MIYO puder ryżowy

Nigdy nie miałam większych problemów z przetłuszczaniem się skóry. Niestety, kuracja Acnedermem, którą przeprowadziłam zimą dała mojej skórze mocno w kość. Mimo nawilżania i natłuszczania bardzo mocno się odwodniła co zapoczątkowało nadmierne przetłuszczanie z którym nie mogłam sobie poradzić. O ile wcześniej makijaż trzymał mi się na twarzy od rana do wieczora z jedną poprawką w międzyczasie, tak ostatnio co godzinę zmuszona byłam korzystać z chusteczki żeby zebrać nadmiar sebum. Koszmar. 
W trakcie poszukiwań dobrego produktu matującego wpadł mi w oko puder ryżowy marki MIYO, który też zakupiłam, użytkuję i z którego recenzją w dniu dzisiejszym do Was przychodzę.


Opakowanie produktu może nie wygląda rewelacyjnie ale nie uległo żadnemu uszczerbkowi. Puder ma kolor biały i nie nadaje się niestety do aplikacji puszkiem ponieważ zdarza mu się bielić skórę, jeśli nałożymy go zbyt dużo. Lepiej więc dla transparentnego efektu wklepać go w skórę przy pomocy pędzla. 
No i najważniejsze - działanie. Produkt ten pomaga utrzymać w ryzach tłustą skórę. W przypadku nadprodukcji sebum nie zapewni niestety wielogodzinnego matu, ale w moim przypadku wydłużał go nawet do dwóch, trzech godzin co okazało się być dla mnie satysfakcjonujące. 
Moja skóra doszła już do siebie i nie potrzebuje mocnego matu, więc na chwilę obecną spokojnie mogłabym wrócić do poprzednio używanych pudrów, jednak zostanę mu wierna, ponieważ wydłuża on również trwałość makijażu nie wysuszając skóry. Jednak zaznaczę, że mat, jaki ten produkt daje jest dosyć płaski, co niekoniecznie może spodobać się osobom, które cenią sobie naturalny wygląd skóry. Ja omiatam ją po prostu dodatkowo świetnymi kulkami z KOBO [KLIK]


Puder możemy dostać wszędzie tam, gdzie kosmetyki MIYO w cenie 10.49 zł za 9 gramów produktu.



11 komentarzy:

  1. Lubię porządny mat, więc może się mu bliżej przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam o jego działaniu wiele pozytywnych recenzji, ale nie o wydajności. Daj znać, czy w Twoim przypadku też taki jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użytkując niecałe 2 miesiące widzę w nim denko. Jak dla mnie wydajność jest jak najbardziej przeciętna :)

      Usuń
  3. O, ciekawy produkt na horyzoncie! Odkąd mieszkam we Wrocławiu mam możliwość kupna kosmetyków Miyo, może kupię ten puder :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak już usunęłaś mój komentarz, to chociaż trzeba było poprawić błąd...
    Nie zostanę czytelniczką tego bloga, bo to jest lekceważenie potencjalnego odbiorcy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie usuwam komentarzy ;)
      O jaki błąd chodzi?

      Usuń
    2. Drogi Anonimie, odkryłam Twój komentarz w spamie.
      Dzięki za zwrócenie uwagi!

      Usuń
  5. to jest jak dotąd jedyny puder który matowi moja strefę T na kilka godzin, a wyprobowalam i wiele

    OdpowiedzUsuń

Instagram