Letni niezbędnik? | Avon | Skin so soft | mineral gems | shimmering oil body spray

by - lipca 09, 2014

Dziś o produkcie, który mimo swojego potencjału zupełnie mnie nie zachwycił.


Nie przepadam za firmą Avon. Nie jestem do niej specjalnie uprzedzona ale nie przekonuje mnie forma zamawiania przez katalogi. No i żaden z produktów, które wpadły z moje łapy nie okazał się być na tyle interesujący by sięgnąć po niego ponownie.

W zeszłym roku kupiłam taki oto nabłyszczający olejek do ciała. Wychodząc z założenia, że takiego  kosmetyku raczej zepsuć się nie da. Da się.
Olejek ma wygodne opakowanie z wygodnym atomizerem. Wypluwa on z siebie mgiełkę jednak mimo to trzeba go dodatkowo rozetrzeć.  Dzięki temu mamy dłonie całe w złotych drobinkach.
Do wyglądu na skórze po aplikacji nie mam większych zastrzeżeń. Jednak drobinki szybko się odklejają.
No i największy minus. Produkt ten niesamowicie podrażnia skórę po depilacji. Pieczenie jest na tyle intensywne, że zdarzało mi się na powrót lądować pod prysznicem i go z siebie zmywać.
Zapach jest kwestią sporną. Pachnie niczym perfumy, jednak wielu osobom lekko drażniąca nuta zapachowa może nie przypaść do gustu

Przyznam szczerze, że nie był to dobry zakup i w przyszłości sięgnę po produkt innej firmy. Za pojemność 150 ml zapłaciłam około 10 zł.



You May Also Like

65 komentarze

  1. ja osobiście nie używam takich produktów, ale szkoda, że ten okazał się niepraktyczny

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go ale mam całkiem inne odczucia w używaniu go. U mnie bardzo fajnie wygładza skore i nadaje jej delikatnego połysku. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś miałam ten i drugi w wersji fioletowej. lipa totalna

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam z tych olejków wersję "afrodyzjakową", która odrobinę się mieni i całkiem ok pachnie, ale nie zachwyca mnie. Ot taka pierdółka...

    OdpowiedzUsuń
  5. Też go miałam, alkohol niesamowicie wysuszał i podrażniał mi skórę, jeżeli go używałam, to tylko na ciało posmarowane balsamem, wtedy drobinki trochę dłużej się trzymały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestuję sposób aplikacji na balsam bo szkoda go wyrzucać :)

      Usuń
  6. Oj, jeśli tak podrażnia to na pewno po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znoszę tego produktu. Po pierwsze straaaasznie wysuszył mi skórę, a atomizer ciągle się zacinał. Beznadzieja i strata pieniędzy....

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie pamiętam kiedy ostatnio coś z Avonu miałam :v Ogólnie raczej ich produkty do mnie nie przemawiają. Z firm katologowych mam całkiem dobry dostęp do Oriflame, bo przyjaciółka jest konsultantką i zamawia często i nawet lubię tę firmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Oriflame miałam chyba ze trzy produkty w ciągu ostatnich lat bo też nie po drodze mi z ich katalogami ;)

      Usuń
  9. nie miałam nigdy takiego olejku, ale słyszałam o nich dużo niepochlebnych opinii :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś go testowałam, jak byłam u swojej przyjaciółki i okazał się oczywiście bublem. : /
    obserwuję. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Koleżanka miała, na skórze opalonej wygląda fajnie, ale szczerze mówiąc najbardziej skarżyła się, że potem cała była w brokacie łącznie z ubraniami i włosami:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda,że się nie popisał :( Ja też jakoś za Avon nie przepadam... Mam pytanie...czy możesz kliknąć w link do ciucha z Sheinside tutaj w notce?
    http://daquerre.blogspot.com/2014/07/kombinezon-z-sheinside.html Jeśli tak to ogromnie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrząc na skład nie kupiłabym za złamanego grosza. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym spojrzała na skład i ten piękny denat to też bym go nie kupiła ;) To były spontaniczne zakupy a Avon nie podaje składów w katalogach :/

      Usuń
  14. od dawna nie zamawiam nic z Avonu i widzę, że dużo nie tracę..

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak podrażnia po depilacji to będę go omijać. Już i tak mam sporo kłopotów właśnie z takimi podrażnieniami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go i mnie nigdy nie podrażnił, ale szału też nie było..Natomiast znam osoby które kupują na okrągło te olejki i uważają, że są cudpwne:P

    OdpowiedzUsuń
  17. nie lubię takich produktów, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. niestety u mnie się totalnie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie używam tego typu bajerów, ten z Avon też mnie nigdy nie kusił.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego sprayu nie używałam, ale miałam balsam z serii SSS ze srebrnymi drobinkami. Nie widziałam efektów balsamu na ciele, ale osypujące się drobinki, sprawiły że moje ciuchy stały się bardzo błyskotliwe:)

    OdpowiedzUsuń
  21. jeśli mam być szczera, to również wypróbowałam wiele kosmetyków z Avonu - jedne lepsze, inne gorsze, ale zaledwie do kilku zdecydowałam się wrócić drugi raz... za to wielokrotnie rozczarowałam się produktem, który wpadł mi w oko pięknie przedstawiony w katalogu, a na żywo okazał się średnio ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałąm z tej serii jakieś inne olejki i są tragiczne...

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie miałam i nie kupię :).

    OdpowiedzUsuń
  24. U mojej siostry leży nieużywany gdzieś w szafie od tamtego roku. To chyba najlepiej o nim nie świadczy...

    OdpowiedzUsuń
  25. ja też nie zamawiam z katalogów (lubię dotknąć, powąchać, maznąć itp.) z avonu już nic z pare lat nie miałam a z oriflame skończyłam balsam który dostałam ( był wydajny no i na tym kończą się plusy) więc mnie nie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Skład ma tragiczny i alkohol na początku, więc w sumie się nie dziwię, ale szkoda, że jest taki słaby :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze, że trafiłam na Twoją recenzję, bo nie ukrywam, że w najbliższym czasie miałam w planach zakup tego produktu ;))

    Pozdrawiam, stylstynka.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie lubię ani rozświetlenia anie brokatu na ciele także dla mnie taki kosmetyk jest po prostu zbędny...

    OdpowiedzUsuń
  29. Lipa, na pewno się nie skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzięki za recenzję. Dzięki tobie nie kupię go :) ja używam olejku z Sephory i polecam :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam inną i mnie podrażniła, a więc nie chcę i tej ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Nic dziwnego, że szczypał, skoro tyle alkoholu w nim. Nie lubię tych ukrytych składów w Avonie :/

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie przepadam za produktami z Avonu. mam jedynie dwa lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  34. a miałam go kupić... na lato przez te drobinki:)

    OdpowiedzUsuń
  35. miałam go zeszłego lata i najbardziej mi w nim zapach przeszkadzał ale fajnie się po nim błyszczy skóra na słońcu,szczególnie opalona:-)
    ale szału ten produkt nie robi to fakt

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda,że się nie sprawdzil..

    OdpowiedzUsuń
  37. Przypomniałaś mi, że mam go gdzieś w szafie. Ciekawe czy jeszcze nadaje się do użytku :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja się z Avonem nie lubię, co się skuszę na jakiś produkt w ciekawej promocji okazuje się bublem nad bublami. Szkoda, że produkt u Ciebie się nie sprawdził:(

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja nie lubię kosmetyków z Avonu :(

    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego wieczorku :)
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Niby tani, ale co z tego skoro się nie spisał... Ja już od dłuższego czasu nie zamawiam produktów tej firmy, bo się po prostu nie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam go, bo moja mama dostała. Nie powala zbyt specjalnie, a do walizki go nie wezmę bo łatwo się otwiera...

    OdpowiedzUsuń
  42. Miałam kiedyś od nich mgiełkę czuć było alkoholem na kilometr

    OdpowiedzUsuń
  43. Nieraz oglądałam w katalogu, ale zawsze coś podpowiadało nie:D

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja ten produkt uwielbiam, mimo, że trochę wysusza skórę. :)

    http://mickeymousegirlsss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie przepadam za Avonem, ten olejek z tego co piszesz jest słaby, co potwierdza moją regułę na temat kosmetyków tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Możliwe, że piecze za sprawą alkoholu denaturowego w składzie, który jest na drugim miejscu -szok! Ten alkohol wysusza skórę. Jakiś czas temu przeczytałam, że kosmetyki z Avonu nie mają za dobrych składów i tutaj to się potwierdza.

    OdpowiedzUsuń
  47. Używałam kiedyś ich mgiełki z tej serii,ale różowej i jak dla mnie za bardzo "alkoholowa"

    OdpowiedzUsuń
  48. Co za słabeusz. Też nie podzielam miłości do firm katalogowych, wolę postawić na sprawdzone firmy.

    OdpowiedzUsuń
  49. Lubię produkty z drobinkami na lato, ale tego na pewno nie kupię po Twojej opinii. Natomiast mogę polecić słynny olejek z Nuxe z drobinkami, ładnie odżywia i nawilża skórę, a drobinki utrzymują się cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń