Marion | Natura Silk | Błyskawiczna odżywka do włosów cienkich, delikatnych i pozbawionych objętości.

sierpnia 25, 2014

Mimo, że moje włosy są cienkie i bez objętości nie wyobrażam sobie życia bez odzywek bez spłukiwania. Dziś o dobrym produkcie w niskiej cenie, który bez wahania mogę Wam polecić :)


Odżywkę tę kupiłam w osiedlowym sklepie za oszałamiającą cenę 8 zł. Jednak można je kupić taniej - na promocji w Naturze inne rodzaje kosztowały zaledwie 5 zł co jest ceną wręcz śmieszną za 150 ml produktu.
Opakowanie może wydać się niezbyt zachęcające jednak ma też swoje plusy - niezawodny aplikator psiukający przyjemną lekką mgiełką. Nie jest może jakoś szczególnie wydajna - chociaż ja psikam jej sporo bo moje końce bardzo ją lubią.
Przejdźmy do efektów. Odżywka ta przyjemnie wygładza włosy bardzo ułatwiając ich rozczesanie. Po użyciu włosy są puszyste (lecz nie spuszone), miękkie, błyszczące i przyjemne w dotyku. Produkt ten nie obciąża włosów. Nawilżanie jest przeciętne i krótkotrwałe jednak od tego typu produktów nie oczekuję długofalowych efektów. Nie wiem czy zapobiega elektryzowania bo moje włosy nie mają takich tendencji.
Muszę przyznać, że w kategorii produktów codziennego użytku, które mają nam pomóc rozczesać włosy i nadać im  ładny wygląd to na prawdę porządny produkt i serdecznie Wam polecam jej zakup.


 A żeby nie było, że Was oszukuję, w zapasie czeka już inna odżywka z tej firmy ;)




You Might Also Like

63 komentarze

  1. Nie przepadam za takimi w sprayu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez. Kiedys mialam dwie to wyrzuciłam :-D

      Usuń
  2. Muszę jakąś ich odżywkę wypróbować ! :D Akurat skończyła mi się moja więc poszukam ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 27 są w promocji w Naturze :-) Ale w mojej wersji Volume niestety nie ma :<

      Usuń
  3. też muszę wypróbować ;) bo z ostatnią w sprayu średnio się polubiłam, więc warto spróbować z inną firmą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie lubię się z odżywkami w sprayu, czasami tylko na wielkie okazje używam różowego Gliss Kura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam go kiedyś i całkiem miło wspominam :)

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam takiej odżywki. Może wypróbuję jak skończy się mój Gliss Kur :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gliss Kury są chyba najpopularniejsze jeśli mowa o odżywkach w sprayu :D

      Usuń
  6. Nie miałam tych odżywek, opakowania mnie zachwyciły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja niestety nie miałam ,ale ciekawie wyglada

    OdpowiedzUsuń
  8. W prawdzie końcówki mam w dobrym stanie, ale może z ciekawości spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że wypróbuję przy najbliższej okazji, ale tą pomarańczową :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moja babcia ma odzywke z tej serii, jest w niej zakochana i nie da sobie wbic do glowy, zeby wyprobowac inna :D przypisuje jej szereg magicznych cech, w ktore oczywiscie nie wierze ;) jak na moje oko to po prostu odzywka moze i dobra, ale latwa do zastapienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buhehe :D Z pewnością można ją zastępąć czymś innym ale stosunek ceny do jakości przemawia na ich korzyść bezapelacyjnie :D

      Usuń
  11. Mam tę odżywkę, już dawno pojawiła się u mnie jej recenzja. Jest wydajna i faktycznie ma niezawodny aplikator :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się cieszę, gdy okazuje się, że dany produkt sprawdza się nie tylko u mnie :D

      Usuń
    2. Ostatnio kupiłam inny produkt z Marion i również jestem z niego zadowolona. Okazuje się, że tanie i polskie firmy też są faaajne ;))

      Usuń
  12. Zachęciłaś mnie do wypróbowania, ja lubię mgiełki do włosów najmniej jest z nimi zachodu.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś tą pomarańczową, nic szczególnego nie robiła z włosami, zużyła się dość szybko. Ale za to opakowanie sobie zachowałam, bo idealnie pasuje do domowych wcierek czy olejowego serum. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię te odżywki :D akurat zielonej nie miałam, ale całą resztę chyba tak..
    najbardziej lubię różową :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie różowa będzie następna :D

      Usuń
  15. lubię te odżywki :D akurat zielonej nie miałam, ale całą resztę chyba tak..
    najbardziej lubię różową :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za mgiełkami, niesamowicie wolno je zużywam. Od pół roku mam prawie całe opakowanie Gliss Kura i jakoś nie spieszy mi się z jej użyciem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. już dużo czytałam o tych odżywkach, ale jakoś nie mogę się do nich przemóc :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam wersję różową, do rozjaśniania włosów, już za chwilę zacznę ją testować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kusząca jednak od jakiegoś czasu jestem wierna psikaczowi z Gliss Kur z keratyną, spełnia swoje wszystkie zadania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi on zrobił jedną, wielką masakrę z włosami...

      Usuń
  20. Może ją kiedyś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię takie odżywki, ale tych jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio też używam lekkiej odżywki w sprayu, te również bym polubiła

    OdpowiedzUsuń
  23. Z Marion nie miałam jeszcze nic ale za taką cenę to na pewno warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hm... nigdzie nie widziałam tych odżywek, jak kiedyś gdzieś je wychaczę to z pewnością spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam z tych odżywek wersję w fioletowym opakowaniu, chyba do włosów farbowanych, i byłam z niej naprawdę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo chętnie się na nią skuszę w przyszłości :))

      Usuń
  26. Lubię takie odżywki, ale z Mariona jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam odżywkę z tej serii (różową) i się zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wolę odżywki do spłukiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie sprawdza się tylko Gliss Kur :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubie odzywki bez spłukiwania :) Te, które się spłukuje obciążają mi włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam i jedne i drugie. Niestety moje włosy to spore sianko ;)

      Usuń
  31. ależ się cieszę z Twojej recenzji:) mam w zapasach różową wersję i się bałam, że nie będzie nic robić z włosami:) a tu proszę - wygląda na świetną dużo tańszą alternatywę dla popularnych mgiełek gliss kurra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że u Ciebie też dobrze się spisze :-)

      Usuń
  32. Miałam takie odżywki marion i polubiłam się z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Marion ma naprawdę świetne produkty do włosów. Też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo cenię ich jedwab do włosów farbowanych :-))

      Usuń
  34. Miałam ją na początku mojego włosomaniactwa i mam w planach wrócić do niej na zime :)

    OdpowiedzUsuń
  35. za taka cene warto kupic ;) nawet gdyby miala sie u mnie nie przyjac :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie używam odżywek bez spłukiwania, ale ta mnie zaciekawiła i byłabym skłonna ją kupić :D

    OdpowiedzUsuń