Bingo Spa. Peeling błotny do twarzy. Kwasy owocowe.


Parę miesięcy temu skusiłam się na zamówienie ze strony Bingo Spa. W pierwszych planach miałam poszaleć z żelami pod prysznic, jednak koniec końców zdecydowałam się na zakup trzech kosmetyków do pielęgnacji twarzy: peelingu i dwóch masek. (40zł z przesyłką) 
Dziś zacznę od Peelingu błotnego do twarzy - kwasy owocowe
Na początek może kilka słów o opakowaniu. A jest ono bardzo w moim guście. Skromny przeźroczysty słoiczek z papierową, estetyczną nakleją. I ta naklejka jednak nie po końca mnie satysfakcjonuje, bo papier jak to papier, szybko się niszczy. Ale przecież opakowanie nie jest najważniejsze.
Co o produkcie? Śmierdzi niesamowicie. Wizualnie jest paskudny, co zresztą same widzicie na zdjęciach.
A działanie? Na sześć. Jest to peeling drobno ziarnisty o delikatnych drobinach. Nakładam go na suchą skórę, bo na mokrej drobiny są praktycznie niewyczuwalne. Po kilkuminutowym masażu skóra jest wprost fantastyczna. Miękka, gładka. Peeling świetnie redukuje suche skórki. W żadnym stopniu nie podrażnia, nie uczula. 
To najlepszy tego typu produkt, który miałam okazję używać do tej pory - a uwierzcie, było tego mnóstwo. 
Z pewnością kupię kolejne opakowanie, ale żałuję, że nie jest on dostępny stacjonarnie.







You May Also Like

3 komentarze

  1. zastanawiałam sie nad błotem z morza martwego z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  2. znalazłam ostatnio kosmetyki bingo spa w sklepie typu "wszystko po 4 zł" :) był tam ten peeling. wzięłam natomiast maskeczkę i również jestem w niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ty z Lublina przypadkiem nie jesteś? GDZIE!?

      Usuń