O najbardziej uniwersalnym kosmetyku słów kilka... | Ziajka | żel do mycia ciała i włosów dla dzieci


Dziś o polskim produkcie, który wydaje mi się być mocno niedoceniany w blogowym świecie. Kosmetyk ten uwielbiam za uniwersalne działanie i niską cenę.



Po pierwsze ten produkt jest genialny jeśli chodzi o mycie włosów. Bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy nie powodując podrażnień, skutecznie radzi sobie ze zmywaniem olejów i dodatkowo - co najważniejsze - nie plącze nadmiernie włosów. Po żelu Facelle czy szamponie z Babydream (czyli delikatnych produktach mocno polecanych przez sporą rzeszę osób) moje włosy kołtuniły się na potęgę i rozczesanie ich mimo użycia odżywki zajmowało mi długie minuty.
Świetnie też sprawdza się jako delikatny produkt myjący do ciała czy żel do higieny intymnej. Nie powoduje on przesuszenia skóry i jest dla niej bardzo neutralny. Dlatego też zdarzało mi się używać go jako żelu do mycia twarzy. Jednak odkąd poznałam emulsję micelarną Anidy, która daje na skórze uczucie ukojenia Ziajka poszła w odstawkę. Produkt ten świetnie nadaje się do mycia pędzli, także tych do podkładu.
Jak widzicie wielozadaniowość tego kosmetyku powala. Stosunek ceny do pojemności i jakości jest wręcz śmieszny. Do tego produkt ten ma bardzo przyjemny, delikatny zapach, który powinien każdemu przypaść do gustu. Nie zawiera on SLSu ani zbędnych barwników. Ma postać przeźroczystego żelu, niezbyt lejącego. Pieni się bardzo delikatnie. Dodam, że u mnie nie sprawdzi się uniwersalny żel z Babydream, który jest bardzo polecamy, szczególnie na wizażu - dziad wysuszał i ściągał mi skórę.
Muszę przyznać, że to już moja kolejna butelka tego żelu i z pewnością sięgnę po niego jeszcze nie raz z przyszłości. Ja kupuję do w Naturze, nigdy nie mogę go znaleźć w Rossmanie czy innych drogeriach :)



You May Also Like

42 komentarze

  1. Mam zamiar go kupić, jak wykończę moje zapasy

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawił mnie ten produkt, jak pisałaś ma wiele zastosowań :) Do mycia twarzy i włosów pewnie sprawdziłby się również u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już o nim kiedyś, a teraz Ty mi o nim przypomniałaś. Ja ogólnie bardzo lubię produkty ziaja, więc może skuszę się i na ten żel. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do Ziaji mam mocno neutralne podejście ale jest kilka produktów, które od nich lubię. Między innymi ten właśnie żel :)

      Usuń
  4. Nigdy nie zwróciłam na niego uwagi, ale z racji braku SLSów na moich włosach by się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  5. To mógłby być kosmetyk dla mnie :) nawet nie wiedziałam że ziaja oferuje coś takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio weszłam do ich sklepu firmowego i byłam w szoku o ilu produktach jeszcze nie wiedziałam :D

      Usuń
  6. Nadałby się na wyjazdy :) Zamiast kilku różnych kosmetyków, wziąć jeden do mycia wszystkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Facelle i Babydream też nie lubię, mam po nich jeden wielki kołtun na głowie. Używałam próbek tego żelu, faktycznie jest przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię Ziaję :). Ale ja wolę mieć różne kosmetyki, a nie wszystko w jednym :D No chyba, że na wyjazd, wtedy to jest praktyczne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę oszukiwać, że też mam produktów ogrom ale taki uniwersalny produkt na łazienkowej półce nie zaszkodzi :)

      Usuń
  9. Kurczę, gdybym ja to wcześniej wiedziała :( kupiłabym na wyjazd, teraz już nie zdążę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno po niego sięgnę ! Uwielbiam bejbuszkowe kosmetyki bo tak jak napisałaś są wielozadaniowe i co najwążniejsze delikatne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znałam go :) Może wypróbuję, bo lubię kosmetyki Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem szczerze, ze jeszcze nigdy nie mialam nic z ziajki, ale produkt wydaje sie byc ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przekonałaś mnie ;) Spróbuje go na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  14. Lubię Ziaję, ale ta do włosów u mnie się nie sprawdza niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam od nich szampon, chyba aloesowy i był koszmarny ;)

      Usuń
  15. Musiałabym go spróbować do zmywania olejów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam, ale chętnie wypróbuję przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. heh jaki uniwersalny :) będę musiala kiedys zobaczyc jak sie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie BD też bardzo plątał włosy a Facelle mi się już znudziło.Chętnie go wypróbuje jako szampon :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ha nie znałam tego, kiedyś wypróbuję na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy na ten produkt nie zwróciłam uwagi, a tu proszę, tyle zastosowań:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam tego żelu jak na razie to muszę skończyć odżywkę mrs potters ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie znam go, a wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ooo, ciekawa sprawa, muszę mu się przyjrzeć, jak zużyję to, co mam otwarte. Moje włosy też nie dogadywały się z Facelle i Babydream, więc kto wie, może się polubimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. pierwszy raz widzę, ale będę się za nim rozglądać, lubię kosmetyki dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem ciekawa jak u mnie by się sprawdziła na włosach

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie mam zaufania do kosmetyków Ziai dla dzieci :/

    Zastosowania u siebie też nie widzę - produkty dla dzieci są dla dzieci i nie rozumiem mody na używanie ich przez dorosłych ;) Użyłam tak raz szamponu Babydream i nigdy więcej

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znałam ale przy najbliżeszj okazji zarzucę na niego swe sidła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie wiem czemu ale Ziaja mnie jakoś do siebie nie przekonuje :/

    OdpowiedzUsuń
  29. No nie! A dopiero co wróciłam z wakacji pod namiotami! Nabrałam wszystkich kosmetyków a tą Ziaje mam akurat, bo dzieciom kupiłam :) no nic, następnym razem będę wiedziała i zamiast kilku kosmetyków wezmę ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mojej bratanicy i Sobie muszę go sprawić :)

    OdpowiedzUsuń