłam i długo się zastanawiałam jaki wziąć. Nad tym też...ale wciąż ta parafina;c i dobrze sie stało, że nie kupiłam :P bo nie lubię tej tłustej powłoczki, której nie da sie zmyć ;c

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie używam peelingu z różą i jestem bardzo zadowolona. Bardzo podoba mi się zapach - jest przepiękny. Co do nawilżenia to w moim przypadku jest podobne do peelingów z Perfecty więc średnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różany mam w zapasie - jestem bardzo ciekawa jego zapachu :)

      Usuń
  17. Połączenie solno-cukrowego peelingu brzmi bardzo zachęcająco ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda fajnie, więc może przeżyję jakoś tę parafinę w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Cię taka powłoka nie denerwuje to czemu nie :)

      Usuń
  19. Nie lubię ostrych peelingów, więc taki "średniej" mocy jest dla mnie kuszący ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się na co dzień myję peelingującą rękawicą ;) Uwielbiam mocne zdzieranie skóry ciała i twarzy ;)

      Usuń
  20. Nie używałam nigdy peelingu cukrowego, ale z chęcią spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam tylko tyle że jakiś z różą ! I był bubelsonem ;/ nie lubię green pharmacy !!

    OdpowiedzUsuń
  22. A na pierwszy rzut oka to wydaje się fajny, szkoda, że parafina aż tak daje się we znaki :/

    OdpowiedzUsuń
  23. W takim razie wiem, że będę go unikać! Nie lubię parafiny akurat w peelingach, a jeśli tu jest jeszcze problem ze zmyciem to całkiem odpada :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie znoszę soli w peelingach, jestem zwolenniczką czystych cukrowców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sól nie przeszkadza, byle nie po depilacji ;))

      Usuń
  25. Nie lubię peelingów cukrowych. Kryształki cukru z pozoru ostre na mokrej skórze za szybko się rozpuszczają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle mam problem ze znalezieniem peelingu lepszego niż domowy kawowy ;))

      Usuń
  26. a myślałam że okaże się godny zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolor ma świetny ale raczej po niego nie sięgnę ze względu na te słabe zmywanie :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam już swój ulubiony i przy nim zostaję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. 3 razy to faktycznie mało ale po nawet 1 razie można rozpoznać bubla więc tutaj też pewnie bym się pokusiła o napisanie recenzji.Dzięki serdeczne-na pewno tego dziada nie kupie!Ja osobiście polecam peelingi z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam o innym zapachu i lubiłam, delikatny, choć szału nie było,a le jak już go miałam to nie było źle. Choć pewnie nie kupiłabym go drugi raz

    OdpowiedzUsuń
  31. mam peeling z tej firmy i bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że tak popsuli ten peeling parafina ; ( Świetny jest za to peelin cukrowo-limonkowy z Heanu, a nawet tańszy : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o tym w tubie? Dawno go nie używałam ale faktycznie miło go wspominam :)

      Usuń
  33. Wygląda jak rozgniecione awokado.
    Z tej firmy nic nie miałam.
    Skoro tak nie wydajny to faktycznie
    nie warto kupować.

    OdpowiedzUsuń
  34. Spojrzałam najpierw na zdjęcia i pierwsze wrażenie- super... ale po przeczytaniu, wiem już że nie warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak go otworzyłam i zobaczyłam, że jest zbity też pomyślałam, że będzie szał. Ale cóż, szału nie ma :<

      Usuń
  35. Nie miałam jeszcze żadnego peelingu z GP, ale ta parafina i tłusta powłoczka na skórze potrafi zniechęcić do zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
  36. oboże temu efektowi z parafiną podziękuje. Jak ja nie lubię takich oblebiaczy bleeeeee

    OdpowiedzUsuń
  37. wielka szkoda że zostawia tak nieprzyjemną i trudną do zmycia warstewkę...

    OdpowiedzUsuń
  38. skład baaardzo przeciętny, wspomniane masło shea i zielona kawa w ilościach śladowych :/ więc nie robią nic. Szkoda

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam w zapasach wersję różaną, ciekawe jak mi się będzie go używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różę w zapasach mam i ja :D Mam nadzieję, że będzie lepsza ;))

      Usuń
  40. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić jak to może pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo szczerych chęci nie jestem w stanie tego zapachu do niczego porównać ;))

      Usuń
  41. nie robiłam nigdy takiego peelingi domowej roboty – a ten kawowy nie farbuje skory?

    OdpowiedzUsuń
  42. Nigdy nie miałam kosmetyków tej marki, ale ten peeling jakoś mnie nie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma ma i hity (olejek łopanowy z herbacianym, szampon z arganem) i kity - jak ten peeling :D

      Usuń
  43. Kurcze ten peeling mnie tak kusi, że już najchętniej pognałabym i kupiła, ale niestety u mnie w mieście go nie ma i musze czekać jeszcze tydzień i będzie mój :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś była bardziej z niego zadowolona niż ja ;)

      Usuń
  44. Muszę ten peeling przetestować :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Z Green Pharmacy miałam niewiele kosmetyków jak na razie, do tej pory byłam za to zadowolona z masła - rooibos i miód, świetne zwłaszcza na jesień. Jednak o peelingach czytam zawsze raczej negatywne opinie i się sama na nie nie skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło miałam w wersji arganowej i miło wspominam - oprócz żenującej wydajności ;))

      Usuń